Co za gniot. Zdaje się że autor nie miał nic konstruktywnego do roboty. Poziom małego dziecka znudzonego zabawką. Żenada. Grałem pięć razy i właśnie dojrzewam do ponownego grania. Za każdym razem spędziłem w grze ponad 200godzin. Do dnia dzisiejszego nie ma na rynku żadnej gry która daje tyle treści i zadowolenia z gry. A grałem we wszystkie duże produkcje aspirujące w tym czasie do miana najlepszych.
Regularnie co jakiś czas grywam w kilka części AC. Nie zgadzam się z panem piszącym. Im więcej tym lepiej. Regularnie ogrywam AC powyżej 150 godzin. Nie uważam by były zbyt długie.
Cześć. Mam problem z grą M&B Ogniem i mieczem. Wersja steam. Uruchamia się ekran startowy, a potem system daje komunikat o problemie z uruchomieniem shadera i już nic nie działa. Mój komp: Intel i7-6800k, GeForce GTX1060, 64BG ram. Może ktoś coś podpowie jak to rozgryźć?
Zacznę dość nietypowo. Mam 50 lat. Swoją przygodę z grami RPG zacząłem od wygranej w konkursie cdprojekt Baldur's Gate II: Shadows of Amn. Grywałem w nią pasjami kilka miesięcy. Potem długo długo nic i pojawiło się Dragon Age. Nareszcie powrót do korzeni. I znowu zarwane noce przy przemierzaniu świata Ferelden. Po niezbyt udanej dwójce przychodzi czas na zmierzenie się z Dragon Age: Inkwizycja (PC). To najbardziej oczekiwana przeze mnie gra tego miesiąca (roku). Mam nadzieję że znów powrócą czasy zanurzenia się w magicznym świecie magii i miecza. Mam nadzieję że kilkaset godzin spędzonych przy Inkwizycji nie będą czasem straconym i okaże się, że gra skutecznie przypomni wspaniałe czasy rozkwitu gier RPG.
Może ktoś coś podpowiedzieć dlaczego nie mogę dołączyć do żadnej gry w multi?
Mam wgrane wszystkie dodatki fabularne, gotowość na poziomie 50% i chciałbym ją podwyższyć by mieć dostepne wszystkie zakończenia, ale nie mogę dołączyć do żadnej gry w multi. Grałem już w me3, mam postać na 19 poziomie w multi i za pierwszym razem nie było z tym żadnego problemu.
Dotyczy Arcanii proszę o pomoc
Jestem w zadaniu Forteca Rhobara: Nie inicjuje się żadna z cut-scenek na zakończenie tego zadania niezależnie czy wybieram współpracę z Rauterem, Jilvie czy Dranisem. Po przejściu każdej z ścieżek nie inicjuje się cut-scenka z Zyrą, co powoduje że nie mogę kontynuować gry.
Ktoś może coś podpowiedzieć co jest nie tak?
Po instalacji SR2 Steam automatycznie uaktualnia grę.
Czy ktoś wie gdzie sprawdzić do jakiej wersji zostaje uaktualniona gra?
Na żadnym ekranie informacyjnym w grze i w żadnym pliku readme nie ma takiej informacji.
Witam wszystkich
Mam drobna prośbę o pomoc
Dla SHIV została stworzona modyfikacja pozwalająca po podmianie plików na użycie nielimitowanej amunicji do dział i braku konieczności przeładowywania dział pokładowych i przeciwlotniczych. Czy ktoś spotkał się z podobną modyfikacją dla dodatku U-boat mission?
Chciałbym kupić MS
Mam kartę graficzną Sapphire RadeonX1600PRO 512MB
Według specyfikacji na stronie pomocy gram jest to karta nieobsługiwana, ale po przesłaniu zapytania do działu pomocy otrzymałem odpowiedź że gra powinna się uruchomić, ale może wolno działać lub mogą być problemy z wyświetlaniem grafiki.
Czy ktoś ma może jakieś doświadczenia z tą kartą, czy u kogoś z taką kartą ta gra działa?
Z góry dzięki za pomoc lub wskazówki.
Właśnie usiłuję wykonać misję Chi Pesso w South Beach - już podchodziłem do tego kilkanaście razy ale ale zawsze menager ginie. Może ktoś ma jakieś sugestie jak wykonać tą misję? Z góry dzięki za podpowiedź.
Tylko czy on będzie działał z polską wersja wydaną przez CDP?
Ostatnio ściągnąłem taki trainer z megagames i nie działał.
Coś jet tu nie tak. Ta gra to po prostu konwersja na PCta z C-64 nawet nazwa ta sama. Tylko zamiast zielonej mapki mamy niebieską. Poza tym niczym się nie różni. Oczywiście wzbogacono o tryb multi by nikt nie powiedział że nie zrobiono niczego nowego. Wtórnik i tyle.
Jak byście poczytali oficjalne wypowiedzi cenegi na temat ewentualnej polonizacji Obviliona to byście wiedzieli że cenega nie planuje polonizacji - wyda tylko wersę angielską. Przymierzali się do łatki polonizacyjnej - to prawda, ale szybko się z tego wycofali.
Niestety jeśli ktoś chce grać musi dobrze podszkolić angielski.
Ja sobie odpuszczam choć bardzo lubię tą serię gier.
wszystko fajnie tylko w podanym powyżej katalogu (w polskiej wersji językowej cd-projektu) nie ma żadnych plików z rozszerzeniem .lua a jedynie pliki .sav
i co z tym zrobić?
BG:OzWM jest grą która dotarła do mnie po BG2.Ta kolejność spowodowała że byłem trochę najeżony istalując tą pozycję. Myślałem że po dwójce OzWM niczym pozytywnym mie nie zaskoczy.Całe szczęście pozytywnie się rozczarowałem.OzWM jest grą która wyróżnia się praktycznie wszystkim.Grafika, oprawa muzyczna, questy, dialogi itd. to wszystko jest doskonałe.Nie ma lepszej pozycji w gatunku rpg w przestrzeni 2D.Uderzyła mnie przede wszystkim mnogość i różnorodność questów.Nie jest to tylko bezmyślna rąbanka jak w innych pozycjach które chlubia się nazwą następców BG.Tutaj istnieje idealna równowaga pomiędzy walką i przygodą.Wielowątkowość fabuły jest doskonała.Fantastyczna drużyna i możliwości jej rozwoju uzupełniają całość.Super.
Moja recenzja będzie krótka.BG jest dla mnie grą która jest nie do pobicia.Cała seria tworzy kanon gier rpg.Coś co jest pionierskie i nie do podrobienia.Tylko BG ma taką grywalność i taki klimat.To wszystko co stworzono potem, a szumnie zapowiadano następcą BG, zwykle było tylko marną kalką.Tak więc BG jest w przestrzeni 2D grą kultową, która zawsze będzie mi sie kojarzyć z nieprzespanymi nocami i fantastyczną zabawą.
Tytuł ten trafił w moje ręcę już dość dawno.Stał się od początku jedną z moich ulubionych gier.Spędziłem przy niej wiele czasu.Fajna grafika, klimatyczna muzyczka, intuicyjny interfejs, to wszystko powoduje że gra jest przyjemna w użyciu.Zróżnicowane misje stawiają przed nami przeróżne zadania i w zależności od stopnia trudności pozwalają zaspokoić ambicje wielkomocarstwowe każdego gracza.A dla graczy o podejściu luzackim mamy tez misje otwartą która pozwala na spokojne budowanie swojego państwa.Jedynym mankamentem gry jest brak możliwości prowadzenia desantu na wrogie terytorium - tak opcja dałaby już pełnię szczęścia.Jest to jedna z pozycji dla każdego.Tak samo jak mnie gra ta zauroczyła mojego 9 letniego syna.Polecam.
Chciałbym wszytskich zachęcić do pogrania w tą grę.Fanii strategii ekonomicznych powinni byc w pełni usatysfakcjonowani.Fajna grafika, cudna muzyczka podkreślająca fabułę gry.To wszystko uzupełnione zmaganiami o rozwój Twojej linii lotniczej daje fantastyczny efekt.Należy jeszcze pokreślić doskonałe spolszczenie i dialogi - są super.Dowcip bijący od tej gry jest jej poważnym atutem.Poza tym gra posiada doskonałą grywalność, pamiętam że nie potrafiłem oderwać się od ekranu przez wiele godzin. Poza tym doskonałe jest stopniowanie trudności w poszczególnych misjach, pod koniec gry trzeba się naprawdę nagłowić by wszystko dobrze działało.Obecnie grą zachwyca się mój syn.Tak więc autorzy nie mają się czego wstydzić stworzyli grę dla kazdego.
Dawno nie zaskoczyła mnie pozytywnie jakaś gra.Od momentu gdy zainstalowałem Piratów nie mogę oprzec się wrażeniu że spędzam przy komputerze zbyt dużo czasu.Dopiero siadam a po chwili już jest późny wieczór.To niechybny znak że mamy do czynienia z pozycją dobrą.Mimo pewnych niedoróbek(kłopotów z zapisem gry lub blokowaniem postaci w ciasnych przejściach)gra na pewno może być zaliczona do pozycji świetnych.Doskonała grafika, świetna muzyka i efekty dzwiękowe,a także niezła fabuła powinny zadowolić każdego kto sięgnie po tą grę.Połączenie gry przygodowej,rpg i symulatora morskiego dało tu niezłe efekty(co prawda nie jest to nowy pomysł,ale w tym wykonaniu udał się to nieźle).Mamy tu do czynienia z doskonałą grą która warta jest polecenia.
Kupując tę grę myślałem że to strata pieniędzy.Niska cena mówiąc szczerze nieco odstraszała.Jednak w czasie gry przekonałem się jak można pozytywnie się rozczarować.Gra jest doskonała mimo wielu minusów.Posiada ona doskonałą grywalność, a połączenie elementów strategii i rpg doskonale się w niej sprawdziło.Na plus należy zapisać także niezłą grafikę i domyślne, proste sterowanie.Mimo kilku wad(płaski i powtarzalny dźwięk oraz całkowicie liniowa fabuła) nie zmienia to faktu, że pozycja ta byłaby doskonalym materiałem na wysokobudżetową produkcję z różnymi fajerwerkami.Polecam wszystkim fanom strategii i rycerskich przygód.Wydanie tych kilku złotych zaowocuje na pewno godzinami spędzonymi na świetnej zabawie.
To będzie recenzja zastępcza. Zakupiłem powyższą grę.Niestety nie da się jej w żaden sposób uruchomić na moim komputerze.To co opiszę zobaczyłem na kompie kolegi na którym gra poszła bez problemu.Lubię tego typu gry.Połączenie typowej strategii ekonomicznej z mozliwością rozgrywania bitew w czasie rzeczywistym.Doskonała grafika (osobiście mogłem jedynie podziwiać intro po którym gra na moim kompie wylatywała), dobra muzyka, niezła akcja i mozliwość prowadzenia bitew. Wszystko polane sosem niezłej klimatycznej muzyczki.To wszystko można zapisać na plus.Minusem jest to że gra nie jest wstanie uruchomic się na wszystkich komputerach(nie chodziła na 7 z 8 na ktorym probowałem ją uruchomić) - może warto byłoby pomysleć o jakimś patchu?
Nieczęsto grywam w gry przygodowe.Ta jednak spodobała mi się jak rzadko która.Dlaczego? Fantastyczna grafika, świetne rozwiązania ruchu postaci, doskonała fabuła (trudna, ale do rozwiązania). Duża ilość lokacji i dbałość o szczegóły są dużym plusem. Co prawda używany język jest nieco ostry, ale na szczęście nie wykracza poza pewne granice. Skąd się wzięła tytułowa integracja? Otóż nie rozwiązałbym części zagadek gdyby nie mój 9 letni syn. Tak więc właściwie można powiedzieć jest to gra integracyjna dla wszystkich. Grajcie całymi rodzinami, rozwiązujcie wspólnie zagadki. Bawcie się tak dobrze jak myśmy się bawili.
Minęło trochę czasu od zakończenia gry.Musiałem trochę ochłonąć by zebrać myśli i nie wypisywać inwektyw które cisnęły mi się na usta bezpośrednio po zakończeniu gry.Emocje trochę opadły.Gra mogłaby z powodzeniem konkurować z BG lub Gothic o miano kultowej w tym gatunku.Tak zapowiadało się przynajmniej na samym początku.Cudna grafika, przyjemna muzyczka, równowaga pomiędzy questami a walką.Ale już na początku zgrzyt dialogi po angielsku-sorry nie mogłem tego znieść, musiałem grać z wyłączonym głosem, a to już spowodowało przypływ nerwów.A gdy gdzieś od połowy gra zaczeła przypominać scenariusz ,,wytnij wszystko co się rusza'' puściły nerwy.Jak można było skopać tak dobry materiał na grę wszechczasów?Nie wiem,dla oszczędności nerwów odradzam
Darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy.Tak mogę zacząć moją przygodę z tą grą.Niestety była ona strasznie krótka.Kilka wyścigów,kilka treningów.Więcej nie wytrzymałem.Gra jest totalnie nudna. Jeżdzenie w kółko po tym samym torze, doprowadziło do zaśnięcia przed ekranem.Nawet ciekawa i bardzo dobrze wykonana grafika niewiele tu pomogła.Po kilku okrążeniach głowa sama leciała. Grywałem w różne wyścigi samochodowe jednak żaden nie podziałał na mnie tak ja ta pozycja.Z przykrością muszę stwierdzić że gra jest całkowicie nieudana, nudana i ciągnąca się jak ,,flaki z olejem''.O niskim poziomie te gry świadczy także prosty fakt-mój syn który jest fanem gier wyścigowych odinstalował ją po 5 dniach.Sorry najniższa ocena.Pozycja tylko dla maniaków.
Grając w IWD nie można się oprzeć wrażeniu że to już wszytsko było. Na dobrą sprawę gdyby ktoś zamienił okładki i wyłączył intro,to ktoś postronny nie poznałby, że nie gra w BG lecz w IWD.I taki pewnie był zamysł autorow wypuścić coś co się sprzeda i przyciągnie graczy BG.I tak też się stało.Do tytułu nie można się wlaściwie doczepić.Ta sama co w BG grafika,podobne lokacje, muzyczka, postacie, drużyna-to gwarant sukcesu.Jednak w powyższej grze brakuje tej iskierki tego małego czegoś co nie da się opisać a jest podstawą sukcesu gry.Mimo tego uważam że każdy kto lubi rpg i serię BG powinien mieć w swoich zbiorach tę grę.Jeśli ktoś jej jeszczenie ma to zapraszam do serii NEK-jak kupisz na pewno przykuje cię do ekranu na wiele wieczorów.
Cała seria HMM jest dla mnie synonimem kultowej gry strategicznej.Połączenie strategii turowej i rpg dało w tej serii niesamowite efekty.Nie chodzi tu o stronę wizualną,ta jest powiedzmy sobie szczerze średnia.Jednak podstawową zaleta tych pozycji jest jej grywalność.Gdy zasiądziesz przy komputerze.nie chce ci się odebrawć wzroku od ekranu i tak sobie myślisz,zaraz skończę jeszcze tylko jedna tura.Ale okazuje się,że masz przed sobą poważną walkę,a potem kolejne ulepszanie miasta i rekrutacje żołnierzy.I tak znowu mija kilkanaści minut, a ty tracisz poczucie czasu.Domownicy wołają chodź wreszcie spać,a ty znowu zanurzasz się w świat Eratii.To świadczy o wielkości tego tytułu.Nie każdy lubi takie gry,ale to ich problem.
Miałem tę niewymowną przyjemność,że bezpośrednio po zakończeniu Gothic zacząłem grać w jego drugą część.Od początku rzuciły się w oczy zmiany i to na lepsze.Lepsza grafika i widoczki-cudo.Cała reszta jak w jedynce,czyli bez zarzutów.I ta olbrzymia przestrzeń do eksploracji.Znów zaurzyłem się w cudownej fabule gry, porwał mnie nurt wydarzeń i gdy już myslalem,że to chyba koniec właściwie gra rozpoczęła się na nowo(od momentu wkroczenia na teren starej kolonii).Niesamowite.Przejście gry zajęło mi dużo czasu. Z natury lubię pochodzić i popatrzeć dokładnie co w trawie piszczy i taki sposób przechodzenia gry polecam każdemu kto zdecyduję się w nią zagrać.Wtedy możemy poznać do głębi wszystkie smaczki tej gry.Nic,czekam na kontynuację.
Nie wiem jak zacząć.Chyba od tego że ogarneło mnie szaleństwo-na punkcie Gothic.Nie ma żadnej wątpliwości,że tak jak dla widoku2D nie ma większej gry od serii BG tak dla widoku 3D nie będzie większej gry nad Gothic.Można rozwodzić się nad wszystkimi smaczkami grafiki, dźwięku itd.Myślę że nie ma sensu tego robić gdyż i tak zabraknie słów na pełne oddanie czaru tej gry.Doskonała fabuła dopełnia całości. Nie ma chwili by gracza ogarneło znużenie czy zniecierpliwienie.Nigdy nie wiadomo co tak naprawdę spotka Cię za zakrętem drogi którą podążasz.Wartka akcja mogłaby posłużyć za scenariusz niezlego filmu fantasy.A przygody w dzielnicy portowej.... :).No cóż należy się najwyższa ocena.
Nieczęsto grywam w takie gry. Jednak już pierwsze minuty grania utwierdziły mnie w przekonaniu, że będzie to gra która wciągnie mnie na dłuższy czas.J eśli ktoś lubi gry strategiczno-ekonomiczne to wie o co chodzi. Właściwie wszystko byłoby w porządku gdyby nie kilka rzucających się w oczy wad. Głównie koszmarnie długi czas wgrywania 'save' szczególnie przy grze na największej mapie(a komp mam całkiem mocny), a także pozostawiający uczucie niedosytu brak możliwości prowadzenia walki swoją flotą lub wojskami podczas kolonizacji. Ogólnie tutuł jaet bardzo udany z doskonałą oprawą dźwiękową i ładną grafiką. Każdy kto lubi pogłowić się nad stworzeniem własnego Imperium Galaktycznego powinien zagrać w tą grę. Na pohybel kosmicznym monstrom. Salut.
Dla fanów EUII-WŚ jest obowiązkowym rozkładem jazdy.Zdaję sobie sprawę z tego,że jest to gra dla tych,którzy lubią pogłówkować i spokojnie pomyśleć co tu dalej zrobić by twoje państwo lepiej i prężniej się rozwijało.Dla tych,którzy nie lubią tego typu gier polecam tą pozycję jako przerywnik w ścieraniu z ekranu litrów przelanej krwi i odciążeniu uszu od wrzasków zarzynanych wrogów.Nie jest to gra łatwa,szczególnie dla ludzi nie będących miłośnikami tego gatunku gier.Jednak każdy kto spróbuję już po kilku chwilach nie będzie chciał z niej zrezygnować.To naprawdę wciąga-co powiecie na Polskę rozpościerającą się od Atlantyku po Pacyfik?Jednak żeby stworzyć takie mocarstwo trzeba się nieźle namęczyć.No to ruszam na front-na deser mam Rosję :)
Właściwie to był to mój pierwszy kontakt z grą opartą na systemie karcianym. Nie ukrywam,że podeszlem do niej z pewną rezerwą. Jednak już pierwsze minuty grania rozwiały wszystkie moje wątpliwości. Żadko zdarzają się gry które mogą tak 'opętać'. Używam z rozmyslem tego słowa gdyż opętanie magią z którą mamy do czynienia w tej grze przychodzi już po kilku chwilach grania. Wszystko okraszone wspaniałą grafiką, intuicyjnym sterowaniem i przyjemną klimatyczą muzyczką. Zauroczenie trwało aż do końcowej animacji obwieszczającej koniec gry. Czy to już musiał byc koniec. Z niecierpliwością będę czekał na kolejną odsłonę. Jeszcz dziś w uszach rozbrzmiewa mi słodka nuta czrarującej bohaterki. No cóż polecam każdemy kto chce się poddać światu czarów i magii.
Tę grę kupiłem właściwie dla syna. Miał on okres gdy fascynowały go gierki ekonomiczne. Niestety po kilku dniach poszła w kąt. Tymsamym zainteresowała mnie. Po jakimś czasie spędzonym na budowaniu swego imperium handlowego stwierdziłem, że gierka jest całkiem przyjemna i wciągająca. Ładna grafika,przyjemna muzyczka. Gra pozwoliła mi sie odprężyć po stresach w pracy. Poza tym trzeba się nieźle nagłówkować co zrobić by zarobić i nie stracić. Polecam każdemu kto nie cierpi ekranu splywającego krwią i okrzyków zarzynanych wrogów. Masz forsę? Kup nie pożałujesz.
Po przerwie powróciłem do klasyki.Przysłowie mówi że odgrzewane dania nie są smaczne. Nie sprawdza się to do tej pozycji.Po ostatnich doświadczeniach z różnymi szumnie reklamowanymi grami rpg doszedłem do wniosku,że nie ma to jak dobry stary BG2.Jak do tej pory jest to jedyna pozycja która tak mnie zaabsorbowała.Pamiętam jak dziś pierwsze moje przejście całej gry to 3miesiące wyjęte z życiorysu.Wieczory przy zgaszonym świetle i nieprzespane noce.Teraz postanowiłem że przejdę ją na spokojnie jeszcze raz smakując wszystkie ratytasy.Nie zawiodłem się do tej pory-ta gra chyba nigdy się nie zestarzeje. Nahoju Amn
Recenzję tą piszę w zastępstwie mojego syna. Pamiętam jak kilka lat temu wpadła nam w ręce demówka Wormsów. Nie byłem nią specjalnie zachwycony. Jakieś robale, strzelają do siebie, na płaskiej planszy bez żadnych fajerwerków. Po pewnym czasie miałem mozliwość bliższego kontaktu z robalami. No coż, patrząc co robi mój syn przy komputerze i jak toczą się przygody robaczków na ekranie zostałem przez nie oczarowany. To co mialo być prosta zręcznościowką stało się obsesją, która zawładnęła nami na wiele popołudni. Ile stoczyłem bojów z moim małoletnim przeciwnikiem-nie zliczę. Gra jest fantastyczna, wciągająca, smieszna i doskonała na poprawę humoru po ciężkim dniu. Polecam wszystkim zapracowanym - dla zdrowotności. No syn woła - idziemy pograć w Wormsiki.
Tato,no napisz im że gra jest super. Tak codziennie odzywa się do mnie mój syn. Tak więc w zastępstwie parę słów. W porównaniu z poprzednimi częściami gry przejście do 3D to świetne posunięcie. Zabawa z robakami w tej scenerii nabiera większego smaczku. Fajne plenery,ruch kamery,grafika,worms-pogaduchy,grywalność-to atuty nie do pobicia. Na minus możemy jedynie zapisać nieco utrudnione sterowanie i celowanie, ale to dla wytrawnego worms-maniaka nie ma dużego znaczenia. Tato przestań wreszcie pisać-chodź zagrać. No tak,dziecku się nie odmawia. Szczególnie gdy prosi o coś tak miłego jak mały pojedynek z robalami. No to skaczę briii-zap.
Kto nie lubi Heroes? Pewnie tacy są. Ale Ci którzy lubią, na pewno polubią także Disciples. Podobieństwa narzucają się same-podobne poruszanie się i odkrywanie mapy, podobny system walki, podobna rozbudowa miast i rekrutacja wojsk. Mimo tych podobieństw gra posiada to coś co pozwala stwierdzić że nie jest to tylko kalka, kolejny klon tej samej odgrzewanej zupy. Gra wciąga od samego początku. Klimat jest czymś co pozwala zanurzyć się w niesamowity świat przygody i walki. Początkowo myślałem, że po kilku dniach grania dla odsapki od innych gier odstawię tą pozycję na półkę i zapomnę o niej. Tak się nie stało-gra wyjęła mi z życiorysu kilka tygodni życia. Nie żałuję ani chwili poświęconej na tą grę. Polecam wszystkim którym miła jest przygody,walka i czary.
Cieszyłem się kiedy dostałem tą grę. Myslałem że mam przed sobą coś co polubię. Recenzje, zapowiedzi i inne publikacje na to wskazywały. Zacząłem-początkowo wszystko było tak jak myślałem-super. Grafika-świetna, muzyka-klimatyczna, sterowanie-proste (fajne okrągłe menu postaci), questy-dość ciekawe, a niezbyt trudne. Niestety po dojściu do Świątyni zaczęły się schody. Od tego momentu cała gra zaczęła się sprowadzać do wybijania kolejnych rzeszy przeciwników. Questy w Świątyni niewiele wnoszą i tak w końcu wszystko kończy się krwawą jatką. Poza tym do szału może doprowadzić konieczność wychodzenia z podziemi do ktoregoś z miast dla naładowania czarów maga. Ogólnie duże rozczarowanie (aż ciśnie się na usta porównanie z Lionheart). Znowu byle jaka niedoróbka.