Wie ktoś może gdzie mogę znaleźć nieskalane krasnoludzkie rękawice? Mam wszystko oprócz nich właśnie, a bez całego kompletu nie wejdę do zapomnianych tuneli.
Co do wymagań, to w polecanych jest i5, a ja z 2 quad grałem na full. Tylko przy wodospadach miałem spadki fps. I przy walce z bossem. A tak to szło idealnie. A pozostałych komponentów nie miałem dużo mocniejszych (4gb ramu i 9800 gt), więc wymagania trochę naciągane.
Początek dosyć obiecujący, ale im bliżej do końca, tym... Nudniej. Po prostu tylko używanie teleportu i tyle. Respawn też bardzo słaby, wybiłem wszystko na początku, a potem to raz na jakiś czas jakiś stworek. Od walki z wyrocznią praktycznie już nic nie stanowiło dla mnie żadnego wyzwania, a szkoda, bo im dalej w las tym mogły się pojawić jakieś nowe potwory czy coś. Grałem oczywiście na najwyższym poziomie trudności. A te cienie, to podchodziły tylko solo, a reszta stała i się patrzyła. Inne potwory potrafiły dziabnąć w plecy. Szkoda tylko że inny bohater, ale nawet fajny. Wiedziałem że będzie stary Bezi, i tak grałem, grałem, aż popłynąłem na wyspę czaszek, i z neta się dowiedziałem że on jest na Caldor. Liczyłem że jednak odegra jaką rolę w fabule. Końcówka też taka trochę słaba. Moja ocena :8/10. Dobra gra, ale jednak czegoś tu bardzo brakuje.
Assasins Creed 2 to dobra gra. Ale nazwanie jest wspaniałą to spora przesada. Misje poboczne, ciągle takie same (Pobicie, morderstwa, wyścigi itp. Plus za wymóg niewykrycia w niektórych sytuacjach). Misje główne były ciekawe, ale niektóre też nie były zbytnio rozbudowane. Ciekawy za to pomysł z wynajmowaniem. Walka ukrytym ostrzem została chyba za bardzo ulepszona. No bo jak malutkim ostrzem zablokować duży miecz. Z drugiej strony, bez ukrytego ostrza ciężko zabić kilku ciężkich strażników, bo jeden zaatakuje w plecy, i nie da się tego ani skontrować, ani sparować zwykłym mieczem. Końcówka nieco dziwna w sumie, ciekawe czy Ezio będzie się starał dowiedzieć się kim jest Desmond :D. Duży minus za możliwość ulepszania miasta. To nie ten typ gry. To nawet nie jest rpg. Takie coś to do gier typu Skyrim czy GTA. Pozytywnie zaskoczyły mnie filmiki wideo obiektu 16, jeszcze muszę 9 znaleźć ;). Dziwna za to była jedna cut-scenka, podczas walki z Hiszpanem, gdzie ten dźgnął Ezio nożem, a ten za chwilę wstał jak gdyby nigdy nic. WTF?. To chyba na tyle. Co do klimatu, to jakoś dziwnie mi się grało Ezio. Taki assassyn za przeproszeniem "Z dupy". Zdecydowanie lepszy klimat był w AC1.
Gra nie jest jakoś wybitna. Zbyt mała różnorodność. Misji. W każdym mieście to samo. Na szczęście fabuła wciągająca, a końcówka..... Dzieło sztuki. System walki nie powala na kolana (Trzeba być albo ofermą, albo mieć pecha żeby dać się zabić). Jedynie walka z templariuszami na cmentarzu jest trudna, przez tych łuczników, ale można łatwo zwiać z ich pola widzenia. Gdyby tylko dali jakieś różnorodności, zamiast robienia w każdym mieście tego samego, to była by to gra prawie idealna.
Przeciętna gra. Fizyka nie istnieje, brak fabuły (Nie to co w Most Wanted. To było coś) a pościg między graczami, to katastrofa. Kradzież nitro, i uszkadzanie samochodu na odległość, gdy nie widzę danego gracza nawet na minimapie. WTF? Na szczęście wyścigi są w miarę fajne, więc tragicznie nie jest.