Kolędowałbym z szaloną taksówką Delamainem, spędzilibyśmy Święta odwiedzając jarmarki Bożonarodzeniowe w Europie a po drodze wspólnie kolędując. Nie musielibyśmy się martwić o to kto jest kierowcą wiec Święta byłyby baaardzo radosne. Bożonarodzeniową aurę przenieślibyśmy w mroczne zaułki Night City, aby dać jego mieszkańcom trochę magii Świąt.