Jestem mamą 14 latka. Od dziecka zmagająca się z zaburzeniami u syna. Dzisiaj bo 8 latach walki trafiliśmy na dzienny oddział psychiatrii gdzie syn jest diagnozowany od 2 tygodni. Wstępna już diagnoza autyzm Asperger. Dzisiaj jeszcze jest mi ciężko wypowiedzieć się co czuje może jedynie złość że przez 8 lat szkoły moje dziecko przechodziło gehennę. Było uważane za te źle najgorsze co spowodowało niesamowita traumę na widok szkoły. Teraz musiał wybrać szkołę średnią wogole nie świadom tego co to jak to wygląda. Już pierwszego dnia załamał się przestraszył . Kiedy poprosiłam o przeniesienie do klasy liceum zostałam rzeź panią dyrektor wyśmiana słysząc że to nie jest jej wina że moje dziecko jest chore.. i oznajmiła mi że mimo zwolnienia lekarskiego które przyniosłam że syn przebywa na oddziale zostanie skreślony z listy uczniów.. Co zrobić jak mam sobie pomóc. Czuje okropna bezradność