Po 20h grania stwierdzam że gra jest strasznie nudna i drewniana.
Walka monotonna choć fajna.
Znaczniki nic nie wnoszące oraz nudne,kilka aktywności i nic więcej,albo modlenie się albo znajdywanie kartek a od czasu do czasu obozy i zamek.Caly czas robi się w kółko jedno i to samo.
Nawet mobki z którymi walczymy nie różnią się od siebie(nawet twarze ubiór oraz ataki mają takie same),nie ma totalnie rozmaitości.
Fabuła Naoe dość fajna.Bezsensowne cele,nic nie wnoszące tylko dają exp i itemki.
Budowanie kryjówki,tragedia.W grze jest nawet pomocnik który czasami robi robotę ale ta gra nazywa się Assassin's Creed a nie mortal kombat(chodzi o Yaya).
Parkour też jest średni i drewniany.Postac potrafi zblokować się w powietrzu(dzieje się to również podczas walki wtedy postać walczy z ostrym cieniem mgły siekając powietrze).Jak można w grze o Assassynach zepsuć wspinaczkę,trzeba poruszać się praktycznie cały czas droga bo każda próba pójścia na skróty kończy się nieudana próba wspinaczki na góry lub blokowaniem o drzewa i krzaki.
Najlepszy jest w tej grze system skradania i zabijania po cichu.
Grafika bajka,ale na PlayStation 5 w kryjówce jest tylko 30fps.
Eksploracha mapy równiez nudzi się po kilkunastu godzinach ponieważ polega ciągle na tym samym.
Bez sensu również jest zbieranie jakiś plonów i materiałów.Nie mieli pomysłu na nic nowego to dodali bezsensowy grind.
I niestety aby dalej pchać fabułę do przodu oraz "cele poboczne" trzeba niestety ta mapę odkrywać a to jest tak męczące że grać się odechciewa.Valhalla była dość nuda ale ta gra przebija ja o 100kroc
O yasuke się nie wypowiem ale to podobno taran który nie potrafi skakać i się wspinać(przypominam że to Assassin's Creed)
Nie ma totalnie podjazdu do Ghost od Tsushima.
I ten system płatności....