Po przejściu gry, co zajęło mi ok. 100 h, mam mieszane uczucia. Ciężko dać jakąkolwiek ocenę, bo gra jest z jednej strony wybitna, a z drugiej strasznie irytująca.
Irytujące są przerywniki w kwaterach, każdy wie o co chodzi. Twist fabularny przewidywalny. Mechanika walki... można było ją bardziej rozbudować.
Najważniejsze odhaczone, na półce zostanie, póki co.
Najbardziej jednak zawiodła mnie narracja fabularna, a w szczególności jej rozłożenie.
Dwugodzinny filmik kończący, za długi.... i to bieganie po Plaży... litości, natomiast sam środek pusty jak półlitrówka w piątkową lub sobotnią noc
Rola Cliffa i ŁD znaczenia nabrała niestety na finiszu, a szkoda
Heartman - za mało tak świetnie napisanej postaci
Sam - czemu tak mało gadałeś??
Język również rozwiązał tylko w wątkach fabularnych, a dalej zabrakło