Moim zdaniem świetnie nadaliby się do tego entowie. Ci starzy jak Mikołaj pasterze drzew są obdarzeni stoickim spokojem, przez co nigdy by się nie rozpraszali w czasie pracy. Potrafiliby rzeźbić piękne wytwory z drewna, a być może nawet sprawiać, aby takowe wyrastały z ziemi. Gorzej byłoby z rozwożeniem prezentów. Świętemu Mikołajowi mogłyby w tym pomagać zmiennokształtni. Przecież mogą zmienić się w cokolwiek, a co za tym idzie przelatywać od domu do domu, przeciskać się przez każdą szczelinę, a gdyby ktoś miał takiego "listonosza" zobaczyć, ten zmieniałby się szybko w jakieś niedostrzegalne stworzenie. To tyle z mojej strony.
spoiler start
Dobrze że nie dałem krasnoludów, za dużo ich tu
spoiler stop