Dobrze wspominam Spider-Mana w wykonaniu Garfielda, ta postać miała luz, a jednocześnie nie zachowywała się głupawo (jak momentami Holland). Natomiast Starship Troopers bardzo chętnie obejrzałbym jeszcze raz, bo darzę ten film dużym sentymentem.
Miałem obawy, że będzie to kolejny Days Gone (duże nadzieje i tylko niezłe wykonanie). Po TLOU 2 z pewnością ogram.
Bardzo dobra lista. Cieszę się, że nie pominąłeś Fallout 2 i Arcanum ??