Chociaż nie przepadam za hack'n'slashami, ten skradł mi serce. Czym?
- swobodnym rozwojem postaci,
- klimatem budowanym muzyką i lokacjami,
- grafiką, która prezentuje się ładnie mimo upływu czasu i nie odstrasza,
- wysokim stopniem interakcji z otoczeniem (przesuwanie beczek, wazonów, skrzyń, książek...),
- dobrze napisanymi questami (zadania są nie gorsze od tych w dobrych przygodówkach i klasycznych cRPGach)
oraz, last but not least, poczuciem humoru! Gra jest napisana "z jajem", można napotkać zabawne postaci np. szkielety z rozważaniami egzystencjalnymi albo przerażonego rycerza, który ucieka przed zabójcą; autorzy świetnie grają stereotypami gatunku fantasy i puszczają oko do gracza w praktycznie każdej lokacji. To świetnie równoważy lekko mroczny klimat rozległej krainy Rivellon. A odkrywanie jej tajemnic sprawia niezłą frajdę :)