Gry to się robi po to, by się sprzedawały. Gracz kupuje, by się dobrze bawić. Jak mi dasz połowę aut spod mojego bloku, to ja po prostu będę się z taką produkcją nudził. Od gier nie oczekuję realizmu - mają dostarczać rozrywki, jak najwięcej. Im szybciej, tym lepiej.
Nie widzę przyjemności w tuningowaniu Golfa Cześka spod "dwójki", co to na raty go sobie kupił.