Ja czyszczę telefon benzyną ekstrakcyjną. Usuwa tłuszcz i wszystko inne. A jak się wyleje jej za dużo to i tak szybko wyparuje.
Te zrzuty ekranu nijak się mają do faktycznej rozgrywki gdzie widać tylko drogę i same drzewa. Tylko na zrzutach to wygląda atrakcyjnie, a w rzeczywistości jest duża monotonność.
Od razu mówię, że nie jestem w temacie jRPG i FF, ale jeśli jest to już piętnasta część to dlaczego jeszcze nigdy nie spotkałem się ze stwierdzeniem, że ta gra to odgrzewany kotlet? Gier z serii assassin's jest 9 i już większość osób ma ich dość. To w takim razie co? FF takie dobre?
Zero emocji ode mnie dla tych informacji (w przeciwieństwie do niektórych osób). Mam ogromne listy gier do ogrania, a większość z nich wyszła dawno temu. Więc nawet jeśli zniknie piractwo, a nowe gry będą kosztować po 300zł to i tak nadal będę miał rozrywkę na parę lat.
Pewnie nawet nie wysilili się z projektowaniem miasta. Pewnie wszystko z Unity przekopiowane.
A do dupy z takim multiplayerem. Włącza się 5 minut, dołącza do losowego serwera, a jak chcesz zagrać np. w wyścig to znajduje co najwyżej 2 osoby.
Pewnie model latania taki sam jak w Battlefield. Wychodzi na to, że znowu nie polatam...
Oczywiście! Symbian jak zwykle pominięty! Jakby Apple, Android i WP były lepsze...
A mnie zastanawia dlaczego po premierze jakiejś nowej gry, producenci kart graficznych przeważnie zawsze wypuszczają nowe sterowniki. Teoretycznie dostosowują te sterowniki do danej gry, aby ta chodziła lepiej. Więc skoro mogą wypuszczać takie sterowniki to dlaczego od samego początku nie zaprojektowali takich, które dały by od razu dobre rezultaty. To tak jakby karta graficzna miała nieskończenie dużą moc, a kolejne aktualizacje uwalniały powolutku, jakąś małą część tej mocy.
Producenci chyba zakładają, że ta część będzie kijowa. Zamiast wspierać grę najdłużej jak się da, wypuszczać aktualizację z nową zawartością, z nowymi samochodami i trasami to oni zapowiadają drugą cześć jeszcze przed premierą pierwszej. A może jakieś DLC do drugiej części, bo czemu nie? Zamiast zrobić jedną porządną ścigałkę to oni wolą bawić się w 100 złych. Przecież w ETS 2 wychodzą do teraz aktualizacje i świetnie się to sprawdza. Nawet taki minecraft miał ogrom aktualizacji i zawsze doszło coś ciekawego. Quo vadis gry?
A jeśli napisałem, że syn Rollisonowej w Dziadach popełnił samobójstwo i jego matka straciła nadzieję, ale nie napisałem, że jednak przeżył to jaki może być błąd?
Podobnie jest z NFS: The Run. Zawszę mówię, że ta gra jest jak dobry film akcji.