Długo się zastanawiałem czy cokolwiek napisać, ale doskwiera mi ta sprawa już od pewnego czasu.
Zwykłem się w ogóle nie udzielać i być raczej biernym obserwatorem. Konto założyłem dawno temu głównie dla sklepu i okazjonalnego dostępu tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Jednak śledzę całą tę sytuację związaną z TLOU2 i chciałbym czymś się podzielić. Będzie to apel do Szanownych Redaktorów. Ci, których to głównie dotyczy, się domyślą, pozostali owego apelu nie potrzebują, ale mogą poczytać ku przestrodze.
Kochani Redaktorzy! Ogarnijcie się! Ot tak, po prostu. Rozumiem Waszą frustrację kiedy czytacie setki teorii spiskowych, wyzwisk i innych godzących w Wasze dobre imię i Waszą niezależność wiadomości. Nie zamierzam wnikać czy są one uzasadnione czy też nie. Mógłbym tu wcisnąć wywód o prawdzie leżącej zawsze po środku, ale szczerze? Mam to gdzieś, bo to nie sedno sprawy.
Jednakże, czy tego chcecie, czy nie; czy odbiorcy Wam to przyznają, czy nie... jesteście elitą i wzorem dla polskiego środowiska graczy. Ludzie przychodzą po Wasze opinie na tematy związane z grami. Czy się z owymi opiniami zgadzają jest nieistotne. Liczy się to, że chcą je poznać. Ja zresztą też. Nie zliczę nawet ile Waszych materiałów przeczytałem, odsłuchałem, bądź obejrzałem. Czy zgadzałem się ze wszystkimi? W życiu! Po prawdzie to nawet w kwestii TLOU2 się z Wami nie do końca zgadzam. Ale trwam przy Was, bo nawet jeśli, w moim osobistym mniemaniu, któryś z Was czasem gada od rzeczy (hej, mi też się zdarza, może nawet ten wywód tak odbierzecie), chcę poznać Wasze stanowisko.
Jednakże bycie elitą czy wzorem wiąże się z pewną odpowiedzialnością (i nawet nie wiecie jak bardzo kusiło mnie żeby tu zacytować wujka Bena). Od elity wymaga się więcej. Jako odbiorcy oczekujemy zatem od Was pewnego poziomu wypowiedzi, wyższego niż przeciętny pecetowiec, konsolowiec, czy inny owiec (be-e-e). Jako osoba kulturalna rozumiem doskonale jak bardzo frustrująca potrafi być dyskusja z rozmówcą raczej prymitywnym, skorym do wyzwisk, do którego nie trafiają żadne argumenty. Ale czytając Wasze niektóre wypowiedzi pod wątkami TLOU2 czasami musiałem poprawić okulary, zapalić światło i dwukrotnie sprawdzić obecność tagu redakcyjnego, bo nie mogłem uwierzyć, że autor danego wpisu nie jest kolejnym trollem w tym szaleństwie. Jest sporo użytkowników stojących po Waszej stronie w dyskusji o tej grze jak również Waszych oponentów, którzy reprezentują wyższy poziom wypowiedzi. A mimo to tych drugich zbywacie tekstami typu: "lol, udowodnij" albo "nie znasz się, bo nie grałeś". Parafrazuję, nie chce mi się szukać konkretnych cytatów, chodzi o generalne przesłanie niektórych Waszych odpowiedzi.
I nie, argument, że z prostakiem nie da się inaczej do mnie zupełnie nie trafia. Primo, nie wszyscy Wasi rozmówcy to prostacy. Niektórzy kulturalnie i merytorycznie wyrażają swoją opinię. Nawet jeśli, w Waszym mniemaniu, jest całkowicie błędna czy wręcz brzmi jak teoria spiskowa, forma pozostaje zachowana i takim rozmówcom należy się szacunek z racji tego, że nawet poirytowany i sfrustrowany zachował poziom. Niestety, nie zauważyłem znacząco kulturalniejszych odpowiedzi pod ich adresem.
Secundo, ponownie, jesteście wzorem do naśladowania. Macie być od tych "prostaków" lepsi. I gwoli sprawiedliwości, prostacy wyroili się po obu stronach barykady. Jako Redaktorzy powinniście wyznaczać poziom dyskusji Waszym zwolennikom, nawet ich skarcić jeśli przeginają. Przeciwników zaś winniście traktować z szacunkiem, nawet, a może zwłaszcza, kiedy oni tego nie robią. Ot, świecić przykładem. I wiem, że wymaga to wręcz Jezusowej cierpliwości, ale chociaż spróbujcie łagodzić konflikt miast go zaogniać. Przed wysłaniem posta przeczytajcie go ponownie i zredagujcie (z racji Waszego zawodu to powinno być banalne) w bardziej kulturalną formę.
Jest taka stara zasada: "Nie kłóć się z idiotą, bo najpierw Cię sprowadzi do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem." I niestety to widać w tych wątkach. Czy osoba której odpowiadacie jest wyzywającym Was prostakiem, czy człowiekiem ogólnie kulturalnym, który lubi sobie pospiskować, czy wreszcie merytorycznym oponentem, któremu nie da się nić zarzucić, powinniście zawsze równać w górę.
Kulturalniejsze wypowiedzi można dodatkowo nagrodzić wpisem "dziękuję Tobie, Użytkowniku_123 za kulturalną dyskusję" a te prostackie zganić "uprzejmie Cię proszę Trollu_456 abyś następnym razem wyrażał się w nieco bardziej stonowany sposób". I wierzcie mi, bo mówię z własnego doświadczenia. Osoba wyrażająca się prostacko, którą z uporem traktujecie kulturalnie, w 90% przypadków w końcu się uspokaja i okazuje się, że emocje wzięły górę, nałożyły się czynniki zewnętrzne, doszły problemy osobiste i skumulowało się to wylewem frustracji na forum. A spokojne zrozumienie miast dolewania oliwy do ognia podziałało jak lekarstwo. Kto wie, może nawet ktoś taki ostatecznie powie Wam "przepraszam". Naprawdę, polecam takie podejście.
Dziękuję Wam jeśli to przeczytaliście. Gorąco proszę o rozważenie powyższego przesłania. Wszyscy powinniśmy trochę stonować w dzisiejszych czasach. Sam nie jestem idealny i czasem zdarza mi się wyrzucić frustrację na jakimś forum. Ale trzeba się troszkę kontrolować. A, co właśnie zauważyłem, pisanie kulturalnego apelu leczy nagromadzenie frustracji podobnie jak złośliwy komentarz. Jestem znacznie spokojniejszy niż kiedy pisałem pierwsze zdanie. Muszę to robić częściej.
Szanowni Użytkownicy, którzy aż tutaj dotarli, Was ten apel również dotyczy, ale zrozumiem, że zwykły obywatel nie zawsze będzie zaglądał do internetu w stuprocentowej formie kulturalnej. Mam jednak nadzieję, że kiedy w przyszłości najdzie mnie ochota by znów poczytać GOL-owe forum (obecnie bardzo potrzebuję detoksu) zobaczę trochę więcej kultury i wyrozumiałości po obu stronach.
Wszystkim Redaktorom, Użytkownikom i Trollom życzę serdecznie miłego dnia i dobrej zabawy czy to przy TLOU2, czy dowolnym innym tytule.
Odniosę się do kwestii Minsca dla fanów tej postaci. Pojawia się on cały i zdrów w MMO Neverwinter jako NPC i towarzysz kilku questów (obok innych VIPów z Faerunu takich jak Elminster, Drizzt czy Linu z pierwszego NWN). Wydarzenia tej gry również toczą się jakieś sto lat po BG2 a Minsc (wraz z swym chomiczym kompanem) po prostu spędził ten okres zamieniony w kamień i dopiero krótko przed wydarzeniami z gry został przywrócony do życia. Jasne, Neverwinter jest dość mało popularne a jego jakość pozostawia sporo do życzenia (jak większość "darmowych" MMO z opcjonalnym P2W), ale niektóre motywy fabularne, zwłaszcza z późniejszych dodatków, nawet się bronią (jak na gatunek, wiadomo, że rasowym RPGom żadne MMO nie dorasta to pięt). Jeśli jednak twórcy BG3 uwzględnią te wątki szansa na cameo Minsca byłaby wcale nie tak mała.
Co zaś do samej gry, czekam z niecierpliwością. W okresie popularności dwóch pierwszych BG jakoś przegapiłem te tytuły (nie miałem zbyt wielu graczy wśród znajomych a dostęp do informacji z branży był ograniczony do czasopism, które też nie zawsze docierały do wiejskich kiosków). Później kilka razy planowałem spróbować, ale zawsze była jakaś świeża gra, która stawała się natychmiastowym priorytetem. A teraz, po tylu latach nie mogę się już przemóc do starych rozwiązań graficznych i mechanicznych (brak nostalgii zdecydowanie tu nie pomaga). Cieszy mnie więc, że powstaje współczesny duchowy spadkobierca. To co zobaczyłem na prezentacji trafia w moje gusta jako fana klasycznych RPG, systemu D&D i uniwersum Forgotten Realms.
W Seat of Knowledge w Pandarii można spotkać nocnego elfa, który co chwilę zerka na mapę (animacja taka), gdzieś oglądałem, że to też jest dla upamiętnienia gracza, który najczęściej grał właśnie tym elfem i słynął wręcz z tego, że ciągle się gubił, co skutkowało właśnie częstym sprawdzaniem mapy.
Lubię nie tylko spotykać (i wyrzynać tysiącami) orków, ale przede wszystkim grać orkiem, dlatego dla mnie na topie, mało oryginalnie: WoW i Skyrim, za tę właśnie możliwość. Poza tym, gra może nie powala ani ogólną fabułą ani rozwiązaniami graficznymi, ale osobiście świetnie się bawiłem, grając orkowo-goblinowym duetem w Of Orcs and Men.
Assassin's Creed to seria, która zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu, zwłaszcza, że niechcący przewidziałem jej powstanie na rok przed pierwszym zwiastunem jedynki. Zawsze lubiłem dwie inne serie Ubisoftu: Prince of Persia oraz Splinter Cell. I kiedyś sobie rozważałem, że fajnie by było gdyby powstała gra z akrobacjami i szermierką w stylu PoP, ale żeby też można użyć tak uwielbianych przeze mnie w SC ataków z zaskoczenia, chowania się na widoku i tym podobnych. Pierwsze zwiastuny AC były ziszczeniem tych marzeń. A gdy doszło do tego podejście twórców do historii, którą zawsze lubiłem (eksplorując samodzielnie, bo podobnie jak u większości, w szkole to było tylko "połącz datę z wydarzeniem i nie musisz wiedzieć nic więcej"), wiedziałem, że to będzie hit. Grywalnością jedynki i schematycznością misji lekko się zawiodłem, ale trzeba pamiętać, że był to eksperyment z totalnie nowym gatunkiem gry, hybrydą skradanki, zręcznościówki i szermierki w otoczce sandboxowej. Do tej pory używa się wszędzie sformułowania "podobne do AC". W dwójce się zakochałem od pierwszych minut. Co zaś do odwzorowania miast i bazy danych Animusa, ze 2 lata temu byłem wraz z matką na wycieczce po Toskanii. Kilka miejscówek, zwłaszcza w samej Florencji odwiedziliśmy poza programem zwiedzania w czasie wolnym a o ich istnieniu i kilku faktach na ich temat dowiedziałem się przede wszystkim dzięki AC2. I tak, pomijając oczywistą skalę potrzebną w tych grach są odwzorowane bardzo dobrze. Jedyny istotny wyjątek to wspomniane przez kogoś Baptysterium. Ten budynek rzeczywiście nie powinien być wycięty niezależnie od okoliczności.
Albo nie mogę po prostu ich znaleźć (są na zablokowanej stronie np.) albo brakuje kilku rzeczy, które mogą się przydać:
1. Nie widzę wpisu na temat Polly i związanego z nią questu. Po trzecim przejściu gry mogę powiedzieć, że jej zadanie odblokowuje się po mniej więcej 10 rozmowach (dokładnie nie liczyłem, więc +/-2).
2. Gdy grałem złą postacią na Wyspie Czaszki dołączył do mnie duch Wrony jako bonusowy towarzysz (można go mieć poza normalnym towarzyszem na Wyspie Czaszki), z nim związane jest kilka zadań oraz alternatywne rozwiązania kilku innych. Jako neutralny ani dobry Wrony nie znalazłem, więc widocznie to jest ten "potężny upiór, którego przyciągniesz", o którym wspomina Kostuch w jednej rozmowie. Mi osobiście ukazał się po drodze od miejsca z najedzonymi ghulami do mostu na którym jest więziony Zachariasz, ale może ma więcej spawn pointów.
3. Każde zadanie związane z Edwardem warto wykonać od razu, zarówno jego spadek jak i główny quest Łowców Demonów za lawą. Dopóki się tego nie zrobi Edzio nie chce opuścić Caladoru. Raz mi się zdarzyło, że wypłynąłem bez niego na pokładzie i po powrocie na Calador nie mogłem go już znaleźć do samego końca gry (grałem dobrą postacią, więc nie odszedł z powodu karmy).
4. Bardziej kosmetycznie/kolekcjonersko, ale przy legendarnych przedmiotach można dodać wpisy o księgach ich dotyczących. Znalazłem stronę na której wymienionych jest 27 z 30 ksiąg, znalezienie pozostałych trzech nie powinno być trudne. Na pewno ułatwi to śledzenie przedmiotów które mamy i do których musimy wrócić później bez konieczności ciągłego wracania do poradnika celem sprawdzenia tego.
5. W poradach dotyczących eksploracji można zamieścić wpis o zaklęciach telekinezy dających możliwość "Skanowania" okolicy w poszukiwaniu ukrytych skarbów.
6. W spisie ziół zdecydowanie brakuje informacji o możliwości wykorzystania ich do mikstur, zwiększających atrybuty o 5 punktów. Warto zachowywać zioła na te właśnie mikstury. Przydałaby się też lista miejsc, w których można dostać odpowiednie receptury.
W przypadku problemów na temat któregoś z w/w punktów zapraszam do kontaktu (numer podałem w poprzednich postach), postaram się pomóc jak tylko mogę.
koruss89 po prostu pogadaj z Kostuchem o admirale Alvarezie i powinna się wyspa odblokować od razu. Chyba że masz jakąś wadliwą wersję.
@SalatarV7 trochę nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, chodziło mi, że kieruję ją do wszystkich, którzy mają problem z Margoloth, nie zaś, że wszyscy mają z nią problem. Dla mnie na przykład Margoloth też jest banalna, bo w momencie walki z nią moja postać ma zazwyczaj walkę bronią białą czy magią oraz wytrzymałość na maksymalnym poziomie :-) a krokodyl987 gra Voodoo, bo wspomina o ciągłym używaniu Pocałunku Śmierci, stąd moja rada użycia Klątwy Osłabienia :-)
Co do małpki potrzebnej przy zadaniach: na pewno zadanie z pierścionkiem dla gnoma na Kila i skarb Romanowa dla Patty na Antigui wymagają małpki, ale generalnie jest przynajmniej 20 miejsc, w których małpka może zdobyć dla nas coś ciekawego (dla mnie najcenniejsze są rośliny do mikstur zwiększających atrybuty). Dopiero za drugim razem grając zrozumiałem, że małpki kręcące się w nietypowych miejscach są wskaźnikiem, gdzie samemu można użyć swojej :-) Sprytnie zrobione, w 2-ce tego nie było i wiele świątyń dokładnie zbadałem dopiero przy 3-cim przechodzeniu gry.
Eldorados, odpowiedziałem na Twoje pytania, otwórz moją poprzednią wiadomość w całości.
To po kolei: @koruss89: po pierwsze każda wyspa jest odblokowywana dopiero po rozmowie, która jej dotyczy. Rozmowy takie można odbyć z Kostuchem zaraz na początku gry. Po drugie są wersje gry z oraz bez DLC (z angielskiego Downloadable Content - dodatkowa zawartość do pobrania zazwyczaj za opłatą) - najprościej sprawdzić czy masz Zbroję Awanturnika, jeśli tak (pojawia się po opuszczeniu Wybrzeża Krabów po raz pierwszy) to masz pakiet DLC i musisz tylko pogadać z Kostuchem, żeby odblokować. Jeśli nie ma zbroi, nie masz DLC i nie uzyskasz dostępu do wysp dopóki go nie pobierzesz. @Vahid - legendarnych przedmiotów jest 30 jeśli posiadasz Wyspę Mgieł. Po jednym przedmiocie na każdy atrybut, po jednym na każdą umiejętność oraz z Wyspy Mgieł przedmiot dający bonus do chwały. Niektóre z przedmiotów są zakopane razem ze skarbem i można je zdobyć dopiero gdy znajdziesz dotyczącą ich książkę, która X-uje skarb na mapie. Dla zdobycia innych należy wykonać zadanie, wygrać minigrę a 2 czy 3 trzeba po prostu kupić. Po prostu sprawdź, którego przedmiotu Ci brakuje i napisz do mnie na gg (7395492) a powiem Ci gdzie i jak go zdobyć. @krokodyl987 (i wszyscy mający problem z tą pięknością) Margoloth potrafi uderzyć całkiem mocno, poza tym jej pomocnicze wielkie pająki też mają dość mocne ataki. Widzę, że grasz Voodo, powinnaś zatem dysponować Klątwą Osłabienia - nagroda za quest Baraki po otwarciu bramy. Jeśli ją rzucisz to nie tylko ciosy Margoloth nie zrobią na Tobie żadnego wrażenia ale i ona szybciej padnie. @Eldorados po kolei 1. wschodni Calador odblokowujesz zadaniem dla Eldrica na początku rozdziału trzeciego. 2. nie, jedynie wykuwanie i ulepszanie broni białej, wszelkie zbroje zdobywasz lub kupujesz. 3. Fajne pytanie i byłoby miło, ale to nie to, po prostu dostajesz małpkę która jest mała i wejdzie w ciasne miejsca, w których Ty się nie zmieścisz, często są tam ukryte skarby, rośliny zwiększające statystyki czy nawet fragmenty potężnych broni. Miejsca takie są w grze sprytnie oznaczone, po prostu kręcą się tam małpki. Więc kiedy widzisz lub słyszysz małpie piski, rozejrzyj się wokół za ciasnymi przejściami. (wyjątek - Kila, tam małpy kręcą się wszędzie, chociaż pod bazę piratów zajrzeć warto) 4. nie zauważyłem by poziom trudności miał jakikolwiek wpływ na zdobytą chwałę czy nagrody, po prostu przeciwnicy są twardsi i bardziej bolą ich ciosy. Jeśli lubisz wyzwania graj na wysokim (chociaż przy walce/magii/wytrzymałości na 100 nawet wtedy jesteś niepokonany), jeśli chcesz się delektować fabułą bez spinania przy większych walkach czy bossach weź średni. Poziom niski jest dla Amerykanów, nam aż takie uproszczenia nie są potrzebne :D ponownie zapraszam z dodatkowymi pytaniami na gg (numer wyżej), zawsze chętnie udzielę pomocy współgraczom :)
SalatarV7 są trzy całkiem porządne miecze do złożenia. Miecz Koronacyjny Caladoru: obie części w Caladorze: ostrze w zamku z Grimuarem za kolumną na placu gdzie jest Władca Cieni. Rękojeść w zamku za lawą w wieży o zniszczonych schodach (trzeba użyć przemiany w papugę z innej wysokiej lokacji). Kulisty Cierń czy jakoś tak, wiem że jedna część jest na Tacarigui w najdalej na północ wysuniętym budynku Inkwizytorów (jeśli grałeś w 2 to ten gdzie więzili Largo), nie pamiętam gdzie jest ostrze, ale można oznaczyć mając jedną część. I w końcu najlepszy miecz w grze Oko Krakena: jedna część znajduje się na Taranis w jaskini z czaszką (zadanie Zachariasza), po wejściu trzymaj się lewej strony i w jednym punkcie użyj przemiany w papugę. Druga część na Kila za wielką bramą na najniższym poziomie dżungli w małym jeziorku, polecam skanowanie za pomocą telekinezy.
SalatarV7 Obie części miecza znajdują się na Taranis. Jedna w namorzynach przy zniszczonej przez Cienie ziemi, na samym brzegu (niedaleko miejsca gdzie spotykamy Shaxa), druga na plaży najdalej wysuniętej na północny wschód. Najlepiej mieć telekinezę jakąś bo obie części leżą w wodzie, więc można przegapić. Wymieniam oba miejsca, bo nie pamiętam już która część gdzie leży.
Mam pytanie dotyczące questu związanego z Polly. Ktoś wie dokładnie ile dialogów trzeba z nią przeprowadzić by zadanie dodano do dziennika (oczywiście pełnych nie standardowego "ogól się")? Gram drugi raz i nie wiem czy mam się spieszyć ze zdobyciem okrętu czy mogę zrobić najpierw wszystkie wyspy i samo zostawienie na później Kryształowych Portali wystarczy na nowe rozmowy. Jeśli ktoś zna dokładną lub chociaż przybliżoną odpowiedź będę wdzięczny za podanie jej na gg (numer już podawałem, ale 7395492), bo nie zaglądam tu za często.
Witam wszystkich. Przeglądam tak sobie komentarze i widzę ciągle powtarzające się pytania i problemy, dlatego postanowiłem stworzyć rozpiskę kilku najczęściej pojawiających się kwestii:
1. Niedostępne części regionów: tereny za lawą na Caladorze, siedziba Zachariasza na Taranis oraz obszar za wielką bramą na Kila zostają odblokowane po spełnieniu kilku warunków:
- dołączenie do frakcji
- rozwiązanie problemów innych frakcji (tych głównych, nie pobocznych. Można je poznać po tym, że są na górze dziennika, nie pod zakładkami dotyczącymi konkretnych wysp)
- po trzecie wreszcie wejście do rozdziału trzeciego (po zdobyciu Grimuaru dla Eldrica). Wtedy otrzymujemy zadanie zwerbowania 3 magów a każdy z nich ma jakiś problem związany z niedostępnym dotąd terenem, który należy rozwiązać.
2. Warto już na początku gry wyczerpać tematy rozmów z Kostuchem. Odblokowuje to kilka ważnych zadań oraz DLC dla tych co je mają.
3. Kwestia Margoloth: dotrze się do niej przez świątynię na północy, zablokowane jaskinie to WYJŚCIE po konfrontacji. Świątynia sama działa na zasadzie wszelkich świątyń w Risen 2: tzn żeby odblokować pewne przejścia trzeba odnaleźć posążek i postawić go na postumencie przy drzwiach, które chcemy otworzyć. Dla kogoś, kto grał w 2-kę będzie to oczywiste, ale nie wszyscy grali a ta świątynia to chyba jedyne miejsce które tak funkcjonuje. Co do samej Margoloth wystarczy mieć odpowiednio potężną postać i nie będzie ona problemem:)
4. Napoje zwiększające statystyki. Z tego co pamiętam to prawie wszystkie przepisy można dostać u alchemików (1 permboost/alchemika). Wyjątkiem jest przepis na miksturę walki na dystans. Jest ona w ruinach zamku w Caladorze (tych zwiedzanych z Winterem). W jednym miejscu (gdzieś w połowie drogi do miejscówki, w której był Władca Cieni) jest układanka z 3 kół którą należy rozwiązać, obok otworzą się drzwi i w środku jest przepis (albo w skrzyni albo na podłodze).
5. Miejsca, które warto odwiedzić jak najszybciej:
- jakikolwiek handlarz sprzedający wytrychy, polecam Antiguę, bo tamtejszy sprzedawca będzie jednocześnie pierwszą spotkaną postacią, nie sposób gościa przegapić)
- dla posiadaczów DLC Wyspa Mgieł - południowa część wyspy - jest tam legendarny przedmiot trwale zwiększający chwałę o 10% - w skali całej gry, wszystkich zadań i bestii jest do ogromny bonus, pozwalający na rozwinięcie na maksa 1-2 statystyk więcej.
- warto jak najszybciej zdobyć duży statek. Po pierwsze, można od razu zaprosić na pokład kolejnych towarzyszy. Po drugie odblokowuje się papugę, która nie jest ozdobą a środkiem do zdobycia najpotężniejszej zbroi w grze. Z Polly należy rozmawiać po każdym zakończonym zadaniu z kategorii zadań głównych. Niestety wykonałem większość jeszcze przed dołączeniem do frakcji i nie starczyło mi zadań głównych do odblokowania questu.
6. Sama zbroja jest na Tacarigui w jaskini o zablokowanym wejściu, w wodzie nieco na wschód od plaży przy latarni. Pasujące do niej inne elementy (każdy najpotężniejszy w swojej kategorii) to:
- buty - Kila w jaskiniach pająków za Margoloth, jedna ze skrzyń
- spodnie - Calador w zrujnowanym zamku po drugiej stronie lawy
- hełm - do zdobycia już w początkowych etapach - Taranis, wrak statku na plaży nieopodal zaparkowanego okrętu Mendozy. trzeba się nagimnastykować skokami lub użyć zmiany w papugę i wejść na górny pokład.
- nie w zestawie ale najlepszy miecz to Oko Krakena - rękojeść jest na Taranis w jaskiniach zwiedzanych dla Zachariasza (po wejściu lewa odnoga, kawałek trzeba przelecieć jako papuga), ostrze za wielką bramą na Kili, leży sobie na dnie małego jeziorka kawałek na wschód i trochę na północ od bramy.
7. Warto na początku być trochę wrednym, bo przy osiągnięciu poziomu bodaj 20 na 3 głównych wyspach pojawiają się dodatkowe bandy cieni - każda z Władcą = 3 dodatkowe Czarne Serca. Przy osiągnięciu poziomu poniżej 10 nieodwracalnie z załogi odchodzą Edward i Jaffar (nie da się ich ponownie zwerbować bo w ogóle znikają z gry, a przynajmniej ja ich nie znalazłem). Doczytałem też, że przy osiągnięciu dobrą postacią więcej niż 90, przyjdzie nam pożegnać Mendozę.
8. W razie jakichkolwiek pytań dotyczących zadań (zrobiłem wszystkie nie licząc zadań ekskluzywnych dla Piratów Voodoo i Strażników oraz zadania z Polly) zapraszam na gg: 7395492, jeśli mnie nie będzie na pewno odpiszę później.