Za młodu nie posiadałam żadnej konsoli, więc kiedy chciałam pograć musiałam przejść pół miasta do braci, którzy to posiadali konsolę. Gra, która najbardziej utkwiła mi w pamięci to Fifa. Pomimo faktu, że nie grałam w nią po mistrzowsku zawsze lubiłam "pokopać". Piłką nożną interesowałam się od zawsze a dla możliwości grania nawet z kilkoma osobami w tą świetną grę chciało się przejść nawet parę kilometrów. Pamiętam premiery nowych części, co roku inna gwiazda futbolu była na okładce, zawsze marzyłam, że kiedyś będę w niej najlepsza i pokonam wszystkich znajomych moją kochaną drużyną FC Barcelona. Dlaczego tak bardzo na nią czekam? Ponieważ w końcu dorobiłam się swojej konsoli Xbox i chcę utrzeć nosa wszystkim, którzy twierdzą, że kobieta nie umie grać w Fifę :D