Twórcy tej gry chyba sami nie wiedzą w którą stronę chcieli by iść. Bo ani to zręcznościówka ani przygodowka.
Niby 34 tysiąclecie a masę rzeczy trzeba robić ręcznie jak by się latało parowozem, przez co gra zmienia się w maraton klikania
W solo jest przyjemniej, bez odszczepow którzy rozwalą cię bo masz np. auto dokowanie (sic! XXXIV)