Biorąc pod uwagę ilość bugów w ich grach, powinni zatrudniać testerów a nie programistów.
Czyli wydadzą Torchlight 2 równolegle z Diablo 3 (na się ukazać w okolicach lutego 2012)? To chyba nie jest najlepszy pomysł.
Z recenzji rozumiem, że dla fanatyka Warhammera, gra jest dobra. A jeżeli ktoś nie jest fanatykiem - i ma stosunek do Wahammera neutralny ?
Oby nie było problemów, szczególnie w wersjach na konsole (na PC-ta nawet jak DLC nie działa, to zwykle pojawia się jakiś crack/obejście). Czekam właśnie na swoją kopię w wersji na PS3
Ciekawe tylko, czy DLC będzie działało z wersją gry dostępną w Polsce. Biorąc pod uwagę dotychczasowe "osiągnięcia" Cenegi w temacie DLC można mieć poważne wątpliwości.
Nowa cena 3ds jest zachęcająca. Tyle tylko, że na konsolę jest dokładnie 1 gra warta zagrania - Zelda. Kto wyda 700zł na konsolę dla 1 gry?
Dodatkowo ta "zablokowana" zawartość to nie jest kluczowy element gry, tylko jakieś misje poboczne. Bez tej zawartości będzie się dało w grę grać, przejść ją itd.
Można to traktować jako bonus od producenta dla graczy, którzy kupili grę nową (i dali dzięki producentowi zarobić).
Używając analogi z samochodami - jak kupujesz nowy samochód możesz do niego dostać na przykład darmowe AC/OC, preferncyjne oprocentowanie rat itp. Jak kupujesz używany - tego nie dostaniesz.
Tak naprawdę w całej tej zabawie nie chodzi o gości sprzedających gry na allegro. Sprzedaż gier w Polsce naprawdę nikogo specjalnie nie interesuje. To jest metody walki z amerykańskimi sklepami w rodzaju GameStop, które odkupują używane gry od graczy na 20$, i sprzedają je za 55$ (kiedy nówka kosztuje 60$) - a producent gry nic z tego nie ma.
[72]
Tylko teraz osoba, która kupiła by od ciebie "20zł taniej" kupi nową wersje (może nie od razu po premierze, ale kupi) - i producent zarobi. Wiele osób mając do wyboru nówkę i używkę tańszą o 20zł kupi nówkę, a nie niewiele tańszą używkę pozbawioną zawartości - i o to chodzi producentowi.
"...Ja osobiście na PS3 kupuję wyłącznie używane gry..." "...tę jedyną grę (RAGE) ściągnę pirata i przejdę na piracie na PC..."
I to ma być groźba? Dla wydawcy i producenta nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Na osobie kupującej używane gry zarabiają dokładnie tyle co na osobie grającą w piraty - czyli zero.
Ciekawe tylko, czy to dodatkowe 300 tysiecy graczy przekłada się na zyski firmy - czyli czy zdecydowali się wydać w grze jakieś prawdziwe pieniądze. Nie jest sztuką dać komuś coś za darmo - sztuką jest przy takim modelu zarobić.
Jeżeli nie ma opcji zakupu sterydów, przekupywanie agencji antydopingowych, zakupu nowych, niewykrywalnych w testach leków, wynajmowania skompromitowanych lekarzy do ich podawania itd. to to nie jest symulator drużyny kolarskiej. W tym "sporcie" liczy się tylko chemia...
Ja tutaj czegoś nie rozumiem. Jeżeli podłączenie do internetu jest potrzebne tylko do instalacji, to jak gra będzie sprawdzała ilu jednocześnie graczy gra na tej samej kopii (skoro ma być limit do 5).
"I stracili właśnie klienta na Arkham City. "
W jaki sposób stracili klienta. Ogólnie jedyne osoby, którym takie postępowanie przeszkadza, to kupujący gry używane - a tacy ludzie nie są klientami producenta gier (producent nic ze sprzedaży gry używanej nie dostaje).
Po takiej "akcji reklamowej" nigdy nic nie kupię na tym serwisie. Cała akcja pokazuje kompletny brak szacunku dla klientów serwisu i nigdy nie wiadomo, czy na rok ktoś znowu nie wymyśli sobie jakiejś "reklamy" blokującej płacącym klientom dostęp do ich własności na tydzień albo miesiąc.
Grę wyda Cenega? Ciekawe co tym razem będzie nie tak - gry nie będzie przez miesiąc po wydaniu (jak RDR) czy nie będzie download content (jak z Mafią 2) albo DLC nie będzie działać z ich wersją (Fallout 3)?
Kompletnie nie rozumiem firm, które decydują się wydawać gry MMO.
Owszem z punktu widzenia nie mającego kontaktu z rzeczywistością i nigdy w nic nie grającego dyrektora generalnego takie gry to marzenie. Nie dość, że dostajesz kasę sprzedając samą grę, to jeszcze potem miliony płyną za abonament przy niemal zerowych kosztach.
Natomiast jakim cudem wszystkim umyka fakt, że żadna gra MMO oprócz World of Warcraft nie odniosła sukcesu, a spora część okazała się gwoździem do trumny producenta, nie jestem w stanie pojąć.
Moim zdaniem nikt nie jest w stanie wypuścić gry MMO, która odniosła by sukces. Nie wiem nawet, czy Blizzard byłby w stanie stworzyć taką grę.
Kolejny powód, żeby nigdy nie kupować polskich wersji gier. Amatorskie tłumaczenia, głosy kompletnie nie pasujące do postaci, ton głosu kompletnie nie pasujący do sytuacji (czytanie z kartki), nieprawidłowo dobrana głośność (patrz Prince of Persia), a teraz jeszcze brak dodatków.
Ciekawe, recenzja gry, której w Polsce legalnie nie da się kupić... No chyba, że nie zauważyłem jak uruchomiono Live w naszym kraju - jak ostatnio sprawdzałem miał być dopiero jesienią 2010.
Aha. A na torrentach dzień po premierze gry (albo nawet tydzień przed) pojawi się wersja z crackiem, który umożliwi granie offline.
I jak zwykle najgorzej będą mieli legalni gracze - konieczność stałego podłączenia sieciowego, niemożliwość sprzedania gry itd. Piracie nie będą mieli takich problemów
Kolejna "profesjonalnie" spolszczona gra na PS3 - ble. Poważnie zastanawiam się nad kupnem PS3 (żeby sobie pograć na przykład w InFamous) ale to spolszczenia skutecznie mnie do zakupu zniechęcają. Jakbym chciał słuchać gościa nieudolnie czytającego tekst z kartki włączyłbym sobie w telewizji obrady sejmu... . Przynajmiej tym razem będzie opcja kinowa.