Najlepszą grą tej jesieni, ba nawet całego roku a nawet kilku lat według mnie jest Borderlands. Zostałem tą grą wręcz oczarowany. Stało się to za sprawą tego ze bardzo udanie zostały tu połączone elementy dobrze znane z hack & slasha Diablo (którego wielkim fanem jestem po dziś dzień) oraz różnej maści fps'ów. Losowe bronie to jedynie początek (bardzo ułatwiony wybór odpowiedniej giwery poprzez kolory i szybkie porównywanie),dający wiele frajdy podczas eksterminacji przeciwników. Innym bardzo dobrym elementem tej gry są umiejętności klasowe (zapożyczenie z Diablo :P ) dzięki którym nasza postać z każdym poziomem staje się coraz lepszą maszyną do zabijania.
Zostaje jeszcze sprawa grafiki. Na wiadomość o tym że została zmieniona na cell-shading troche mi mina zrzedła ponieważ od razu pomyślałem o niezbyt udanej nowej odsłonie PoP. Postanowiłem mimo to zacisnąć zęby i chociaż zobaczyć tę grę w akcji a dopiero oceniać. I dobrze zrobiłem - pierwsze moje zetknięcie u kumpla było jak najbardziej pozytywnym przeżyciem i już następnego dnia pobiegłem do sklepu.
Od pierwszej wzmianki jaką usłyszałem na temat tej gry (jakieś półtora roku) aż po dziś dzień jestem zwolennikiem tej gry.
Mam jeszcze nadzieję że w przyszłości ukaże się więcej równie innowacyjnych tytułów które zaskoczą nas niezwykłym połączeniem elementów pozornie do siebie nie pasujących.
gowniany dubbing, lepiej by bylo jak by zrobili kinowke jak juz chca spolszczac... ja tam wole angielskie wersje gier :D