3 lata wcześniej, na swojej Amidze 1200, sluchałem muzyczki w tle, kopiowałem dyskietki i jednoczesnie robiłem sobie gfx w DeLuxe Paint albo renderowałem scenki w Real3D. W pełni działajacy, funkcjonalny multitasking.
No ale Win95 było rewolucją, tak.
Pośród zastrzeżeń japońskiej publiczności nie znalazło się wstawienie cornego murzina za samuraja.
Ok ??????????????????
Serio?
"Świetnie przyjęty" serial?
O Godzilli, w którym prawie w ogóle nie ma Godzilli?
Jaka se kobito robisz?
Filmoznaw-"czyni"?
POTOMKINIĄ?
Serio? Wytyczne z centrali już przyszły, te z potworkami językowymi?
Jprdl.
"Przecież romans pokazany w trzecim odcinku zachwycił mnie swoją intymnością"
Chur wójów medialnych nie może inaczej reagować, boby was elpegi+ zjedli. Tylko zachwyt nad dwoma włochatymi kochankami, i zmarnowane 73 minuty.
Nie mam najmniejszego pojęcia kiedy autor artykuł ironizuje, kiedy szydzi, a kiedy mówi to co faktycznie myśli.
Bo cały ten serial to jest totalne gówno. Doprawdy nie mam pojęcia gdzie są te epickie monumentalne sceny, a siedzę 2 m od 50 calowego telewizora. Bida, nędza, trzy domki we wiosce, wieża powiązana sznurkiem i trzyokrętowa "armada" jachcików Numenoru na ratunek Śródziemia.
... Bezosa na miliony, co za frajer...