sszymon96

sszymon96 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

27.11.2020 01:55
sszymon96
odpowiedz
sszymon96
1

Dwanaście drakkarów, tak liczna była pierwsza wyprawa na ziemie Sasów, w której brałem udział. Dwanaście smoczych łodzi, a na każdym z nich sześćdziesięciu spragnionych chwały oraz bogactw wojowników. Dowodził nami Jarl Kanut Agnarson, zwany również Kanutem Krwawym. Jarl słynie jako nieustraszony Pan Wojny. Budzi lęk u swoich wrogów, dzięki swojej zawziętości i woli walki. Marzeniem wielu wojowników jest to, by walczyć u jego boku, ponieważ jest to gwarancja łatwego wzbogacenia się.
Chciałbym być kiedyś tak sławny jak Jarl Kanut. Chciałbym, aby kiedyś skaldowie śpiewali sagi o moich zwycięstwach, tak jak śpiewają o Sigurdzie pogromcy Fafnira. Chciałbym, żeby moje imię było znane w każdym zakątku Midgardu. Przede mną jeszcze długa droga, a w osiągnięciu mojego celu pomoże mi miecz mojego ojca, Kruczy Szpon. Mój ojciec ucztuje teraz z innymi zmarłymi wojownikami w Valhalli. Oręż oraz wiadomość o jego śmierci dostałem od samego Kanuta Agnarsona. Jarl powiedział mi, że mój Pan Ojciec zginał chwalebną śmiercią, godną wielkiego bohatera.
Wczesnym rankiem przybiliśmy do wybrzeża Kentu. Wszyscy byliśmy zmęczeni oraz przemarznięci. Kiedy znalazłem się na piaszczystej plaży, dziękowałem radośnie Njordowi za udaną podróż, przez niebezpieczne wody Morza Północnego. Moją radość przerwał rozkaz jaki otrzymałem od sternika, należało wyciągnąć drakkar na brzeg, następnie zabezpieczyć go. Z pomocą całej załogi szybko się z tym uwinęliśmy. Następnie rozbiliśmy obóz w gęstym lesie, nieopodal brzegu. Musieliśmy się ogrzać oraz osuszyć nasz sprzęt.
Nazajutrz, w południe wrócili zwiadowcy, aby złożyć raport Kanutowi. Pół dnia drogi stąd znajduje się sporej wielkości osada, chroniona palisadą. Pośrodku tej mieściny znajdował się wysoki budynek, wykonany z kamienia, z krzyżem na dachu. Na twarzy Jarla pojawił się szeroki uśmiech, kiedy usłyszał tę wiadomość. To musiała być świątynia ukrzyżowanego boga, o którym opowiadał mi Ojciec.
Rozporządzono, że wyruszymy o świcie następnego dnia. Poszedłem więc spać, muszę być w pełni wypoczęty. Jutro, po raz pierwszy w życiu stanę w murze tarcz. Przed zaśnięciem objawił mi się znak na niebie. To były dwa wielkie kruki Hugin i Munin, posłańcy Wszech Ojca. Patrzyły na mnie. To była wiadomość od samego Odyna, że zostanę wielkim wojownikiem i spełnią się wszystkie moje marzenia.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl