Zastanawiam się czemu ludzie sie tak próją o te mikrotransakcje w SWBFII. Te karty które można było wydropić ze skrzynek to głównie ulepszenia typu "umiejętność regeneruje się 0.5s krócej, więc gdy się miało najlepszą kartę to jakaś umiejętność odnawiała się 2s krócej. Jeśli jesteś dobrym graczem to odrobine ci to pomoże a jeśli jesteś kijowy to też to za dużo nie zmieni. Rozumiem próć się o takie rzeczy w grach esportowych albo chociażby battleroyalach gdzie jak giniesz to koniec ale w takim czymś jak battlefront się o to czepiać. No chyba że ktoś tę gre tryharduje ale to trzeba nie mieć życia...