W poradniku dot. Conora jest napisane "Connor aby nie zostać odsuniętym od sprawy musi z jednej strony stać się defektem, a z drugiej nie może zawieść zaufania Amandy". Mój Connor z Amandą mieli bardzo złą relację, a i tak udało mu się dotrzeć do Jerycha, przebudzić androidy w CybeLine i zakończyć wątek szczęśliwie z żywym Hankiem, Marcus ma wszystkich kumpli przy boku (North też) przy przeprowadzeniu pokojowej rewolucji, zaś Kara z Lutherem i Alice mrożą szczęśliwe tyłki w Kanadzie, nie poświęcając nikogo w marszu ku wolności
Może. W moim zakończeniu wszyscy żyją; Conor z Hankiem, Kara z Lutherem i Alice w Kanadzie bez poświęcenia kogokolwiek, a Marcus z North, Joshem i Simonem w pokojowej rewolucji
P.S. Poproszę "Złotą Łopatę" za odkopanie tematu po 4 latach :D