PS: Przejrzałem jeszcze trochę moją kolekcję i gry, które ograłem i nadal nie mogę uwierzyć ile by mnie ominęło tytułów, gdybym skreślał produkcję poniżej 8.0, wiele z nich to do dzisiaj moje ulubione tytuły/serie. No więc: Dead Island (7,5), Prototype 2 (7,5), TimeShift (7,5 - wg mnie jeden z najbardziej niedocenianych FPS-ów), Rage (7,0 - uwielbiam post-apo i bawiłem się świetnie), Dante's Inferno (7,5 - naprawdę klimatyczny slasher), Torchlight (7,0! - jeden z moich ulubionych h'n's/ulubiona seria, T2=<3), Kane & Lynch: Dead Men/Dog Days (7,5/5,5! - jedynka genialna; dwójka słabiej, ale wciąż miażdży klimatem) i pewnie mógłbym tak wymieniać dłuuugo. A ile jeszcze ciekawych "szajsów" do zaliczenia (lista nr 2): Silent Hill: Downpour (6,0!), Lollipop Chainsaw (7,0), Vanquish (6,5!), The Evil Within (6,5), Castlevania: LoS 2 (7,0), Beyond: Two Souls (7,5), Wasteland 2 (7,0), Dying Light (7,5!), SimCity (7,0), Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara (7,5) i znów wiele innych. Także rozsądnym graczom, którzy nie traktują Metacritica jak Boga i nie sugerują się tylko i wyłącznie skalą ocen, polecam wymienione przeze mnie tytuły, a sam muszę jak widać sporo nadrobić.
Naprawdę żal mi tych, którzy gry z oceną poniżej 8 uznają za crapy. Really? Gdybym miał omijać szerokim łukiem każdą produkcję, która na tym portalu dostała ocenę poniżej 8 to nie zagrałbym w wiele (moim zdaniem) świetnych tytułów, które może nie błyszczą od strony technicznej, ale nadrabiają klimatem, fabułą czy mechaniką. Na przykład, właśnie gram w SW: The Force Unleashed (7,0) na X360 i bawię się naprawdę genialnie. Inne przykłady ogranych "crapów": Remember Me (6,5! - śmiechłem, bo ja byłem zachwycony), GoW: Judgment (7,5), S.T.A.L.K.E.R.: SoC (7,5 - mimo to jedna z moich ulubionych serii), Shadowrun Returns (7,0), Medal of Honor (6,5) i wiele innych. Zamierzam także zagrać w inne "szity" t.j.: Stasis (7,0), Mad Max (7,0), Victor Vran (7,5), Broken Age (6,5!), Lords of the Fallen (7,5), Alien: Isolation (6,5!) i jestem w 100% pewien, że przy niektórych będę się bawił nawet lepiej niż w części "nahajpowanych" tytułów AAA. Więc dalej grajcie sobie w same blockbustery i niech Metacritic będzie Waszym wyznacznikiem, a ja tymczasem wracam do SW: TFU, bo moc jest w tym zaprawdę silna.
Samego Ex Machina nie miałem okazji jeszcze obejrzeć. Natomiast po przeczytaniu zarysu fabuły, coś mi w pamięci zaskoczyło, a kiedy zobaczyłem na którymś z kadrów znajomą twarz, nagle mnie olśniło. Czy ktoś zauważył, że Caleba gra Domhnall Gleeson, który grał Asha w odcinku "Be Right Back" miniserialu "Czarne lustro"? Ciekawe jest to, że odcinek dotyczył właśnie relacji człowieka i sztucznej inteligencji, pełnej iluzji człowieczeństwa i możliwych emocji między nimi, a jeszcze ciekawsze, że to Gleeson grał tam ową sztuczną inteligencję. Zresztą, polecam obejrzeć samemu.
Jak widać większość nie przeczytała nawet recenzji, tylko od razu oburzyła się stosunkowo niską oceną. Poza tym, raczej słabo przemawiają do mnie argumenty w stylu "trzeba było grać na hardzie", "jak grałeś na średnim to się nie dziwię" i tym podobne. Po pierwsze, nie wiem jak Wy, ale ja chciałbym żeby grała była równie dobra na wszystkich poziomach trudności, inaczej po co w ogóle dawać wybór. Poza tym, według mnie zwiększenie poziomu trudności powinno sprawić tylko, że rozgrywka stanie się bardziej wymagająca i satysfakcjonująca, a nie lepsza jakościowo. Po drugie, jakoś wątpię żeby po zmianie poziomu trudności, zniknęły takie bolączki jak sztuczne wydłużanie rozgrywki, wszelkie bugi AI czy kiepska fizyka przedmiotów.
@contract_jack Pełen nienawiści do Sony? Padłem. Wyczuwam solidny ból d*py, bo nagle okazuje się, że nie wszędzie cisną po Xbox One... "Nawet nie czytałem tej recenzji" - Brawo! Nie ma to jak nie zgadzać się z oceną, ale już argumentacji znajdującej się w tekście nie przeczytać. "Ale co wyjdzie tytuł na ps to to crap jest, a na xboxa to super" - Po pierwsze, gra z oceną 6 to raczej nie crap, a średniak; po drugie, gdybyś przeczytał recenzję wiedziałbyś, że autor nigdzie nie twierdzi, że to crap; po trzecie, i na PS4 i na XONE wydano jak na razie prawie same średniaki (Ryse, Killzone, Infamous, Forza 5) i wszystkie dostały podobne oceny (sprawdź sobie). "[...] jak ten zachwalany po niebiosa tytuł na xkloca" - wejdź sobie np. na Metacritica i sprawdź średnią ocen Forzy Horizon 2 i DriveClub, jak widać nie tylko ten serwis się zachwyca Forzą, ale i inni recenzenci a także użytkownicy. Poza tym, jesteś pewien, że nie jesteś fanbojem PS4? Bo jakoś nierealnie wygląda mi sytuacja, w której posiadasz Xbox One'a i nazywasz go xklocem...