Co do trollingu- nie MGS 5 tylko MGS V jak Venom :D
Żadna główna odsłona cyklu nie była oznaczana rzymskimi cyframi, już tytuł robi w bambuko :P
A po co? Na wszystko są już dowody, więc wyrok w tej kwestii nie ma żadnego znaczenia. To niszczenie kariery Deppa odbyło się na podstawie samego pozwu bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia sytuacji, teraz sytuacja jest inna bo wszystko jest już jasne skoro każdy ma wgląd jak przebiega rozprawa
Przez całą grę przeciwnicy za nic mieli moje ataki wyprowadzając swoje w tym samym czasie. Jakież było moje zdziwienie gdy pod koniec gry zderzyłem się kamehami z jednym z końcowych bossów dowiadując się że ta mechanika jednak istnieje :0
Również wszedłem z ciekawości sprawdzić czy załapie się na listę :D
Ta gra trzyma przy sobie właśnie dzięki temu community, jedyna gra w której ludzie wręcz walczą między sobą o możliwość pomocy :^)
Nowsze było jeszcze twinsanity, przez wielu uważane za najlepszą część. Osobiście tylko w tą nie grałem więc się nie wypowiem :D
Dało się przerobić od bardzo dawna, ale nie sądzę że byłby to aż taki problem. W końcu nie było jeszcze konsoli wolnej od piractwa prócz chyba tylko xboxa one a i tak konsole jakoś dożywają starości. Na vitę po prostu nie wydawali gier. Pamiętam tylko same porty i z dwie-trzy gry ze startu konsoli. Vita została już tylko platformą do japońszczyzny
Miało by bardzo dużo sensu. ale jako swoisty player video na VR. Oglądasz sobie dowolny film z dysku czy odcinek serialu siedząc w samolocie i oglądając jednocześnie widoczki z jakiejś rzeczywistej trasy
Stwierdził że JoJo z uwagi na unikatowy styl nie nadaje się do ekranizacji. Trzeba jednak przyznać, ma wyjątkowe wyczucie powierzając koniec końców projekt małemu studiu znikąd :D
Wstawki wyciągnięte żywcem z komiksów, świetna kreska i dobór OP/ED. Utwory z endingów są podrzucane prosto z jego osobistej playlisty :P
Co do kreski zgodzę się całkowicie, proporcje postaci w pierwszych partach mangi zwalały z nóg :D
Powodzenia z przyszłymi partami, dalej jest jeszcze ładniej(no może prócz czwartego partku gdzie kreska i animacja lecą na łeb na szyję).
W artykule jest duży błąd, co do cierpliwości autora. Czekać 25 lat wcale nie musiał, bo pierwsza ekranizacja SC pojawiła się już w 1993 :D
W jego oczach okazała się klapą, dlatego sam z kijem w ręku zabronił tykania jego dzieła w przyszłości. Przełamał się dopiero w 2012 za sprawą David Production :D