Kiedy wchodzę do sklepu i widzę cię półkach czuje smutek z bólem bo nie mam cię na uszach
I choć wołam do ciebie byś weszła w me ramiona tyś uparcie mówisz - "Nie teraz, jestem nie gotowa"
Kiedy ? Pytam nie cierpliwie. Nic nie słyszę, wołam upierdliwie. Odchodzę lecz wrócę, z myślą że odpowiesz mi a ja cię nie zmuszę.
Morał jest prosty i krótki - Dajcie mi słuchawki