Popchnąłbym Geralta w stronę najbardziej atrakcyjnej i pożądanej istoty w uniwersum Wiedźmina. Płotki. No bo na co mu jakaś baba?
Zacząć programować i może stworzyć pierwszą małą grę. Oraz najważniejsze. Kupować mniej na promocjach.
Steep. Góry, ośnieżone szczyty, pokryte białym puchem drzewa i lodowa kołderka na ziemi. Chłodne, ale przyjemne doświadczenie. Brrr....
Kratos mógłby wybrać saneczkarstwo. Ciekawi Was dlaczego akurat ta dyscyplina? Bo nie będzie sam w drużynie. Ma partnera, z którym świetnie się dogaduje:)