Ja jeszcze zniósłbym to czekanie parę godzin na uzupełnienie pewnych akcji. Traktowałbym grę jako urozmaicacz czasu w kawiarni, czy autobusie. Ale twórcy oczywiście musieli dodać oprócz tego limity czasowe na określone zadania. Co z tego, że masz na jakąś misję 3h, jak do gry trzeba wejść jakieś 8 razy, żeby odstukać ledwo zregenerowaną energię? Zmusza to do otwierania apki praktycznie co chwilę, i na chwilę. W pewnym momencie non stop mijał mi wymagany czas i zadania trzeba było powtarzać od nowa. Kretyńska rozgrywka, gra już leży u mnie od dawna w koszu.