Gra pełna bugów i crush'y, poczynając od lewitujących obiektów, przez hybrydy ludzi z obiektami, aż do przedmiotów rozrzuconych na mapie, których nie da się w żaden sposób zebrać, choć są oznaczone odpowiednimi piktogramami (zdążyłam wspomnieć o tym, że loot też czasem się w ten sposób buguje?). Kocham ją. Zrobiłam miliony screenshot'ów, niejednokrotnie umarłam w sobie, niezliczenie razy przewracałam oczami, a o ilości radochy jaką mi to dało nawet nie wspomnę. :)
Krótka fabuła, bugi, liniowe side quest'y to nic przy dobrej zabawie, która płynie z rozgrywki. Jestem totalnie na tak.