Wymagania to jakiś żart. Mam RTX3060 z 6GB ram, więc wiem, że jestem poniżej minimalnych, ale to nie tłumaczy stabilnych 60 klatek na początku, a później zwiechy i ani w lewo, ani w prawo. Ponieważ gra wczytuje się już w menu, więc od razu się zawiesza, bez możliwości zmiany w ustawieniach. Ale do meritum. Próbowałem nawet w rozdzielczości 720 i najniższych możliwych ustawień. Wtedy gra wygląda gorzej niż Fallout 4 z 2016 roku, a i tak wywala po zużycu 6gb vram. Uncharted 4 śmiga mi w wysokich, bez zadyszki, a to nawet nie chce działać poprawnie. Porażka optymalizacyjna według mnie.
W Wiedźmina 3 grałem między 10 a 35 FPS, ale grałem i świetnie się bawiłem.
Pierwszy raz obniżam ocenę za wymagania, bo te uważam za absurdalne. Nawet nie mogłem się zapoznać z fabułą, bo mechanik przez pół godziny trochę liznąłem. Szkoda.
Podobne wrażenia miałem ogrywając System Shock nowy, ale czy to nie jest znak czasów.
Kiedyś, aby dojechać z punktu A do punktu B, trzeba było wyjąć mapę ze schowka, wykombinować gdzie należy umieścić swoją pozycję na mapie (jak człowiek zbłądził to wyglądał znaków i punktów charakterystycznych, pytał napotkanych ludzi), znaleźć na mapie miejsce docelowe i wyznaczyć najlepsza trasę. Dziś wklepujesz w nawigację, gdzie chcesz jechać, a ta na podstawie twojej pozycji GPS wyznacza najlepszą trasę i w trakcie mówi ci kiedy i gdzie skręcić, aby dojechać do wybranego znacznika.
W każdej chwili możesz spojrzeć na mini mapę i wybrać, czy ikonka jakiegoś pobocznego McDonald'sa nie odwiedzie cię na chwilę od celu podróży.
Co tam silnik. Co tam język. Procesor własny powinien zaprojektować i wyprodukować, a nie korzystać z już istniejących, gotowych rozwiązań.
W przypadku aut jest coś takiego jak homologacja. Nie możesz zmieniać niektórych rzeczy, bo auto nie zostanie dopuszczone do ruchu (zakazane są zmiany w obrębie świateł, wycinanie filtrów, czy tłumików, demontaż lusterek bocznych).
Druga część to prawda. Prawie każdy na jakimś etapie życia piracił, sam to robiłem, dopóki nie zacząłem sam zarabiać (20-30 lat temu rodzice nie dawali pieniędzy na gry). Dziś w zależności od zainteresowania daną produkcją mogę poczekać na promocje.
A Wiedźmin to na ilu planetach się toczył? Miejscówek jest dość na coś w stylu Dragon Age Inkwizycja. 2 wielkie, ale zupełnie różne miasta. Wybrać ze 2 sicze, dobrać jakieś miasteczko/kryjówkę przemytników i ze dwie różne miejscówki na powierzchni, jakieś kotliny (jedna może być zielonym eksperymentem Fremenów). Masz 7 różnorodnych lokacji do odwiedzenia.
Bardziej to jest visual novel niż przygodówka. Jak ktoś czytał to mniej więcej ogarnie co, gdzie i kiedy trzeba robić. Ale racją jest, że graficznie wychodzącym dzisiaj pixelartom ustępuje tylko rozdzielczością.
Dzięki. Już pobrałem. Fajnie będzie wrócić na Arrakis, a dwójka jest już dla mnie niegrywalna(próbowałem 2 lata temu i się odbiłem, nie wiem jak kiedyś ją przeszedłem).
Jakbym za free w tamtym roku gdzieś nie dostał (chyba w Amazon) to bym kupił, ale nie musiałbyś brać wczoraj, bo na karcie produktu widnieje NAJNIŻSZA CENA W CIĄGU OSTATNICH 30 DNI 26,99zł, więc mogłeś brać miesiąc temu.
A launcher EA i tak musisz mieć zainstalowany do grania.
Dlatego kupiłem na epiku ponad 30 zł taniej.
Pamiętam jak nie tak dawno wzbraniałem się przed kupnem Mass Effect 3, bo było biadolenie, że nowy launcher trzeba zainstalować i to straszny problem jest. Dziś widzę, że to głupota była, bo obecnie do grania mam ich zainstalowanych dziewięć i nie jest to dla mnie problem, ponieważ gram w gry, a nie launchery.
Słabo. Na grach z mojej listy pokazuje najniższą z ostatnich 30 dni taką samą jak dziś. Miesiąc temu tyle nie dałem, teraz też nie dam. Poczekam na kolejną promocję, może tym razem większą.
Ja w tym roku ukończyłem:
RDR 2
Dead Island
Halcyon6 LE
Dishonored DotO
Sherlock Holmes Chapter One
JA Crossfire
SW Shadows of the Empire.
Obecnie jestem w połowie SW KotOR.
Wydawało mi się, że na mojej liście można znaleźć stare gry.
Jak można gry z tamtego roku, bądź dwuletnie nazwać starociami. Nawet w przypadku GTAV należy pod uwagę brać termin wydania na ostatnią generację, czyli 15 marzec 2022. Cywilizacja może być ogrywana przez lata, chociażby dzięki DLC (ostatnie to listopad 2022), aż do wydania nowej części. Najstarsze wychodzi, że są RDR2 i Last of Us, a patrząc na to jak się prezentują, to zupełnie nie mogę pojąć nazwania ich STAROCIAMI.
Kiedyś, żeby napisać poradnik trzeba było przejść grę. Dziś stosuje się kopiuj-wklej lub kopiuj-wklej-googletranslate-kopiuj-wklej i wszystko załatwione. Strasznie nierzetelny poradnik. Można odnieść wrażenie, że autor nie włączył nawet gry.
Pierwsze słyszę, ale już jestem zainteresowany. Mam nadzieję, że użycie w jednym zdaniu Shadowrun (w trakcie drugiej części), XCOM (wszystkie części ukończone, pierwsze 3 po kilka razy) i Commandos (grane było kilka części), nie jest chwytem marketingowym autora.
Wymagania wyższe niż Red Dead Redemption 2, a wygląda gorzej niż gry na komórkę.
Popieram. Podobnie mam. Jak gry w okolicę setki spadają to się zastanawiam nad kupnem. Najdrożej ostatnio to Cyberpunka za 94 zł na jakiejś stronce pół roku po premierze i RDR2 za 84 zł na Epicu kupiłem.
Wiedźmin 2 99 zł, a Skyrim 119 zł. Tego samego dnia kupowałem. Różnica 20 zł niby nie duża, ale to aż 20%.
Zgadzam się. Percival Ulysses Cox ma zabójcze docinki. Lepsze nawet niż House, ale to pewnie dlatego, że to serial komediowy.
Hicksa i Hudsona z drugiej części Obcego wypatrzyłem i tak mi się to nawiązanie spodobało, że na resztę nie zwróciłem uwagi.
Ja wczoraj ukończyłem Vice City i świetnie się bawiłem, chociaż na początku irytowało mnie sterowanie, ale idzie się przyzwyczaić. Zajęło mi to 21 godzin. Nie mam 100%, ale wszystko kupiłem i wszystkie misje wykonałem. Śpieszyłem się, gdyż już San Andreas czekało zainstalowane, a tą część lubię najbardziej.
A żeby nie było wątpliwości to mówię oczywiście o oryginalnych wersjach, chociaż do SA musiałem zainstalować downgrade, bo wersja ze steam wygląda kiepsko i działa strasznie w dwudziestu kilku klatkach. Po wgraniu patcha i tekstur HD już wiem, że w San Andreas będę celował w ponad 90%,.
Mi remastery nie są potrzebne, a już na pewno nie w takiej cenie i takim stanie.
U mnie gościu który okradł staruszków wpadł w depresję i popełnił samobójstwo, a była to postać z największym plecakiem, więc najbardziej przydatna podczas eskapad.
Także zostałem oceniony i ukarany bardzo szybko.
Ja zagrałem 1,5 roku po premierze i bugów pokazanych w materiale nie uświadczyłem. Wyhaczyłem chyba za ok 40 zł, co jak na tak długą grę, to taniocha. Przejście zajęło mi 40 godzin i świetnie się bawiłem.
Trochę irytujące było czyszczenie tych samych lokacji po kilka razy, ale to chyba bolączka większości open worldów.
A ja chciałem dać szansę Halo, ale nie dało się go zainstalować na innym dysku niż systemowy. Udało mi się zwolnić do 35gb, ale to okazało się za mało na jakąkolwiek część, więc po ograniu Control i Outer Worlds zrezygnowałem z Passa
Co ciekawe, to w tym fragmencie nie powiedział wprost o jaką pomyłkę chodzi i nie stwierdził, że Tajwan jest prowincją Chińską, więc nie rozumiem takiego najeżdżania na niego. Musiał się podlizać Chinom, które są strasznie wrażliwe na punkcie Tajwanu i tyle. O co ta awantura.
Serial z aktorami w tym stylu by nie przeszedł, ale Lower Decks jest fajną odskocznią od tradycyjnego Star Treka, ostatnio przepełnionego patosem (tak na ciebie patrzę Discovery).
Strzelanie snajperką przez ściany, czy samochody jest jak najbardziej normalne. Jest nawet filmik na TvGry z prób w terenie. Możesz sobie poszukać. Chłopaki nagrywali z rok temu.
A gdzie jakieś namiary w artykule, jak można stać się posiadaczem wymienionych tytułów.
To ze mnie straszny speedrunner, bo tylko 161 godzin nabiłem za pierwszym przejściem, a też starałem się wszędzie zajrzeć.
Szczególnie, że wymienionego tu Skyrima na speedrunie ponoć w okolicach 2,5h można skończyć.
Ja Ci dam zwiększanie minimalnych. Jeszcze mi przestanie działać i co wtedy zrobię :) Muszę się uwijać z ukończeniem.
Zabójcze jest to, że uciekając przed policją wbiegasz do ślepego zaułka. Ups.. Zawracasz i stawiasz im odpór, ale za chwilę dostajesz w plecy. Odwracasz się, a ze "ślepego zaułka" na ósmym piętrze wali do Ciebie 3 gliniarzy. WTF
Jeżeli kwestia zmiany kilku wartości w plikach konfiguracyjnych zajęła im 3 miesiące, to może rzeczywiście powinni zająć się już innym projektem, bo w takim tempie łatanie może się rzeczywiście zakończyć w 2077 roku. Przecież przedstawione poprawki to kwestia 1-2 godzin dla kogoś kto wie czego i gdzie szukać.
Największymi problemami gry są pojazdy (pojawianie się, znikanie, brak tekstur, kiepskie SI innych kierowców ...) oraz idiotyczne reakcje ludzi na zachowania gracza. Tu głównie chodzi o kucanie z rękami nad głową przy strzelaniu. Miałem strzelaninę w budynku i po wyjściu spotkałem ze 20 ludzi kucających wokoło tego budynku. Co śmieszniejsze przez ulicę przechodziły inne osoby i spokojnym spacerkiem mijały te kucające. Absurd.
Potrafię przymknąć oko na błędy, jeśli nie przeszkadzają mocno w grze i mi w całokształcie Cyberpunk się podoba i dobrze się bawię. Ale reklamowanie trzech miesięcy prac nad poprawkami możliwością dowolnego przypisania klawiszy i zmianą czułości skręcania aut to w 2021 jakiś żart, bo wydawało mi się, że od wielu lat to standard.
Może się czepiam, ale po ściągnięciu patcha rozpocznę grę od początku i sprawdzę, czy po raz trzeci w wyreżyserowanej części prologu (Ostatnia taka robota) będę ostrzeliwał busa bez tekstur.
Kupiłem w sobotę poniżej 100 zł i jak na razie tragedii nie ma. Kiepsko jest z samochodami, które czasami jeżdżą bez tekstur, znikają lub pojawiają się w niewłaściwych miejscach, bądź nie chcą się poruszać, jakby na ręcznym były.
Graficznie daje radę, mimo iż gram w HD Ready na ustawieniach średnio niskich, ale mój laptop z GTX960M 4GB swoje lata już ma. Na razie mam tylko ok 4 godzin na liczniku, ale póki co chodzi płynnie ok 30 fps, do pulpitu nie wywala, a bugi nie psują rozgrywki.
Trochę lepiej jak w Wieśku bym rzekł, bo wtedy miałem laptopa z Radeonem 5870 1GB i w Nowigradzie do 14 klatek spadało jak w bójkę się wdałem, ale grę ukończyłem i świetnie się przy tym bawiłem (180h). Sprzęt zmieniłem przed wydaniem dodatku Krew i wino i od tamtej pory mi służy.
Myślę że przy Cyberpunku też będę się dobrze bawił, a jak w międzyczasie poprawią kilka rzeczy to będzie tylko na plus.
Ale ja wiedziałem co kupuję, całkiem tanio się udało i może dlatego inaczej do tego podchodzę, już bez wygórowanych oczekiwań, które były pompowane przed premierą. Mam wersję GOG, więc mnie w tych statystykach nie ma.
Większość z tego ogrywałem. Wie ktoś, czy można gdzieś dostać Dizzy'ego. Może GOG by się postarał, bo na razie nie ma.
Wszystkie części oryginalnej trylogii po 5 razy skończyłem, w tym roku Terror from the Deep będzie znowu grane.
W Tyranny jest dużo czytania, a wręcz bardzo dużo. Ale od kiedy czytanie jest wadą? Chyba dziwny jestem, bo nawet grając w Skyrim czytałem niektóre książki i natrafiłem na kilka fajnych opowiadań.
Ja ma 256h i Nuka-World zaczęty oraz główny wątek do skończenia. A kupiłem dwa dni po premierze w listopadzie 2015 roku i jeszcze nie znam zakończenia. Gram już ponad 5 lat po kilkanaście godzin w ciągu, a później przerwa na inny tytuł.
nie możemy cały czas trzymać gazu bo silnik się przegrzeje (co jest nie tylko niezgodnością z oryginałem ale i bezsensem bo potem w wyścigu już jeździmy normalnie)
A kolega to chociaż grał ze zrozumieniem, bo w tej misji jak pamiętam to bolid zabraliśmy od oponentów, w celu jego popsucia. Zaraz po zaczęciu wyścigu widać jak jeden z bolidów dymi i nie rusza.
Widzisz, ja kupiłem na premierę na PS3, ale tej platformy już dawno nie wspierają. Ostatnio prawie kupiłem wersję na PC za 64zł, ale jednak było mi szkoda płacić drugi raz za tą samą grę. Teraz ze starter pakiem może odkryję online na nowo, a może jednak stwierdzę, że wersja na PS3 mi wystarczy (lubię wygodę pada) i złościłbym się, że niepotrzebnie wydałem pieniądze. Dzięki Epic mogę sobie sprawdzić za darmo.
A o to kaman, że ja mam na przykład na płycie na PS3, więc darmowa kopia na Epic mi się przyda. Zresztą zastanawiałem się nad kupnem, żeby zobaczyć jak wygląda i jak się gra na PC.
Gobliiins nie jest za darmo. Ostatnio kupiłem Gobliiins Pack na GOG za 19,99.
Nie denerwować mnie. Kingdom Come kupiłem przedwczoraj. Jak dadzą to będzie trzecia gra, którą kupiłem tuż przed rozdaniem na Epic.
Ja czekałem na dobrą okazję i trafiła się świetna przecena na GOG. No i kupiłem przedwczoraj.
Orientuje się ktoś, czy pad do XOne działa z adapterem od pada do x360?
@kęsik jaki ograniczony wybór??? Albo chcę kupić grę i kupuję albo nie, i tyle. Gra kupiona na Epic jest gorsza niż ta kupiona na Steam?
@SadamSSCo złe porównanie z tymi samochodami. Jak już tak chcesz motoryzacyjnie to bardziej mogło by chodzić o nawigację zainstalowaną w aucie. Tu nie ma różnicy. Nawigacja będzie działać tak samo i w jednym i w drugim, chociaż w tym drugim pewnie dotrzesz trochę szybciej i bardziej komfortowo.
Uprzedzam z dołu, że nie jestem fanem Epicu i jeszcze nic nie kupiłem u nich, ale darmówki niektóre są warte zagrania i nie wykluczam jakiegoś zakupu w przyszłości. Ja kupuję GRĘ. Kiedyś były pudełka, bez całej tej społecznościowej otoczki i było git (naprawdę kiedyś używało się słowa git, chyba stary już jestem :). Nie rozumiem obecnych problemów z dobrobytem.
@Kaczmarek35 o jakim materiale książkowym piszesz? Pieśń lodu i ognia ma niespisane (niewydane?) dwa ostatnie tomy, więc ostatni sezon to dla scenarzystów hulaj dusza. Co wymyślą to będzie.
Co za różnica ile kosztuje Subnutica teraz, skoro 2 tygodnie temu można ją było wziąć za darmo. Kto wziął niech się cieszy, a kto nie niech nie szuka problemów, gdzie ich nie ma. Epic zaczął z grubej rury z ciekawymi tytułami. Może niszowymi, które wahałem się, czy kupić, ale teraz chętnie zagram.
Co do Kingslayer bundle to już zakupione i został mi wolny klucz na STAR WARS Knights of the Old Republic II - The Sith Lords, jak ktoś chętny.
Epic Launcher się u mnie nie odpala, a słyszałem, że nie tylko u mnie. Straszny falstart, więc Steamowi w najbliższym czasie raczej nie zagrozi.
Epic Launcher się u mnie nie odpala, a słyszałem, że nie tylko u mnie. Straszny falstart, więc Steamowi w najbliższym czasie raczej nie zagrozi.
Pewnie prędzej zawieszą markę, jak EA zrobiło z Mass Effect i stracimy kolejne świetnie uniwersum, które zwiedzam od 20 lat. Mimo odbicia się od Fallout 1 po demie (nie wiedziałem, że trzeba schować broń przed wejściem chyba do Ridding i strażnicy robili ze mnie sieczkę), po jakimś czasie zagrałem w pełną wersję. Dziś jest to jeden z niewielu tytułów, które ukończyłem więcej niż trzy razy.
Brakuje kilku gier Ubisoftu w dobrych cenach. Ja np kupiłem wczoraj FarCry 4 za niecałe 30 zł. Tak tanio jeszcze nie widziałem.
Lord ma trochę racji. Jest materiał Arasza na tvgry na temat roli kobiet w tamtym okresie, z którego wynika, że w Sparcie jeszcze Kassandra by uszła, ale w Atenach nikt by nie chciał z nią rozmawiać. A łażenie po mieście bez męża najprawdopodobniej skończyło by się dla niej bardzo źle.
Czytać ze zrozumieniem. Mutantowi chodzi o słowo chcę, bo powinno być chce. Zmiana jednej litery i co za tym idzie zmiana z podmiotu, całkowicie w tym wypadku zmienia też sens zdania. Jest to lekkie czepianie się, ponieważ większość zrozumiała o co chodziło paszy12, ale jednak poprawna pisownia nie boli.
Zgadzam się Rumcykcyk, ale mi zbrzydli jeszcze w fazie grupowej, więc już z Meksykiem obstawiałem ich odpadnięcie. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Dziś 6pkt i awans na 73 pozycję.
To ma być Brazylia? Połowa meczu to gra na czas, co chwila któryś leży i się zwija z "bólu". Roberto Carlos, czy Rivaldo to pewnie płaczą jak coś takiego oglądają.
@dmx2000 można wygrać i WYGRAĆ. Grali lepiej niż ostatnio, ale końcówka to żenad straszny. Znowu bez woli walki i chęci pokazania się z jak najlepszej strony.
Jeszcze 10 min a trzy drużyny walczą o jedno miejsce. Emocje do samego końca. Jak tak się skończy to kolejny dzień bez trafienia będę miał, ale nic to. Fajnie się ogląda taką walkę do upadłego.
A w Korei jak było? Przegrana z Koreą, łomot od Portugalii, a na koniec gładkie zwycięstwo z USA. Chociaż obecny selekcjoner raczej nie uczy się na błędach i nie wyciąga wniosków z tego co widzi na boisku.
Dwa punkty mnie kosztowali. Jak teraz postawie na Japonię to pewnie ostatni mecz wygrają i znowu stracę.
@bigcookie tylko w ostatniej kolejce musi się chcieć Senegalowi z pewnym awansem wygrać ze zdeterminowaną Kolumbią. A i byłbym zapomniał, będzie się przede wszystkim musiało chcieć Naszym wygrać z Japonią i to wysoko, bo bilans bramkowy chwilowo nie najlepszy mamy.
Oba mecze obstawiłem przed mundialem i po trafieniu remisu z Argentyną miałem chyba prawo oczekiwać, że i drugi typ się ziści. Na szczęście, jak twierdzisz, mało osób postawiło na Nigerię to i spadek będzie mało dotkliwy.
Właśnie Argentyna zjeba..., bo do Chorwacji za wolę walki i postawę w tym meczu nie można mieć żalu. Nawet mimo postawienia na Argentynę, to pod koniec meczu kibicowałem Chorwatom.
Maroko grając o honor czymś zaskoczy
Hiszpania też gra w ostatniej kolejce
No z Marokiem właśnie.
Nabrać się nie dałem, ale stawiam na Naszych tak bardziej intencyjnie. Mam nadzieję, że jednak mimo wszystko dadzą radę.
Czy tylko ja się spodziewałem dzisiaj pewnych zwycięstw faworytów? Tak po 3:0 przynajmniej. A tu obrona Częstochowy przez 90 minut w wykonaniu Portugalii, później w miarę równe spotkanie, a na koniec długa niemoc Hiszpanii przy miażdżącej przewadze. Strasznie stresujący dzień, a zapowiadało się tak spokojnie :)
Kiepskie typowania, a jednak nie spadłem w rankingu. Jak widać nie tylko ja się myliłem. "Nasza" grupa jest nieprzewidywalna dla minie. Chyba za bardzo wierzyłem w Naszych, jak zwykle zresztą.
Podpisuję się pod spostrzeżeniami co do dnia wczorajszego. Nasi nie próbowali grać, a selekcjoner patrzył i nie wiemy na co liczył.
Krychowiak za "asystę" do tyłu to powinien mieć raczej niezły minus. Szczęsny próbował ratować w tej sytuacji, chociaż strasznie daleko od swojej bramki. Przy pierwszej bramkarz nie miał szans, jak przy większości rykoszetów od obrońcy.
Nie ma roku, żebym nie odpalił sobie któregoś starego UFO, albo Fallouta, lub innej klasyki.
Właśnie dzięki Rogue można zauważyć iż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każda ze stron ma swoje racje i ich broni, a tą szarość widzimy to tylko my gracze, znając inne odsłony serii i obie strony medalu. Można było zrobić to trochę lepiej i napisać dłuższą kampanię, ale mi się podobało i jest to jedyna platyna na PS3 jaką zdobyłem.
@damianyk jak nie rozumiesz to śpieszę z wyjaśnieniem na moim przykładzie. Wyjazdy to nie tylko wczasy, np.: weekend u teścia, a żona na uczelni. No przecież nie da się całymi dniami pić i tu z pomocą przychodzi wzięty z domu laptop. Teraz przy dwójce dzieci chwilowo nie mam nawet własnego biurka i kompa trzymam na szafce nocnej, a w graniu posiłkuję się padem X360 i okazjonalnym podłączeniem do TV, jak jest akurat nieużywany. A w pracy jak w luźniejszy dzień wyrobię się z robotą w 4 godziny, a mam czynne 9-17, to znajdę też trochę czasu na pogranie. Ale tylko w singla, bo jak klient wpadnie, to mu nie wytłumaczę, że multi się nie da zapauzować :)
Pewnie zależy to do szczęścia, ale wszystkie laptopy u mnie w domu działają:
1. Lenovo jeszcze na gwarancji, więc się nie liczy
2. Asus 9 lat, teraz dziecko go używa
3. Toshiba żony ma 10 lat
4. Fujitsu-Siemens 13 letni działa wolno, ale działa i byłby w użyciu, jakby dziecko wszystkich przycisków nie powyrywało.
Od 9 lat używam laptopa do gier. Pierwszy służył mi 7 lat (Asus G73JH). Ostatnią grą na nim był Wiedźmin 3, chociaż w Nowigradzie spadało do 18FPS, to poza miastem stało 35 klatek. 2 lata temu za Lenovo Y50 ze GTX960M z 4 GB VRAMu ze zwrotu konsumenckiego dałem 3000 zł i jestem bardzo zadowolony AC:O w 1600x900 w średnich detalach utrzymuje 30-40FPS. Jak dokupię 8 RAMu i dysk SSD to jeszcze ze 2 lata pośmiga. Do sterowania najczęściej używam pada do X360, a klawiatura do okazyjnych sesji z BF4 spokojnie wystarcza. A mogę zagrać sobie na wyjeździe, w pracy jak się wyrobię z robotą, film w kuchni jak gotuję obejrzę. Dla mnie tylko laptop :)
Niezłe. Nawet predator się załapał.
A pomyśleć, że zaczynałem powoli lubić EA za darmowe gry i dodatki do BF4, a tu mikropłatności P2W w Battlefroncie 2 i teraz powtarzają prezenty. Czyżby skończyły się tytuły na których nie da się już zarobić, a może za miesiąc w Dead Space znajdą się skrzynki, bez których nie będzie się dało ukończyć gry.
Potwierdzam. Już działa. Wreszcie będę mógł wrócić na pustkowia, a kto chce może zwiedzać dalej Skyrim, bo pewnie też naprawione.
Dave, to dopiero w następnej części, jak im się w tej nie uda powstrzymać nuklearnego zagrożenia B-)
Z wymienionych mam GTA5, DeusEx i AC:O. Ukończyłem wszystkie razem z większością aktywności pobocznych, z czego ten ostatni 3 dni temu, bo miałem w międzyczasie przerwę na inne tytuły. Gry na ponad 50 godzin rzadko kiedy kończę na raz. Tak miałem z Arkham Knight, Skyrim, Fallout, czy Mad Max. Muszę trochę różnorodności sobie wprowadzać. Szkoda, że inne platformy nie mają tak łatwo dostępnych statystyk, bo moich wyników AC:O Steam nie pokaże. Chętnie dowiedziałbym się czegoś o kontrowersyjnym ME:Andromeda, bo po początkowej nagonce wydaje się, że mało ludzi ukończyło ten tytuł, ale nie wiadomo tego na pewno.
Fallout 4 to chyba nie 2017 rok, chociaż mi i tak się w niego fajnie grało. Tak samo jak w mod Fallout Resurection do dwójki, który ogrywałem w tamtym roku. Generalnie grałem we wszystkie Fallouty i wszystkie mi się podobały. Każdy był inny, miał inny klimat i podejście do rozgrywki.
Toż to ściema. Ludzie rzucą się na przecenę, a za miesiąc p2w wróci, bo oni muszą na tym zarobić i to nie mało. Nie dajcie się nabrać.
Szkoda, bo już mam. Ale innym polecam. Fajny klimat. Momentami trochę dziurawy fabularnie, ale gra się przyjemnie.
Większość z tych gier nabyłem taniej już z 5 lat temu. Ale promocja. Za L.A. Noir dałem 10€ na Steam jakieś 8 lat temu, a złotówka stała wtedy lepiej, wiec koszt był niemal identyczny. Wszystkie GTA do IV kosztowały mnie 6,99€, czyli tyle co dziś sama IV-ka.
Kolejny pomysł z Wiedźmina. Trochę dużo tego Wiedźmina jak na Assassyna, ale ja tam lubię i jednego i drugiego, więc mi pasuje. Nawet ostatnio sobie myślałem, że fajnie by było fryz Bayekowi zmienić :)
13 VII Dąbrówna
Sar Ibn-La’Ahad odpoczywał po ciężkim dniu. Trzygodzinne wieczorne oblężenie miasteczka zakończyło się rzezią zarówno jego obrońców, jak i ludności cywilnej. Zdawał sobie sprawę z motywów, które miały usprawiedliwić takie okrucieństwo, ale pierwsza zasada Asasynów (Powstrzymaj swe ostrze nim zabije niewinnego) nie zezwalała mu na udział w tym co działo się po zdobyciu umocnień. Ostatnie promienie zachodzącego słońca odbijały się od czyszczonej klingi.
Widział dlaczego Templariuszom zależało na tych terenach i dlaczego tak naciskali na Konrada Mazowieckiego prawie dwa wieki wcześniej, by ten wpuścił zakon, co pozwoliło im na zdobycie przyczółku w centrum Europy. Krzyżacy za parawanem swojej Świętej Misji nawracania świetnie nadawali się do wykonania ich planu osłabienia rosnącej potęgi Polaków.
Jego celami mieli być trzej rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Przynajmniej tak myśleli sojusznicy. Jego głównym zadaniem był znajdujący się gdzieś na zamku w Malborku oręż, którego lokalizację ustalił dzięki dokumentom znalezionym w Wenecji. Były wśród nich zapiski Thomasa de Carneillon, który miał obsesję na punkcie Mieczy Edenu od czasu jak został potraktowany mocą jednego z nich. Swoje życie poświęcił na niszczenie reputacji templariuszy i na poszukiwaniu śladów tych potężnych artefaktów. Okazało się, że przodek Sara Altair, pochłonięty poszukiwaniem Jabłka, przeoczył pakunek wysłany przez Wielkiego Mistrza Sibranda dzień przed śmiercią. Przez dwa stulecia Krzyżacy nie zdawali sobie sprawy z potęgi, jaka drzemie w tym niepozornym ostrzu. Uważali, że pozłacany miecz świetnie wygląda nad kominkiem, ale do walki się nie nadaje, więc nikt nie próbował go używać zgodnie z przeznaczeniem.
Plan wyprawy przedstawił Mistrzowi już kilka miesięcy wcześniej, niedługo po naradzie Władysława i Witolda w Brześciu Litewskim:
- Jak zamierzasz to przeprowadzić? – zapytał Mistrz
- Zgodnie z przewidywaniami, na zjeździe postanowiono, że natarcie, będzie skierowane w samo serce zakonu, na Malbork.
- Czy w trakcie oblężenia artefakt nie zostanie zniszczony albo przypadkowo użyty? – głos przełożonego zdradzał niepokój.
- Nie, jeśli wtedy już go tam nie będzie.
- A dlaczegóż to?
- Jagiełło chce sprowokować Krzyżaków do walnej bitwy, przez wycinanie w pień okolicznych miasteczek. Jeśli zwycięży, a raczej kiedy zwycięży, ruszę w przebraniu do zamku. W chaosie odwrotu, wśród rzeszy rannych powinno udać mi się prześliznąć niepostrzeżenie.
- Skąd pewność, że zwycięży?
- Nieco mu w tym pomożemy. Będę potrzebował 30 braci. Oddamy ich pod komendę Witolda, co zapewni mi przychylność władcy i pomoże negocjować opóźnienie marszu na Malbork po wygranej bitwie.
- Pamiętaj. Nikt nie może dowiedzieć się o prawdziwym celu misji i o istnieniu Miecza Edenu. Nawet Król i Książę. Przynajmniej jeszcze nie teraz. – przypomniał Mistrz
- Dochowam tajemnicy. Rozejm jest przewidziany do 24 czerwca, więc mamy czas na przygotowania.
23 VII Malbork
Sar w płaszczu z czarnym krzyżem na plecach stał w komnacie Ulricha von Jungingena. W wygodnie urządzonym pomieszczeniu nad kominkiem wisiał Miecz Edenu. Wreszcie mógł naprawić błąd Altaira, który kładł się cieniem na reputacji jego rodziny. Bonusem było ukończenie zadania, które zlecił król. Chociaż ostatni cel, spoczywający w skrzyni w rogu komnaty, musiał śledzić aż do samego Malborka. Zabrał miecz i przedostał się na mur. W dole płynęła rzeka. Odetchnął ciepłym lipcowym powietrzem i skoczył.
Taki DeusEx przeniesiony do miasta rozmiaru nawet tylko tego z GTA 3, po którym poruszamy się jakimś rodzajem aut bez kół unoszącym się 20 cm nad ziemią.
Toć to bez sensu, bo Asasyn zwykły, w preorderze, czy z przepustką to dalej ta sama gra, wiec powinna być suma. Przypuszczam, że całkowicie zmieniło by to tabelę.
Recenzje na Steam są również w większości pozytywne. Ja kupiłem wczoraj po przeczytaniu powyższej recenzji i po 3 godzinach jestem na tak. Zaufałem U.V.owi, mimo iż dalej nie zgadzam się z oceną Rogue, którego największym problemem były z krótki wątek główny i fakt wydania po Unity, a nie chociaż ze 2 miesiące przed.
Mi się jednak wydaje, że większość ludzi się od tytułu odbije, jeśli dostanie niezły łomot w pierwszej partii, a nie poleci wydawać kasę na skrzyneczki.
Ostatnio na tv.gry był odcinek, że niektóre gry pomagają graczom początkującym, np zwiększając ich celność w pierwszych meczach, aby się właśnie nie odbili od tytulu i mieli czas się wciągnąć, a tu taka zagrywka. Na brawa.
Kreator wyglądu postaci jest ważnym elementem. Fajnie jakby jeszcze wygląd miał wpływ na grę lub niektóre jej elementy. Np. jak wybierasz rudego gościa to automatycznie masz -2 do charyzmy, ale jednocześnie +2 do cwaniactwa, a jakbyś wybrał/a kobietę, to masz taniej w sklepach, ale nie masz prawa głosu (na naradach plemiennych/wojennych/drużynowych) itp. :)
Będą, będą. Otwarta beta będzie. Chyba w październiku. Żadne zapisy nie są potrzebne. Jak się rozpocznie trzeba będzie jak zwykle odpalić Origin, zainstalować i póbować grać, mimo że serwery nie będą za bardzo wyrabiać takiej ilości beta testerów.
No żart przedni. Dawno się tak nie uśmiałem, szczególnie że dopiero co widziałem w markecie IW+MW za 129. Już lecę zamawiać u nich preorder za 150. Dobre. No mistrzowie marketingu. Sprzedać to samo kilka razy stałe zwiększając cenę :)
Przesada. Grywam w GTA Online z nikiem Monia1985 (konsola żony:) i jakoś nie spotkałem się z jakimiś dziwnymi zachowaniami.
@Ernest1991
Mam PC, więc dema konsolowe jakoś tak średnio mi się uruchamiają :( , a z tych wymienionych przez Ciebie to jednak chyba większość, z kolei taki Dishonored 2 dostał demo długo po premierze (nadmienię, że mnie przekonało do zakupu - nie można było wcześniej?). Może twórcy zakładają, że PCtowcy sami ściągną sobie "demo" i nie ma potrzeby się nimi przejmować, ale mi na przykład od kilkunastu lat nie przydarzyło się ściąganie gier, więc muszę się posiłkować opiniami innych (między innymi z tego serwisu) przed zakupem.
W tym miesiącu jeszcze nic. W tym roku przeszedłem Rise of the Tomb Raider, Deus Ex: MD i Sherlock Holmes: C&P oraz ukończyłem zaczęte jeszcze w połowie ubiegłego roku AC:Syndicate i Batman AK, ponieważ dłuższe gry ogrywam interwałami po kilka godzin. W ten sposób mam już 124 godziny w Fallout 4, a końca nie widać i chyba dopiero w 2018 mi się uda. Do końca miesiąca pewnie Bad Company 2 skończę i może dodatek Jack the Ripper do AC:S zdążę. Tak że średnio jedna na miesiąc wychodzi, jak dłuższe z krótszymi przeplatam.
Mam nadzieję, że wymagania nie będą dużo wyższe niż w Syndicate, bo to co zobaczyłem podoba mnie się i chyba kupię w okolicach premiery. Jako prezent na Mikołajki u żony zaklepie :)
Może niech Bethesda kupi istniejącą markę np. Mass Effect i wstawi ją pomiędzy Fallout i TES. Będzie łatwiej. Weźmy takich Turian czy Krogan, jak nic to przodkowie Argonian i Orków z TES. Albo jeszcze lepiej i taniej jakąś starszą, powoli odchodzącą w zapomnienie markę np. Wing Commander, gdzie rasa Kilrathi ewidentnie wygląda jak pradziadowie Khajit.
Fallout 4 pozwala na zabranie się za odbudowę świata: sadzenie roślin, odbudowę osad i ściąganie do nich zagubionych mieszkańców pustkowi. Można tu również postawić sprzęt do oczyszczania wody.
Zdecydowanie Mass Effect Andromeda. Polubiłem to uniwersum, więc jak opowieść będzie dobra, a misje poboczne różnorodne, to zapowiada się hit. Jeżeli jeszcze ciekawie zagospodarują świat i nie przesadzą z ilością irytujących znajdziek i masą innych dupereli to może być gra roku.
Najgorzej będzie jak w połowie np. Mad Maxa zmienią go na inną grę. Co wtedy? Nic tylko zasuwać do sklepu i kupić, żeby móc dokończyć drugą połowę gry. Czarno to widzę, bo ja to bym się mocno wkur... poirytował.
A co do Origin Access, to kosztuje 15 zł, więc tu może będzie więcej nowszych tytułów, a nie tylko te, które już przeszedłem lub te, które się nie bardzo sprzedają.
W lutym najbardziej czekam na Torment: Tides of Numenera, które mam nadzieję będzie to coś co przypomni czasy Falloutów, a nie okaże się zwykłym skokiem na kasę żerującym na sentymencie starszych graczy. For Honor też zapowiada się ciekawie, ale ten tytuł już pojutrze będzie można wypróbować i z grubsza ocenić, czy udało się ciekawy pomysł przerobić na dobrą grę.
Ponieważ 1 i 2 przeszedłem ponad 5 razy, więc gram mod Fallout 1.5: Resurrection na przemian z Fallout 4 (zależnie od nastroju) i przy obydwu bawię się świetnie. Podobały mi się wszystkie części, chociaż te nowsze są po prostu inne, ale wcale nie tak bardzo gorsze jak twierdzą niektórzy. W 3 i NV wyczyściłem mapy i zagrałem wszystkie zakończenia. Kwestia podejścia, a jak ktoś nowych nie lubi, to niech gra w te starsze i już.
Skopana optymalizacja to dla mnie duży plus, ponieważ niecały rok po premierze, kiedy już była poprawiona kupiłem za 20 zł. Ci którzy kupili preordery pewnie mają inne zdanie, ale ja jestem zadowolony, chociaż do ideału dużo jej brakuje. Grafika rewelacyjna, zniszczenia podczas jazdy po mieście też prezentują się nieźle, jednak trochę za dużo batmobilu, fabuła porównywalna z poprzednimi, fajne zagadki i wyzwania, Joker
spoiler start
jak zwykle w formie, mimo że nie żyje od dłuższego czasu
spoiler stop
. Ode mnie 8,5.
@verify
Zaintrygowałeś mnie tym Xenonauts, ale cena na steam zabójcza jak na tak wyglądającą produkcję, chociaż nie zawsze wygląd ma aż takie znaczenie.
Mam Fallout 4 i bardzo mi się podoba, ale przechodzę w etapach po kilkanaście godzin, a później przerwa (tydzień, miesiąc, kwartał), bo trochę się zaczyna nudzić, przez dużą ilość misji pobocznych i innych wypełniaczy, których moja nerwica natręctw nie pozwala mi omijać. W końcu przejdę, ale zajmie to więcej czasu (mam już ponad 100h). Fallout 1 i 2 ukończyłem po 3 razy,za każdym razem świetnie się bawiąc i nie wykluczam kolejnego podejścia, bo mimo wszystko są gry do których chętnie wracam po nawet dwudziestu latach, czekając aż najnowsze produkcje stanieją do rozsądnych kwot. Lubię zarówno stare gry, jak i nowe i nie uważam, aby obecnie robiono gorsze gry, tylko bardziej niedopracowane, więc trzeba poczekać z kupnem aż zostaną połatane i potanieją.
Ciekawi mnie ilu graczy odpala obecnie gry z przed 2000 roku? Grafika kiepska jak na dzisiejsze czasy, sterowanie toporne, fabularnie raz lepiej, raz gorzej, czyli tak jak teraz. Tyle, że poprzeczka zawieszona jest teraz dużo wyżej, a do tego pozorna powtarzalność, spowodowana tym, że rynek istnieje już kilkadziesiąt lat i coraz trudniej wymyślić coś nowego. Sam chętnie grywam w najnowsze Assassyny, czy przygody Lary, albo Wieśka, zdarza mi się odpalić czasem Battlefielda, ale jak mam nastrój to potrafię uruchomić UFO: Enemy Unknown (1994) i spędzić przy nim 20 godzin tłukąc Ufoki.
A od kiedy to cracoff kupowanie kluczy na Allegro = piractwo? Pomyśl trochę zanim zaczniesz obrażać ludzi, bo problemy techniczne nie spotykają tylko użytkowników nielegalnych kopii gier.
Rise of Tomb Raider wychodzi dwie dychy taniej niż wczoraj na allegro. Już mam, bo od tygodnia się przybierałem do zakupu. Jak by nie przecenili Lary, to jako plan b miałem nowe Deus EX i Wolfenstein. Ostatnimi dniami naprawdę można na Steam znaleźć coś ciekawego taniej niż w polskich sklepach.
A kawa tak samo jak i kubek nie twoja.
Ja dwa razy skorzystałem z takiej formy nabycia gier, ale tylko do sprawdzenia, czy mi się gra spodoba. Potraktowałem to jako dema, których obecnie brak. Pograłem 2-3 godziny w Mad Maxa i AS: Syndicate. Obie mi się spodobały i Maxa kupiłem następnego dnia, a na AC musiałem poczekać do wymiany sprzętu na nowszy, bo 18 FPS to jednak za mało. Obecnie posiadam obie gry z legalnej dystrybucji.
Nie popieram, jednakże potrafię zrozumieć osoby, które gry ściągają lub w nabywają w inny, niekoniecznie legalny sposób, gdyż ich nie stać. Szczególnie młodszych graczy, bo wiem jak trudno wytłumaczyć rodzicom wydatek rzędu 150 zł na 1-2 miesiące na grę. Moje pokolenie z kolei przyzwyczaiło się do tego, ponieważ 20 lat temu nie dało się nabyć gry w małym mieście, więc zostawała wyprawa na Stadion X-lecia, a tam brało się jak leci kilka na raz.
Sam zrezygnowałem z "piracenia" dopiero w czasie studiów , gry otworzyłem własną firmę i zacząłem zarabiać swoje pieniądze. Można powiedzieć, że musiałem do tego dojrzeć, a w ramach oszczędności i ćwiczenia cierpliwości, czekam kilka miesięcy i kupuję na wyprzedaży.
Przy okazji Maxa P. spodziewałem się raczej kawałku o paleniu razem z oponami, który bardziej mnie poruszył, niż ten przedstawiony.
Tyranny przedstawia się dość ciekawie, jednak nie odpowiada mi rola czarnego charakteru. Dishonored2 będzie chyba niezłą propozycją, ale zwycięzcą w listopadzie jest Watch Dogs 2. Jedynka była dość ciekawa, a tu zapowiada się dużo więcej zabawy, a dodatkowo w ciekawszym miejscu. Mam nadzieję, że będzie tak jak przy GTA: San Anderas, które wzięło dużo z poprzedniczek, ale mimo wysoko postawionej poprzeczki, pokazało, że da się więcej i lepiej. Tu oczekuję tego samego: JESZCZE WIĘCEJ I JESZCZE LEPIEJ !!!
Jak na razie tempo i rozgrywka ogólnie dużo bardziej przypomina Battlefront niż to do czego przyzwyczaił nas Bf4. Mam nadzieję, że to ostatnia już próba (niestety jak dla mnie trochę jednak nieudana) przed kolejnym Bf, który przeniesie nas w okres IIWŚ. Czekam na Battlefield II.
Niedawno kupiłem Unity za 42,5 zł i bardzo sobie chwalę. Nie wywala do windowsa, ani animusa, nie ma błędów graficznych, a do sterowania trzeba się trochę przyzwyczaić, żeby Arno wykonywał to co od niego chcę (prawie, ale przy takiej ilości różnych możliwych akcji do wykonania w danej chwili nie da się raczej uniknąć błędów). Pewnie jakbym kupował na premierę to bym epitetami sypał tu konkretnymi, ale rok poczekałem i jestem zadowolony.
A ja niedawno zacząłem jedynkę po raz kolejny i chyba nie zdążę skończyć przed piętnastym :)
Ok to podaj maila i nick Steam, bo jak napisałem, oddam w dobre ręce, więc wolałbym się upewnić, że Zbrodni już nie masz.
Przypomniały mi się czasy jaj do kumpla zasuwałem z chyba 9 dyskietkami. Próbowałem niedawno znowu przejść, ale odbiłem się przez sterowanie, kiedy zamiast zrobić krok w bok postać się obracała. Teraz widzę, że pojawi się możliwość powrotu na Cytadelę. Chociaż trafić we właściwe cyferki na klawiaturze przy drzwiach za pomocą pada to niezłe wyzwanie. Straszny poślizg u mnie jest, kamera nie zatrzymuje się jak puszczam drążek.
Trochę się zgadzam z dejwid128. Kiedy miałem naście lat, jakieś naście lat temu też nie stać było mnie (a w zasadzie moich rodziców, którzy zresztą nie rozumieli tej formy rozrywki) na gry i jedynym sposobem był stadion X-lecia lub koledzy. Niekiedy zresztą legalnie nie sposób było dostać niektóre tytuły (np. moje ulubione UFO: Enemy Unknown nie dało rady kupić w sklepie - 2 lata temu dopadłem oryginalne na Steam i od razu przeszedłem piąty raz ). Dopiero jak skończyłem studia i zacząłem zarabiać "przerzuciłem" się na "wersje kupne". Dziś mając 30-kilka lat nie wyobrażam sobie "piracenia" przeze mnie gier, ale rozumiem tych, których nie stać na zakup oryginalnych kopii. Mam tylko nadzieję, że za kilka lat będą mieli możliwości oraz zrozumienie u bliskich dla swojego hobby (jakbym powiedział rodzicom, ile wydaję na gry, to chyba by ich szlag jasny trafił, w przeciwieństwie do mojej żony, która to rozumie i sama czasem mi kupuje jakiś ciekawy tytuł (oczywiście po konsultacji ))
Oddam w dobre ręce klucz Steam na Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara. Właśnie kupiłem trzypak Gramy w kryminały a Zbrodnie miałem już wcześniej.
Oddam w dobre ręce klucz Steam na Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara. Właśnie kupiłem trzypak Gramy w kryminały a Zbrodnie miałem już wcześniej.
Cre‹A›ToR trafne spostrzeżenia, zgadzam się.
Oddam w dobre ręce klucz Steam na Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara. Właśnie kupiłem trzypak Gramy w kryminały a Zbrodniemiałem już wcześniej.
Nie chcesz nie wierz. Ale jak chcesz się przekonać to znajdź moje własne konto na steam i zobacz, że mam na nim Mad Maxa i ponad 70 godzin gry. Nick: sirHris.
Ja zakupuje dostęp do konta z grą, za 2-7zł na allegro i testuję, czy mi pasuje. Traktuję coś takiego jak demo, których obecnie jakoś nigdzie nie widać. Pogram dwie godziny i podejmuję decyzję o zakupie lub o odinstalowaniu. Ostatnio sprawdzałem Mad Maxa i Asasyna najnowszego. Max mi się spodobał i kupiłem oryginalną wersję. Do Assasyna też powrócę, ale to już jak zmienię sprzęt na szybszy, bo obecny w 14-18fps tylko daje radę. Holmesa kupię bez sprawdzania, ale po recenzji widzę, że poczekam aż będzie kosztować poniżej 50 zł, przecież nie muszę grać już dziś. I nie mogę zresztą, bo trzeba Krew i Wino skończyć :)
Zdecydowanie Sherlock Holmes: The Devil’s Daughter. Od dawna jestem fanem Sherlocka w książkach, filmach i grach. Ostatnia część była krótka (max 5h), miała małe lokacje z małą ilością porządnych zagadek i kiepską optymalizację, więc nadawała się tylko do kupna na promocji poniżej 40zł. Mam wielką nadzieję, że tym razem będzie dużo lepiej i więcej. Czekam na recenzję na GOLu.
XCOM 2, gdyż poprzednia część jednak do końca do mnie nie przemówiła i trochę żałuję kupna na premierę, trzeba było poczekać na promocję. Lepiej w dalszym ciągu bawie się przy pierwszych dwóch częściach, które dostałem na Steam do The Bureau i przechodzę raz do roku. Liczę na porządną i obiektywną recenzję, która pozwoli mi zdecydować, czy czekać na obniżki umilając sobie czas przy Ufo:EU lub X-Com:TftD, czy też lecieć do sklepu od razu :)
Serial i film tracą przede wszystkim, dlatego że strasznie rozmijał się książkowym pierwowzorem. Styl walki wiedźmina polegał właśnie na schodzeniu z drogi klindze przeciwnika, a nie traceniu sił na bezsensowne parowanie ciosów. A w filmie - za uniki Geralt został napiętnowany i wygnany z bractwa??? Zamiast miecza katana??? Zakon żeński??? Wóz z pomocą dla powodzian??? Ups przepraszam Elfów. Więcej różnic z ekranizacji nie pamiętam, ale nie żałuję i kolejny raz nie obejrzę.
Rise of the Tomb Raider zapowiada się ciekawie, ale jednak premierą listopada będzie Fallout 4. Miałem obawy, jak pojawiała się trójka, czy mimo diametralnej zmiany sposobu rozgrywki, udźwignie ciężar poprzedniczek, ale udało się. Kolejne gry wciągają od samego początku (szczególnie początek NV, bo nie ma jak rozpocząć zabawę od dostania kulki w mózgownicę i zostania zakopanym na pustyni:), oferując ciekawy scenariusz, fajne i różnorodne misje z kilkoma sposobami rozwiązania problemów, a dodatkowo olbrzymią ilość działalności pobocznych. Jeśli nie zostało popsute to co było dobre, poprawiono kilka elementów i dopisano niezły scenariusz, to czeka mnie znowu ponad 100 godzin zabawy jak przy wszystkich poprzednich częściach (wyłączając Tactics, które ukończyłem tylko raz, ale ono ponoć nie jest kanoniczne).
Przy okazji Assassin’s Creed warto wspomnieć o Rogue. Tam rzeki na mroźnej północy pokryte są lodem, po którym można przebiec lub po prostu staranować statkiem. Zbyt długa kąpiel może sie zakończyć tragicznie, a góry lodowe potraktowane z dział radośnie sie rozpadają, wywołując wielkie fale, które z kolei mogą zatopić mniejsze jednostki.
Jednak nie Assassyni. Tym razem będzie to Wiedźmin 3: Serca z kamienia. Zapowiada się świetny dodatek do świetnego Wiedźmina trzeciego. Szalę przechylają telie kart do Gwinta w edycji specjalnej
Mi po zainstalowaniu patchy zrobiło się z 23FPS 10FPS :( Jak je wywalić, bo nie chce mi się gry od nowa instalować?
Też uważam, że brak tu Star Wars: Rebellion. Ukończyłem po obu stronach. Bardzo skomplikowana i mało efektowna, przez co trochę trudna i czasami może wydawać się nudnawa, ze względu na dużą ilość tekstu i statystyk. Ale możliwość wyboru ścieżki działania z bohaterami zwiększającymi szansę powodzenia (dyplomacja, sabotaż, desant na planetę, wzniecanie zamieszek, aż po użycie Gwiazdy Śmierci zgodnie z instrukcją użytkownika do niszczenia całych planet) plus flota gwiezdna i wielkie bitwy kosmiczne, to jest to, co prawdziwy dowódca uwielbia.
Zresztą oceny graczy mówią same za siebie. Ponad 2,5 punktu więcej niż redakcja i 2 punkty więcej niż Unity, gdzie tendencja ocen redaktorów i czytelników jest odwrotna. Liczy się dobra zabawa.
Dobrze, że zakupiłem Rogue przed recenzją, bo mógłbym się rozmyślić. Mam dopiero jeden weekend i 21% synchronizacji za sobą, ale jak na razie to gra jest świetna. Oczywiście zależy, co kto lubi. Ja bardzo lubię popływać sobie statkiem, okazyjnie wyskoczyć na ląd po kilka znajdziek, czy na małe polowanie. Nawet ucieczka z Lizbony w/g mnie jest fajnie zrobiona, mimo, że jest to bardziej jak cutscenka z niewielką pomocą ze strony gracza. A co do porównań z Unity, to nie mogę swojej opinii podać (bo nie mam), ale recenzenci od początku pisali, że po Unity Rogue to będzie jak cofanie się, więc Ubi powinno jednak z Unity poczekać przynajmniej do Świąt. A redaktor powinien poczekać z Unity do skończenia recenzji Rogue :)
Wstyd Redakcjo. Zaraz tydzień od premiery a nikt jeszcze się nie pokusił o recenzję. A o Unity to na każdym kroku, chociaż wydaje się, że poza grafiką i co-op'em jest jednak gorszy. A "wydaje" się dlatego, że jeszcze nie ma recenzji i trzeba się zapowiedziami podpierać, jak się ktoś zastanawia nad kupnem. Jakby się preorder po premierze kupowało.
Zdecydowanie najbardziej oczekiwaną grą jest Assassin's Creed: Rogue. Mechanika świetnej Black Flag plus, z zapowiedzi wydaje się, iż fabuła będzie, że tak powiem.. rozsądniejsza, lepiej pomyślana i spójniejsza. Równocześnie jest to ostatni oddech przedostatniej generacji konsol i ostatni Assassyn na moje PS3 :( Ważny szczególnie dla tych, którzy jeszcze nie mają XO, PS4 lub wystarczająco mocnego PC, żeby cieszyć się Unity, który chyba jednak trochę straci przez brak własnego statku wraz ze wszystkimi jego atrybutami (działa, abordaże, swobodna eksploracja...) A to właśnie zatapianie innych okrętów sprawiło, że razem z "trójką" seria sama nie poszła na dno.
Najciekawszy jest widok ze środka samochodu ... na PS3, co może oznaczać, że tryb FPP znajdzie się również w wersjach na starsze konsole
UFO: Enemy Unknown. Od 94 roku przynajmniej raz na dwa lata włączam i przechodzę. Najlepsza gra w historii gier komputerowych!!!
Czy moglibyście kiepsko typować, bo już się nastawiłem, że wygram. Mam już nawet miejsce obok telewizora, gdzie postawie mojego nowego Nightblade.
Tęcza nie była częścią FBI, tylko międzynarodowym oddziałem NATO stacjonującym w Hereford w Anglii.
Mam za sobą dopiero pierwszy wyścig i pierwszą misję, ale już jestem na tak. Takie połączenie GTA i SWTOR.
Francja to ciekawa propozycja, ale można by cofnąć jeszcze ze 150 lat, co pozwoliło by na spotkanie z Atosem, Portosem i Aramisem.
Można dodać tu Assassins Creed Black Flag, chociaż nie jest to nie RPG. Ale żeński wokal podczas wizyty w tawernie, czy chórek męski złożony z załogi Kawki zasuwający szanty podczas rejsu, potęgują świetny klimat XVIII wiecznych Karaibów.
-Garett!
Usłyszał swoje imię dobiegające gdzieś z oddali. Świadomość powoli wracała. Znajomy głos. Znajoma twarz. Basso. Paser pomógł złodziejowi podźwignąć się do pozycji siedzącej. Garett rozejrzał się i rozmasował bolący kark. Na szczęście uderzenie nie było zbyt mocne. Spojrzał w górę na nocne niebo. Jako stworzenie nocne umiał z niego wyczytać wiele istotnych informacji. W tej chwili najbardziej zainteresowała go pozycja Księżyca, która mówiła mu, że nie minęło nawet 5 minut od momentu, kiedy to jego głowa stanęła na drodze jakiemuś ciężkiemu przedmiotowi. Zerwał się na nogi.
- Co się dzieje Garett? – zaniepokoił Basso.
- Z której strony przyszedłeś? – zainteresował się złodziej.
- Z tamtej – wskazał w kierunku rynku paser.
- Komu jeszcze mówiłeś o mnie i naszym spotkaniu? I nie kłam, wiem o Maggie!
- Nikomu więcej. Przysięgam. Co tu się stało? Nic Ci nie jest? Masz formułę?
- Zawrzyj gębę! Muszę pomyśleć - rozkazał Garett.
Sformułowanie wniosków zajęło mu kilka sekund. Czy ocenił sytuację właściwie dowie się w ciągu najbliższych kilkunastu minut, ale nie było chwili do stracenia. Ruszył szybkim krokiem w kierunku rynku, pociągając pasera za sobą.
- Już możesz mi powiedzieć co się tam stało? - ponowił pytanie Basso.
- Posiadłem Perfekcyjną Formułę wcześniej niż zaplanowałem. Dzięki pomocy Maggie. Z tego powodu nie śpieszyłem się zbytnio na nasze spotkanie, gdyż nie lubię wystawać za długo w jednym miejscu. Człowiek staje się wtedy łatwiejszym celem, chociaż w tym przypadku ostrożność zadziałała na moją niekorzyść. Zostałem wyprzedzony.
- Przez kogo? – wtrącił się paser.
- Naszą nową wspólną znajomą. Maggie. Spróbujemy przeciąć jej drogę, zanim wróci do rezydencji. Musimy odzyskać formułę
- Jak?
- Nie mogła udać się w stronę rynku, gdyż zobaczyła, że się zbliżasz. Na pewno uciekła na wschód, a potem skręciła wzdłuż parku. Wyłączając naszą to najkrótsza trasa. Powinniśmy zdążyć.
- To czemu nie biegniemy?
- Biegnący człowiek zawsze zwróci czyjąś uwagę. Jak wiesz w moim zawodzie to dość niepożądany efekt działań, a ona ma tylko jakieś 5 minut przewagi.
- Ale dlaczego pomogła Ci zdobyć formułę?
- Jest jeszcze coś o czym Ci nie wspomniałem… Verminus nie żyje.
- Co? - krzyknął Basso.
- Cicho! – rozkazał Garett rozglądając się uważnie.
- Miało obyć się bez ofiar. Lord Verminus ma potężnych przyjaciół.
- Miał… A poza tym to nie ja go zabiłem. Został otruty przez Maggie. Pozwoliła mi uciec, gdyż potrzebowała kozła ofiarnego, a wiedziała, że nie wyjdę bez Formuły. W rezydencji są świadkowie, którzy mnie widzieli. A do tego zniknęło kilka przedmiotów. Straż nocna bez większych problemów powiąże fakty i rysopis z moją osobą, nawet jeżeli sprawa trafi na biurko wolnomyślącego kapitana Kovaala. Jeśli jej nie złapiemy, będę miał poważne kłopoty.
Zdążyli w ostatniej chwili. Maggie płaszczu z kapturem zbliżała się szybkim krokiem. Garett wysunął się z cienia, złapał złodziejkę za rękę i wyrzucił z siebie pytanie, które nie dawało mu spokoju przez całą drogę:
- Dlaczego?!?!
W oczach dziewczyny widział przerażenie i bezsilną rezygnację, gdy mu odpowiadała:
- Oni mają moje dziecko.
-Kto?
W ciszy jaka zapadła jedynym dźwiękiem był głośny świst, który przekształcił się w suchy trzask, kiedy strzała dosięgnęła celu. Garett przytrzymał upadającą Maggie, ale dla niej było już za późno. Na wszystko. Z oddali dochodziły tylko milknące echa kroków uciekającego mordercy.
Garett musiał się dowiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Jedynym tropem była Perfekcyjna Formuła. Wystarczyło poczekać, aż ktoś się po nią zgłosi.
do LoveFist i innych z tym problemem, kod otrzymany z grą jest kodem rabatowym 100% na Season Pass do ACIII w sklepie uplay. Dopiero po zakupie otrzymuje się kody na dodatki do wpisania w grze
To nie wina serwerów, bo reszta sklepu działała całkiem w porządku, a raczej korzysta z tysh samych baz danych. Coś przekombinowali chyba. Na steamie ostatnio też bywały ciekawe promocje, jak Hitman i Komplet 7 części GTA po 75% obniżki, ale sam osobiście i tak wolę zakupy na muve.pl
Zdecydowanie Tomb Raider, w końcu to 10 część serii, a to zobowiązuje. Mimo że podąża w lekko innym kierunku i przypomina trochę skrzyżowanie Uncharted z GTA, to zmiany wychodzą na dobre. Pierwsza gra, którą zdecydowałem się zamówić przedpremierowo.