Kolejna gra po Metro która poczeka na moje pieniądze.
Każdy kto wspiera proceder "ekskluzywności" powinien się zastanowić do czego to prowadzi.
Patrząc po wynikach to albo 44,6% ludzi jest delikatni mówiąc ograniczona albo ankieta jest niewłaściwie przygotowana (jak by nie patrzeć powiązana jest ona z artykułem).
Jeśli mnie pamięć nie myli
1) Dystrybucja cyfrowa była reklamowana jako obniżenie kosztów gier. Zapomnieli dodać że nie chodziło o konsumenta.
2) epic jako pośrednik bierze mniej dla siebie. Przekaz medialny: konsument zadowolony epic bierze mniej a, koszt zakupu gry nie zmalał.
Nie jestem zwolennikiem Steama, Orgina, Uplay itp.
Zastanawiam się co za osoby decydują się na udział w tym procederze z którego nic nie zyskują a w dalszej perspektywie mogą ponieść potencjalne straty. Ponieważ skoro to przeszło to czemu coś podobnego miało by nie przejść (ciemny lud i tak to kupi).
Ja osobiście podjąłem decyzję konsumencką o nie kupowaniu Metra do czasu zakończenia tego cyrku.
Zaletą jest fakt że, kupie taniej i na pewno nie epic store.