Tragedia w najwyższym wydaniu. Rambo to przy nim pikuś.
Już scena w więzieniu zaczęła mnie męczyć.
I to był pierwszy sygnał do zaprzestania dalszego oglądania filmu, ale akcja z helikopterami to była przesada.
Film jedna wielka lipa.
Do aktora nic nie mam, ale ten co pisał scenariusz to miał niezłą fantazję ??