Shanahia

Shanahia ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 20:46
odpowiedz
Shanahia
1

Kroki były lekkie i pewne. Angra już wystarczająco długo miał do czynienia z szumowinami by przypuszczać, że ten argonianin gdyby chciał mógłby się przekraść bezszelestnie koło każdego. W porównaniu z resztą zgromadzonej tu hałastry jego niewątpliwie ciężko było złapać. Ciekawe komu podpadł, że tu wylądował, pomyślał porucznik.
Grimes zmierzył skazańca od stóp do głów. Z wyglądu niczym się nie wyróżniał. Zwykły argonianin…średni wzrost i budowa, dość chudy...chociaż im dłużej na niego patrzył, tym bardziej miał wrażenie że jego wizerunek się rozmywa, jakby właściwie nikogo tam nie było. Angra potrząsnął lekko głową próbując otrząsnąć się z zamroczenia. Spojrzał ponownie, lecz tym razem widział go nawet wyraźniej niż na początku.
- Twoje imię i za co tu jesteś. – powiedział porucznik do skazańca wyraźnie podkreślając w głosie, że spodziewa się konkretnej odpowiedzi.
- Nazywam się Shangul, moja mama uwielbiała patrzeć na nocne niebo nad mokradłami i to dlatego dała mi imię oznaczające blask księżyca, a przynajmniej tak mi opowiada jak byłem mały, ale mój ojciec..
- Nie interesuje mnie historia twojego życia. Powiedz mi za co cię zgarnęli.
- Jest Pan pewien panie żołnierzu? Żeby w pełni zrozumieć co tu robię musiałby Pan jednak wysłuchać tej historii. Spokojnie nie jest aż tak długa a do tego dużo w niej przygód, akcji a nawet i trochę romansu czy tragedii by się znalazło.
- Skróć to do ostatnich wydarzeń. Chyba że nie jesteś zainteresowany wydostaniem się stąd i po prostu chcesz z nudów marnować mój czas.
- Ależ oczywiście, że jestem zainteresowany! No wie Pan! Nie śmiałbym marnować Pana jakże cennego czasu. Trafiłem tu tylko dlatego, że pewni ludzie, dawniej moi przyjaciele, odwrócili się ode mnie. Być może stwierdzili, że już mi nie mogą ufać, kto wie…w każdym razie zostałem wrobiony w kradzież pewnego…hmm…mało cennego przedmiotu. Wrobiony mówię! Gdybym chciał to nikt by się nawet nie zorientował, gdybym to ukradł…- Ostatnie zdanie Shangul wypowiedział ciszej ale jednak na tyle głośno by Angra dosłyszał.
Angra był już zmęczony tą rozmową, a to przecież dopiero pierwszy ochotnik.
- Mam przeczucie, że szybko będę miał cię dość…Umiesz chociaż walczyć?
- Ależ oczywiście! Jestem bezbłędnym łucznikiem! Znam też odrobinę magii no i nawet by Pan nie zauważył kiedy przystawiłbym Panu do pleców mój sztylet! Dodatkowo ma wrodzony urok osobisty, przez który ciężko mi się oprzeć! - Mówiąc to Shangul odwrócił się na chwilę do innych więźniów na co ci się wzdrygnęli i szybko potaknęli głowami.
Argonianin wyraźnie dobrze się bawił w trakcie tej pogaduszki. Angra już przeczuwał, że wypuszczenie tego łachudry nie jest dobrym pomysłem. Niewątpliwie jego talenty się przydadzą na tej wyprawie, ale…
Angra wyjął duży klucz z kieszeni i otworzył kratę celi wypuszczając z niej Shangula, po czym zamknął ją z powrotem.
- Dziękuję! Nie pożałuje Pan! – powiedział Shangul niemalże przytulając porucznika i puszczając do niego oczko.
W tym momencie Angrę przeszedł dreszcz i uświadomił sobie, że to zdecydowanie zły pomysł…

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl