Ktoś tu chyba przeżył mały powrót do przyszłości, że ma info o ogłoszeniu Shreka 5 przez Eddiego w czerwcu 2025, a mamy końcówkę lutego. :)
Różnica pewnie będzie niezauważalna gołym okiem, bo gra na dzień dzisiejszy nadal się nie zestarzała. Permadeath na doczepkę, jak się chce to można samemu sobie challenge zrobić i kasować save, a tu dojdzie osiągnięcie i fajrancik. Widać Remaster Horizon: Zero Dawn nie nauczył ich dosłownie niczego, a fani Days Gone na pewno są "wniebowzięci", bo przecież na to czekali.
Po Returnal, przy którym bawiłem się świetnie (na PC i PS5), cieszę się na nowy tytuł od Housemarque. Może to i lepiej, że to nie sequel Returnala, a zupełnie inna historia. Zasada rozgrywki pewnie będzie podobna, ale inny setting napawa optymizmem. Szczególnie oprawa audio, która była po prostu zaj***sta.
Dla kogoś, kto lubi rogue-like bullet-hellowe klimaty, będzie jak znalazł.
Po ostatnim dodatku, w którym jedyną przyjemnością była nowa klasa, nie mam zamiaru kupować kolejnego. Miałem nadzieję, że to będzie dodatek na miarę Reaper of Souls do D3. Oj jak bardzo się myliłem. Był to skok na kasę z fabułą, która zawodzi. Wszystko nakręcane wokół Mefisto, a na końcu...
Nie mówiąc o runach i podobnych rzeczach, które dla posiadacza podstawki nie są dostępne, a są boostem do ekwipunku, to po prostu śmiech na sali.
Czekam na kolejne smaczki do wzmocnienia bohatera za płatną kurtyną. :)