Chyba pierwsza gra od bardzo dawna, w której nie lubię swojego bohatera, albo raczej nie mogę już słuchać, że jest legatem kongregacji kupieckiej, powtarza tą kwestie chyba milion razy, i ogólnie Sherlock Holmes to parówka przy naszym bohaterze, wie wszystko nawet jak nie był na miejscu, droga dedukcji level master. I wg mnie źle zbalansowane pkt umiejętnosci których mam w ciul do rozdania ale tego nie robię bo nie ma sensu przydzielać pkt w coś czego i tak nie użyje( np bronie jednoręczne tudzież bron palna) bo nie mam atrybutu np. siły czy zręczności( gram magiem), żeby używać lepszej broni. Ale pomimo tych wszystkich wad gra ogólnie spoko.