UpadłyFranek

UpadłyFranek ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.06.2023 15:50
odpowiedz
UpadłyFranek
1

Nie jest to troling. Powiedzmy ze tak jak nie nazywam sie Franek to historyjka zostala lekko podkolorowana aby wygladalo na tragiczniej. Ale jest ponad 60 tysiecy dlugu i mniej wiecej wszystko sie zgadza.
Kumpel w robocie powiedzial mi kilka tygodni temu ze jest cos takiego ze mozna oglosic swoja upadlosc. Tak jak firmy bankrutuja i to ponoc zwykly czlowiek tez moze zbankrutowac ale on szczegolow tak nie zna jak to w praktyce wyglada wiec zaczalem grzebac w necie o tym ale teraz nie wiem czy to sie oplaca czy nie.

post wyedytowany przez UpadłyFranek 2023-06-15 15:52:13
15.06.2023 15:16
odpowiedz
UpadłyFranek
1

Na tym, forum jest kupa ekspertow wiec moze znajdzie sie jakis prawnik ktory wyda rzetelna opinie na temat mojej tragicznej wrecz sytuacji. Powiedzmy ze nazywam sie Franek Upadly (dane celowo zostaly zmienione). Mam ponad 60 tysiecy dlugu, dla niektorych malo dla niektorych duzo. Nie jestem wstanie splacac swojego dlugu ktory ciagle rosnie.
Jak sie dorobilem dlugu? Samo zycie tu bralo sie kredyty, chwilowki. Jak mialem jeszcze prace legalna to trzeba bylo kupic telewizor tu pralke, tu lodowke, meble itd. Nigdy nie bylo mnie stac na to zeby isc do sklepu wyciagnac gotowke na stol i kupic cos co kosztowalo wiecej niz 500 zl. Na wszystko co cenniejsze bralem kredyty.
No ale wszystko jeblo pewnego dnia. Utrata pracy, konkubina mnie zostawila dla innego co mial kase a ja zostalem sam z dlugami ktore narastaly. Malo tego wynajmowalismy mieszkanie a jako ze ona zawsze obracala sie w ciemnym towarzystwie to przyszli jej napakowani znajomi, kazali zabrac mi swoje rzeczy i wynosic sie bo jak nie to ostro tego pozaluje.
Nie pytajcie o pomoc rozdziny bo ja pochodze z tych co wiekszosc byla alkoholikami i nie utrzymuje z nimi jakiegos wiekszego kontaktu (wiekszosc rodziny i tak juz wacha kwiatki od spodu).

Ale koniec rozczulania sie. Aby uniknac komornika pracuje na czarno czesto zmieniajac prace. Nie jestem zadnym fachowcem wiec czesto pracuje jako pomocnik u tzw Janusza biznesu ktory prowadzi mala firme remontowo-budowlana. Ot jestem od przynies, podaj, pozamiataj, wiec i tak ledwo starcza mi na zycie.
Zaczlem myslec o tzw upadlosci konsumeckiej ale po przczytaniu kilku artykulow, ogladnieciu filmow na Youtube, zrobil mi sie metlik w glowie ze i tak jest wiecej pytan niz odpowiedzi.

Upadlosc konsumecka niby pozwala na nowy start w zyciu i odluza dluznika ale jak skoro sad rzadko przychyla sie do wniosku o calkowitym umorzeniu dlugu? Musialbym chyba zostac kaleka niezdolnym do pracy.
Syndyk ma przejac i zarzadzac moim majtkiem ale jak skoro ja praktycznie nie mam nic. Stary laptop na ktorym pisze teraz. samochodu nie mialem bo nigdy nie bylo mnie stac, mieszkanie nie moje, tylko wynajmuje, telewizora nie mam, tylko stare radio pamietajace jeszcze XX wiek, stare ubrania i kilka drobnych przedmiotow.
Czytam ze sad po ogloszeniu ustali splate dlugu nie dluzszy niz 36 miesiecy. Ale co mi to da? Nawet jak bede mial legalna prace to ile bede splacal moze 100 zl miesiecznie wiec po trzech latach jak bylo tak dalej bedzie 60000 tysiecy zlotych do splacenia.
Majac legalna prace i tak nigdy nie bede zarabial wiecej niz najnizsza krajowa czy troche wiecej.

Wiec co mi tak naprawde da ta upadlosc skoro moje dlugi przez sad nie zostana umorzone?
Wyglada na to ze niema wiekszej roznicy czy komornik siedzi na glowie czy syndyk.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl