Gra jest nastawiona na kasę. Mimo zakupienia pełnej wersji gracz jest zmuszony do nabycia kolejnych map lub technologii. Wciągnąłem się, potem rozczarowałem. Gra poszła do kosza.
Czytam i zastanawiam się ilu copywriterów wzięło kasę za te ,,opinie"? Atmosfera średniowiecza?! Rycerze tłumaczący się jakiemuś niedorośniętemu kowalowi, który tylko żre i pęta się bez celu?
A może ta nieczytelna mapa, z którą nigdzie nie można trafić?
Cokolwiek próbuję zrobić, zaraz trafiam na strażników...
Dialogi na poziomie dzieciaka, tylko te przekleństwa mają pewnie podnieść poziom...
System walki przypominający oganianie się od robactwa.
Przez takie opinie dałem się naciągnąć na parę groszy na coś, czego nie chcę nawet za darmo.
Szukałem czegoś w stylu Wiedźmina, a trafiłem na jakiś totalny gniot!
Czy nikt tego nie zauważył?! Przy sprzedaży futer nader często po kliknięciu ,, sprzedaj" nic się nie dzieje, za chwilę skóra znika lecz pieniądze się nie pojawiają. Pozostaje polować na szczury , bo te akurat sprzedają się bez zarzutu. Nie liczyłem, ale przypuszczam, że kilkaset dolarów poszło na bliżej nieznane sierotki rockstara!Gdzie zgłosić ten przekręt?!
O co chodzi z wyzwaniem ,, jeździec 4"? Przeciągnąłem za koniem na sznurze już połowę populacji Ameryki a stale mam wynik 0/3300...Szlag mnie trafi ! :)
Jakie ,, dwa lata"?! W miesiąc przeszedłem grę dwa razy w 98 procentach....Mimo , że jestem fanem serii, powalił mnie OGROM liczby błędów ( lewitujące kamienie, nie zaliczanie lokalizacji mimo wykonania celów, tajemnicze znikanie celów przy kontraktach morskich....można pływać do usranej śmierci.Jednym słowem , poszli na ilość, jakość jest do bani.
Wypada mi się zgodzić, że podnoszenie automatycznie poziomu wszystkiego co żyje w stosunku do naszej postaci to gigantyczna głupota.Postęp nie przynosi żadnych korzyści a stwarza kłopot w postaci konieczności pamiętania o stałym ulepszaniu ekwipunku. Jeździmy jak idioci w poszukiwaniu drewna po okolicznych krzakach...porażka.Owszem, znajdę sobie uzbrojenie adekwatne do poziomu, ale po co w takim razie ,, złote" uzbrojenie? Nawet nie mamy ściany, by sobie to powiesić.
Przechodzę grę drugi raz...potyczka z tą świnią w żadnym razie nie zalicza się do łatwych.Może na PC, gdyż tam można operować myszą. Uniki są koszmarem ponieważ świnia jest przeważnie za plecami i jej nie widać. A ,, wolne chwile" miałem jedynie w trakcie ładowania gry między kolejnymi ,, zgonami". Nie wiem kto bardziej truł....ta świnia czy autor poradnika.
Poradnik owszem, super....ale nie wierzę aby ktokolwiek znalazł cokolwiek samodzielnie. Podobnie z zagadkami, ktokolwiek to wymyśla powinien zmniejszyć dawkę ziółek! Porażka! :)
cyt ;Przy zakładaniu konta lub w zakładce właściwości (po zalogowaniu się) - koniec cyt.
Jestem na loncie i pytanie warte 100 punktów: gdzie jest ta tajemnicza zakładka,, właściwości" ? Właściwie nie wie nikt.....
Ktoś napisał, że fajny poradnik.....jeżeli już, to fajnie skopiowany. Myślę, że autor nie tylko nie znalazł większości szukanych części ,ale też ma blade pojęcie o samej zawartości gry. Świadczą o tym bzdury w opisach konkretnych lokalizacji. Przykłady:
29A - ani słowa o miejscu w którym jest element, natomiast wskazanie tunelu w kanale burzowym, którego po prostu nie można nie odnaleźć... wystarczy wjechać do wspomnianego kanału.
46 - trzeba wg autora precyzyjnie wylądować między filarami, czyli w miejscu w którym zmieściłoby się kilka śmigłowców w rzędzie...o jaką precyzję chodzi?
49 - podobno szalenie trudna lokalizacja wymagająca aż dodatkowego screena...a wystarczy tylko przejść przez dość krótki tunelik.
Na mapce, której absolutnie nie używa się w trakcie gry,( mapa na ekranie wygląda zupełnie inaczej) brak jakichkolwiek punktów odniesienia co wymaga od czytelnika dokonywania wręcz geodezyjnych obliczeń....Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać....jednym słowem - dość marna ściąga.
Żałosna podróbka serii ,,Assassin's". Totalny brak strategii, każda akcja wiąże się z bezmyślnym zarzynaniem hord przeciwników, którzy biorą się znikąd w oszałamiających ilościach. Fabuła bez ładu i składu..jednym słowem bohater poprawia sobie nastrój wcinaniem kwiatków, by po tej dawce zioła rzucać się bezmyślnie na stada spokojnych stworów...Porażka!
JAK WYZWAĆ KOGOŚ NA POJEDYNEK? Nie ma takiej możliwości...Ty nie możesz nikogo wyzwać.
Grupa o takim charakterze nosi symbol ZADA... Jeśli potrzebujecie pomocy i sami pomożecie innym , wstępujcie. To nie cyrograf na całe życie a zabawa może być o wiele przyjemniejsza. Założona przez Mac_Mr-65 . Pozdrawiam.
Witam....mam inny problem..zadania dnia. Wiele z tych zadań wymaga współpracy z innymi osobami. I tu jest problem! Cała masa graczy nie może znaleźć chętnych do współpracy co nie zmienia faktu, że ta sama masa graczy nie pomaga innym . W sumie to proste, jeśli ktoś zaprasza mnie na np. siłowanie na rękę albo rzutki to nie dlatego, że wydał kilkaset złotych na GTA V by zajmować się pierdołami. Dołączam natychmiast, bo trwa to zaledwie kilkadziesiąt sekund.Co innego , kiedy ja mam podobne zadania. Mój pomysł jest następujący, stwórzmy grupę , która będzie wspierać się nawzajem. Mając taką listę sprawdzonych znajomych zadania dnia zajmą każdemu góra 15 minut...po miesiącu jest z tego spora kasa. Myślę, że i dobrana grupa uzbiera się do napadów ...można nawet pokusić się o wyzwanie,, geniusz zbrodni " Co Wy na to ? Anna.
Anna12121990.