Trudno by jakaś gra zapewniła mnie i moim bliskim dostateczny pokaz kolorowych fajerwerków ponieważ nie mam żadnych znajomych (przynajmniej takich których bym lubił). Może lokatorzy pojadą gdzieś na sylwestra ale pewnie nie i znowu będę musiał słuchać disco polo. No bo co robić w sylwestra jeżeli nie chlać browara i wódki przy "najlepszej muzyce". Jednakże jakby chęć zrobienia czegoś innego zwyciężyła nad alkoholizmem to pewnie byśmy pograli w "Wiedza to potęga" na PS4, ponieważ można grać w nią z innymi bez pada, (i poza tym i tak by nie opanowali innych gier). Kto wie może wydarzy się noworoczny cud i nie będę skazany na piekło alkoholowe w rytmach muzyki szatana, powodującej myśli samobójcze.