IMHO ta recenzja to totalna porażka pisana pod publiczkę. Film jest bdb, choć nie jest typowym Marvelem. Totalnie nie rozumiem skąd ten jad i hate.
"Akcja gry toczy się w roku 2082, ponad 60 lat po tym, jak pożerające silikon mikroby zniszczyły wszystkie procesory, pozbawiając ludzkość dostępu do większości zdobyczy współczesnej techniki."
Uśmiałem się jak norka. Jak silikon, to raczej cycki aktorek porno, a nie procesory.
A jeśli ktoś źle przetłumaczył, i jednak chodziło o krzem, to ciekaw jestem, co autor scenariusza zrobił z 25% masy Ziemi ;>
Zysk mało mówi i jest istotny tak naprawdę tylko dla akcjonariuszy firmy. Skoro nieduża firma generuje miesięczny przychód rzędu 4 milionów euro, utrzymuje za to kilkudziesięciu pracowników i terminowo płaci za usługi kilknastu podwykonawcom, to bez względu na zysk, wynik jest świetny.
Nie jest prawdą, że EVE działa na tylko jednym serwerze. Jest ich kilkadziesiąt, albo i więcej - kiedyś na devblogu EVE był o tym artykuł.
Autor newsa miał zapewne na myśli to, że świat gry jest jeden wspólny dla wszystkich graczy.
Ale EVE jak najbardziej pozwala na bezpośrednie sterowanie własnymi jednostkami.
Czyżby autorowi newsa chodziło o widok z kabiny?
"bądź też wykorzystać go do własnych niekomercyjnych projektów."
Nie ma takiego ograniczenia, że projekty te muszą być niekomercyjne.
Skoro źródła zostaną udostępnione na licencji GNU, to każdy może je modyfikować i rozpowszechniać, nawet sprzedawać. Jedynym warunkiem jest to, że udostępni pełne źródła do zmodyfikowanej przez siebie wersji.