W lolu nie wkurza mnie najbardziej to, że jest cała masa botów, które muszą być w przeciwnej drużynie (choć raz udało mi się wygrać przeciwko zbolowanej Kat), błędy gry które wywalają zaraz po lobby, czy chwiejne serwery lubiące od czasu do czasu się zawiesić a już najlepiej w rankedzie. Najgorsze jest to, że jeśli natrafię na choćby jednego debila w teamie na dosyć ważnej pozycji jak jungler czy mider, adc, to reszty gry samemu się nie zrobi.
Chyba że gra się Fiorą. ._. Fiora ma dziwny zwyczaj carrowania wszystkich gier bezwzględu na to jak bardzo nafeedował jej team. Oczywiście taka Fiora w mojej drużynie jest 1/10 razy. Rankedy grać się boję, z uwagi na przeogromną ilość trolli, afków albo po prostu słabo grających ludzi. :/ Co do obecnej mety, raz wsparłam SoneAP poszła na mida i wycarrowała nam gre. <3 Mety nie ogarniesz.