jeśli Geralt sam nie będzie umiał dokonać wyboru, to będę zmuszona mu pomóc ^^ wszak wiadomo, że chęć wybrania obydwóch pań nie doprowadzi do szczęśliwego zakończenia ;)
Gang bałwanów
światu grozi,
są już blisko,
Strach krew mrozi...
Trudna sprawa,
tracę głowę...
lecz mam koła
ratunkowe!
Więc pół na pół
jestem ciekaw:
"możesz walczyć
lub uciekać"!
A publiczność
wciąż się waha,
którym Ostrzem
muszę machać.
A bałwanów
coraz więcej...
Przyjaciółki
numer kręcę:
"Halo, Annie,
szukam wsparcia
do ataku
hord odparcia!"
"Mknę do Ciebie,
mój kochany!
Trzeba spalić
te bałwany!
Żar emocji
na mnie spływa!
Gdzie jest Tibbers?
Już przyzywam!"
Smak zwycięstwa
chrzęści w zębach.
Wróg ucieka
w pary kłębach.
Moja miłość
do pluszaków
topi śnieżnych
łapserdaków.
Annie patrzy
w dal ze śmiechem,
a jej słowa
płyną echem:
"Popiół, popiół,
spadnie na dół"