"60fps to jest dolna granica jakiejkolwiek płynności"
Miliony ludzi chodzących do kina oglądając filmy w 25FPSach jakoś nie narzeka na płynność. Tak samo miliony graczy konsolowych, gdzie prawie żadna gra nie przekracza 30 klatek.
Dla mnie nie chodzi o płynność a o responsywność gry, bo to faktycznie w 30 klatkach po prostu czuć i to jest trochę technologia rodem z 2010. Wiadomo jednak że hasło "60FPS" gorzej się sprzedaje niż "4K" bo przeciętny konsument nie ma pojęcia jak działa to pudełko z grami które stoi pod jego telewizorem.
IMHO tylko Switch jest warty uwagi bo jako jedyny oferuje cokolwiek czego nie da Ci PC.
Sony przez exclusivy przegrał u mnie dawno temu (najniższy poziom marketingu na którym tracą gracze i prawdziwi twórcy gier), Xboxa lubię ze względu na pady i kilka innych rzeczy, ale nadal nie wiem czemu miałbym wybrać którąkolwiek z konsol kiedy mogę mieć komputer, który zrobi wszystko co konsola a do tego jest również narzędziem do pracy.