Hejka poszukuje jakiś wciągających gier strategicznych. Cierpię bardzo na deficyt oldschoolowych Total warów. W aktualnych drażni mnie fakt, sterowania oddzielnie wszechpotężnymi bohaterami, którzy potrafią zniszczyć całe oddziały. Wolę klimaty krwawych walk w chociażby takim Empire Total War, ale również nigdy nie odmawiałem Command&Conquer Generals, Serii Twierdza czy Hearts of Iron.
Saint Row... Za proste... GTA... Też... A może Broforce... Już pisałem...EUREKA! Wiem czego jeszcze nie było a od kolorowych światełek w tym można dostać kręćka. To Star Wars Empire at Wars. Ten RTS to istny pokaz świateł jak Łodzi (moje miasto...). I UWAGA NAJWAŻNIEJSZE! Nie straszy zwierząt. ;)
Ja napisałem tekst do piosenki Jingle Bells Rock. Piosenka jest wyrazem frustracji wobec cybera, ale należy do niej podejść z dystansem.
Cyberpunk, cyberpunk, cyberpunk bugged
Cyberpunk late and cyberpunk failed
Crashing and cashing up preorder cash
Now the cyber hipe has depressed
Cyberpunk, cyberpunk, cyberpunk bugged
Cyberpunk stucked in old PC stuffs
Praying and crying in minimum set
SO ANNOYING GAME
WHAT THE F*CK GUY?! IT'S THE BLUE TIME!
To say about delay!
CD pro guys never tell lies
So we'd love you to the end
Cheer up game fans, don't lose your belief
Witcher had been bugged too
Mod and wait in a corona times
That 's the only tip top
Wieprz z Twierdzy. Ten gruby oblech idealnie pasuje do śnieżnych bałwanów. Nic dodać nic ująć...
Tylko jedno słowo [BROFORCE]. To jeden wielki rozpierdziel. I gdy ogrywalem po raz pierwszy to mogłem demo ogrywać milion razy. Rambo... ??????, Robocop... ??????, Terminator...?????? I duże jeszcze mega postaci. Zdecydowanie [BROFORCE]!!!
24 grudnia, zapach cynamonu i świeżo upieczonego piernika. Eivor mimowolnie otworzył oczy, powoli zwlekł się z łoża i poszedł do kuchni. Tam zauważył swoją żonę i setki dań, chcąc podjeść coś przed wigilią sięgnął po płat śledia, ukochana nagle się odwróciła z drewnianą łyżką i uderzyła go w rękę. Wręczyła mu do dłoni jego topór i wygnała z kuchni po ścięcie pięknej choinki. przeklinając go jeszcze na odchodne od obżartucha i pijaczyny. Lekko skacowany Eivor udał się więc do okolicznego lasu. I ujrzał tam tą idealną... Aksamitne igły, nie za duże parametry, i jeszcze wydawało się jakby go wybrała...Wziął, więc topór i... ściął przytargał do wioski, zawołał żonę i czekał... Ta chodziła dookoła, oglądała i nagle padło soczyste: "Za sztywna". Eivor wrzucił, więc choinkę do ogniska i ruszył z powrotem. Na wzgórzu zobaczył jeszcze piękniejszą: gładkie i cieniutkie igły, niewysoki pień i ten przeszywający zapach żywicy. Wystarczyły dwa machnięcia toporem i już mógł wracać do wioski. Tymczasem na głównym placu zebrała się już część poddanych, na czele z wybranką naszego bohatera. Gdy ten dotarł rzucił do jej stóp wspaniałe drzewko. Ta jedyne co zrobiła to zareagowała głęboką pogardą - zaśmiała się i wróciła do swoich obowiązków. Zdenerwowany wiking wbiegł do lasu ściął pierwsze drzewo jakie napotkał i wrócił po 2 min do wioski. Dopiero gdy zatrzymał się na placu spojrzał na nią. Delikatne gałązki, małe gładkie i promieniujące igiełki oraz mocny, przecudny wręcz zapach lasu. Kątem oka zobaczył żonę idąca wśród rozstępującego się tłumu i gdy zostały jej dwa metry do niego, rzekła:
- No nareszcie coś porządnego, daj to postawię w salonie.
W czasie gdy to mówiła Eivor nie patrzył na nią, ciężko powiedzieć czy w ogóle jej słuchał. Cały czas wpatrywał się w drzewko. Nagle Eivor pochwycił krzak i w ciągu 30 sekund znalazł się w porcie. Rzucił drzewko na jedną z łodzi i odbił od brzegu śmiejąc się głośno i wrzeszcząc:
- Nigdy jej nie dostanie! NIGDY!!! HAHA! JEST MOJA!
I tak o to słuch o nim zaginął mówiło się, że wyruszył na Gran Canarie ciesząc się towarzystwem swej zielonej przyjaciółki i jej dziupli.
Ja myślę, że to bożątka z Wiedźmina powinny zostać pracownikami. Mają za... za miskę ryżu cytując pewien film. Małe kurde żartownisie do roboty a nie się opierdzielają i łobuzują. Jest ten plus, że są nieszkodliwe, więc nie zbuntują ci się i nie zburzą całej fabryki... Śmieszki do roboty