Jak dla mnie automatony są spoko wyzwaniem. Jedyny mankament to strzelanie przez ściany i inne obiekty. Pociski po prostu przez nie przenikają często nie niszcząc przeszkód.
Powiem tak: mam Star Citizena, owszem jest mega gierką z potencjałem itd ale jest kompletnie niegrywalna, tracisz kupę czasu na robienie zadań które albo skończysz albo nie, bo bugi ci nie pozwolą. Mało tego AI jest tak durne że wychylając się zza barykady możesz pozbyć się prawie wszystkich botów z obszaru zadania. Także osobiście żałuję że straciłem kilka tygodni na obczajanie czy może dzisiaj pogram normalnie czy serwer gry znowu coś spieprzy. A Starfield? To zwykły arcade i wygląda na głupkowatą, aczkolwiek przyjemną i pewnie kiedyś w nią zagram jak będzie na promce.