A Wiedźmin ma o wiele większą tradycję literacką więc przebija Zeldę. W ogóle ten argument jest z rzyci wzięty.
Czytam te komentarze i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że panuje tu schemat "Lubisz Zeldę jesteś OK, nie lubisz Zeldy- jesteś dziwny, pewnie masz ból dupy i w ogóle nie zagrasz w nią bo cię nie stać na konsolę".
Pamiętam jak pierwszy raz dopadłem ją w jakimś Komputer Świat Gry razem z Duke Nukem Manhattan Project i Snow Wave Avalanche.