Przyznam, że po przeczytaniu kilkunastu recenzji trochę mi ulżyło. Jasne, cały czas wierzyłem, że CDP podoła, ale gdzieś tam w głębi była jakaś obawa. Tym bardziej, że to nie był łatwy rok. Sytuacja na świecie wszystkim zalazła za skórę i dokańczanie gry w takich warunkach na pewno nie było łatwe. Z mojego inżynierskiego doświadczenia wiem, że praca zdalna utrudnia realizację projektów i często banalne dogadanie się z kimś, żeby przesunął jakiś element w inne miejsce, wydłuża cały proces kilkukrotnie - w normalnych warunkach wystarczyłoby pokazanie palcem ;) .
Glitchy się spodziewałem. Tak to już jest w grach z otwartym światem. Póki nie uniemożliwiają grania to są do przełknięcia. Przynajmniej Hed będzie miał materiał do nowych odcinków ;) ;)
Natomiast same porównania do GTA V są co najmniej bez sensu. GTA to sandbox + całkowicie liniowa fabuła, którą przechodzimy od początku do końca jak po sznurku. Kilka misji, w których możemy zmienić sposób wykonania skoku, nie zmienia tego, że jest to gra do bólu liniowa. Jeśli zrobimy coś nie po myśli twórców to gra uraczy nas napisem "mission failed". Pomijam już fakt braku alternatywnych lini dialogowych, chociażby pozornych. Jak się to ma do Cyberpunk, który jest grą RPG? Nie wiem. Równie dobrze można by porównać GTA do Test Drive Unlimited i stwierdzić, że w GTA ten otwarty świat jakiś taki mały jest, a model jazdy nie ten tego, więc TDU jest lepsze. Otóż nie jest. Jest po prostu inne. Żeby nie było, GTA V to świetna gra i zwieńczenie cyklu GTA w konwencji 3D rozpoczętego 12 lat wcześniej. Wszystkie mechaniki składające się na nią były dopracowywane i rozwijane przez te wszystkie lata i dzięki temu dostaliśmy tak dobrą grę akcji w otwartym świecie.
CDP kładzie nacisk na opowiadanie historii i kreowanie świata. I na to właśnie liczę w Cyberpunk 2077. Na więcej historii i wyborów, które nie są jednoznacznie dobre czy złe. Na więcej szarości, jak w Wiedźminie 3. Chcę po prostu więcej Wieśka w Cyberpunku :D
Tak na zakończenie tego przydługiego wywodu: powinniśmy być jako Polacy dumni z CDP, zamiast wieszać na nich psy. Ja szczerze im kibicuje i trzymam za nich kciuki aby odnieśli sukces.
jak dla mnie pspGO to kompletna porazka. Jednak nie ze wzgledu na brak UMD a na beznadziejny ksztalt, ktory wedlug mnie raczej sie nie sprawdzi. Pozatym wyglada strasznie tandetnie... Brak UMD, coz UMD ciagnie wiecej baterii niz karta pamieci, pozatym troche halasuje. Mogliby sprzedawac gry na kartach pamieci, wszyscy by byli wtedy zadowoleni ;)
Ps. PSP 300x rulez :D
Wierze w ludzi tworzacych nowego NFSa. GTR Evolution czy GT Legends to swietne symulatory. A teraz ludzie je tworzacy maja jeszcze za soba takiego giganta jak EA, wiec licencje itp itd :) Na kierownicy napewno bedzie sie grac wysmienicie. ProStreet mial troche monotonne trasy ale model jazdy byl super. Podejrzewam ze polowa osob gnojacych ProStreeta poprostu nie mogla zniesc faktu, ze hamulec tez jest w samochodzie i nalezy go intensywnie uzywac. Moze ten jeden przycisk wiecej byl dla nich bariera nie do przejscia. Coz bywa.... A no i miata nie bylo. I bardzo dobrze.... Tak trzymac. Mam nadzieje ze juz nigdy go w zadnym nowym nfsie nie zobacze.
PS. Burnout ssie... 3 godziny rozbijania bryki o wszystko co sie da i mi sie gierka znudzila. Model jazdy banalny, zero jakiegokolwiek wyzwania. Gaz do dechy + nitro, hamluec zbedny a wy to nazywacie gra wyscigowa? Idzcie lepiej grac w Maluch Racera....
Ogolnie gierka spoko. Calkiem przyjemnie sie gra do walki z Sethem. Poki co udalo mi sie go rozwalic jedynie tym wielkim Ruskiem (swoja droga fuksem ;)). Francuzem meczylem sie ponad 1,5 godziny i ostatecznie wylaczylem gre. Pierwsza runde przechodzi sie bezproblemowo, druga do pewnego momentu tez jest w miare prosta ale pozniej zaczyna sie teleportowac i juz mu calkiem odwala. W przeciagu tej 1,5 godziny pare razy udalo mi sie zjechac mu zycie prawie do zera ale wtedy robi mi ultra combosa i pozamiatane.
Grafika jest swietna. Naprawde cieszy oko. Grywalnosc bardzo dobra ale nie wliczam w nia ostatniej walki, ktora jest poprostu przegieta. Gram na padzie od XBOXA i szczerze powiedziawszy analogowa galka srednio sie sprawdza. Nie moge jej jakos wyczuc przez co kombosy i specjalne uderzenia wychodza stosunkowo zadko. BTW. czy kots wie gdzie na padzie od X-a sa poszczegolne kopniaki i piesci (chodzi mi o H,M,L).
Jesli mialbym obiektywnie ocenic gre to dalbym jej 7+/10 a wszystko przez przesadzony poziom trudnosci ktory najzwyczajniej odrzuca od gry. Oczywiscie mowie o zwyklych zjadaczach chleba a nie maniakach. Szkoda, ze nie zbalansowali poziomu trudnosci tak aby kazdy mogl pograc.
Musze jednak przyznac, ze gierka narobila mi ochoty na mordobicia. A z wyzej wymienionych powodow nie pozostaje mi nic innego jak odpalic Tekkena 3 na emulatorze (i miec nadzieje, ze tworcy Tekkena pojda sladem StreetFightera i wydadza najnowsza odslone na PC ):D
Jesli mam byc szczery to chcialbym nfsa, ktory bylby remakem nfsow 1-6 :) Wszystko po Undergroundzie to juz nie to samo... Korzenie nfsa to nie tuning tylko luksusowe fury i ladne trasy. Zreszta ten caly tunning przejadl mi sie juz straszliwie wiec osobiscie ciesze się ze Shift nie bedzie kolejnym klonem Undergrounda. Oczywiscie nie mowie, ze Undergronyd mi sie nie podobaly. Spedzilem przy nich naprawde duzo czasu. Ale to i tak juz nie to samo....
Co do Shifta to wierze w ludzi z Slightly Mad Studios. Maja zupelnie inne podejscie do gry niz Black Box. Wkoncu szykuje sie NFS w ktorego bede sobie mogl godnie pograc na kierze :)
Shiftowi mowie tak :) Po pierwsze panowie z Slightly Mad Studios znaja sie na rzeczy. Po drugie napewno nie zaczeli prac nad gra wczoraj. Bedzie podobny do GRIDa? I bardzo dobrze bo GRID to jak narazie najlepsza scigalka na PC. Nareszcie nie bedzie wiestuningu, policji, dennej fabuly i tego wszystkiego co w nowych nfsach przyprawia mnie o mdlosci. Wiekszosc uwaza, ze Pro Street byl porazka ale jak dla mnie nie byl. Nawet wrecz przeciwnie, byl lepszy niz wszystkie NFSy od Undergrounda do Carbona razem wziete. Wiadomo mial mase niedorobek, bledow, brakow ale szedl w dobrym kierunku. Ile mozna sie bawic z policja, ktorej inteligencja zasadniczo nie istnieje. Na poczatku nawet to bawi ale pozniej jedynie denerwuje. A moze ProStreet byl dla ludzi ktorzy na niego tak bluzgaja poprostu za trudny.... Oby wraz z Shiftem powrocily czasy NFS: Porsche czego i sobie i wam zycze. A jak wam nie pasuje to idzcie sie resorakami pobawic :]
PDP E2160@2,8 Ghz, 2 GB RAM, HD4850 - ustawienia srednie - chodzi w miare plynnie ale bez rewelacji. Ogolnie gra bardzo wciagajaca... Zarwalem juz pare nocek przez nia ;)
Co do tematu konsola vs pc. Wole PC z bardzo prostej przyczyny - jest duzo bardziej uniwersalny. Po drugie nie wyobrazam sobie grania np. w CoD 4 na padzie... To tak jakby jesc zupe widelcem. Po trzecie lubie gry wyscigowe, po to kupilem kierownice a cudowny XBOX (ktory swoja droga kosztuje tyle co ta kierownica ;)) wogole z nia nie dziala (jest wogole jakas kierownica do X-a?). Z PS3 dziala, ale tytulow ktore sa w stanie ja wykorzystac jest niewiele. Na PC tytulow typowo symulacyjnych jest calkiem sporo :) I poki tak bedzie, pozostane wlasnie przy PC.
Tak wiec kazdy oczekuje od swojej maszynki do grania czegos innego.
Brakuje mi na PC tylko kilku tytulow ktore najprawdopodniej nigdy sie nie ukaza na PC :( Sa to GranTurismo (aczkolwiek plotki kraza :D ), Tekken i Metal Gear Solid, God of War. Co ciekawe zadnej z tych gier nie ma na super extra wypasionym XBOXie - i bardzo dobrze ;) A Gears of War 2 (ktos pisal nawet gra roku), eeee.... pogralem w 1 i szybko mi sie znudzila (za prosta), i jesli nie bedzie jej na PC to ani troche sie nie zmartwie.
Ps. Od XBOXa lepsze jest PSP ze wzgledu na obecnosc wyzej wymienionych przezemnie gier (poza GranTurismo).
Powiem szczerze, ze podoba mi sie GTA. Mam Pentium Dual Core E2160@2,8GHz, 2GB ramu i Radeona 4850 512MB, system: XPSP3. Nie chodzi to zbyt dobrze, srednio 20-25fps, pomiedzy low a high nie ma praktycznie zadnej roznicy w ilosci klatek. A na highest spada o jakies 5fps. Jest sporo bugow i nnych problemow. Ale co z tego... I tak siedze i gram. Gra wciaga jak bagno, jeszcze jedna misja i ide spac... i jest 4... Wiec musi cos w sobie miec, ze ludzie narzekaja a i tak graja :) I tego brakuje wielu grom. Oczywiscie niech inni nie biora przykladu z R* w kwesti tej @#$#%$&#@$ optymalizacji :]
Jesli bedzie podobne do Most Wanted to nie bedzie tak zle. Wole to niz Carbony, ProStreety i Undergroundy. Jednak i tak tesknie za malowniczymi trasami, super furami bez tunningu (wizualnego) i trybem kariery ala NFS Porsche, z trybem kierowcy testowego na czele :) Nie rozumiem dlaczego EA uparlo sie na taki styl NFSa. Uczepili sie tuningu i tych zakichanych miast jak rzep psiego ogona. Gdybym naprawde byl posiadaczem jakiejs fajnej bryki np. Porsche, Lamborghini, Ferrari itp. to na 100% nie jezdzilbym nim po miescie. Litosci. Zamiast tego wybralbym sie na przejazdzke po gorskich serpentynach, czy tez wzdłuż jakiegos malowniczego wybrzeza. Ale nie... po raz kolejny musi byc miasto.
Mam taka prosbe do EA. Polaczcie NFS 3/NFS IV/Porsche, dodajcie jeszcze trasy z Hot Pursuit 2 i bedzie NFS jak marzenie. Z checia bym sobie pogral w NFS3 ale niestety na moim kompie tryb 3D Hardware dziala z predkoscia <10 fps :/ Ale podejrzewam ze moj Radek 4850 nie wyrabia, bede musial chyba sie na Voodoo 1 przesiasc :]
Ps. Moze by tak jakas petycje do EA wystosowac aby powrocili do korzeni NFSa. Chociaz podejrzewam ze to i tak nic nie da......
W Conana coprawda nie gralem duzo (bo tylko troche u kumpla) ale gra mi sie podoba. Jest cos w niej co moze przykuc na dlugie godziny. Mam nadzieje ze dopracuja system PvP bo bez niego bedzie dupa a nie prawdziwe MMO. Jesli jednak tak sie nie stanie to wroce do Lineage II (ach te Castle Siege :) )
Co do WoWa i jego "doskonalosci" moge powiedziec tylko jedno. Jak widze ta gre to chce mi sie rzygac. Jakas taka anemiczna jest ta gra i odpycha mnie od monitora po 15 minutach. Nie wiem w czym tkwi jej fenom, co przyciaga te 10 milionow ludzi. Ale o gustach sie nie dyskutuje.
BTW. Lineage polyka jak dla mnie WoWa na sniadanie. A jak komus to nie pasi.... to z basi i juz pasi :P
Conan vs WoW/Linegae sie nie wypowiadam bo za malo w Conana gralem [jeszcze].
Wszystko co kochalem w serii nfs odeszlo wlasciwie wraz z pierwszym Undergroundem. Szczerze powiedziawszy meczy mnie juz to miasto. Zamiast tego wolalbym malownicze trasy super samochod i w droge. EA kombinuje jak kon pod gore. Coraz to nowe udziwnienia a ja chce po prostu starego dobrego nfsa przy ktorym zarywalem nocki.
Jak dla mnie przepis na nowego NFSa jest bardzo prosty. Trasy: najlepiej te z poprzednich need for speedow (NFS3, High Stakes, Porshe, Hot pursuit 2) w nowej oprawie, oczywiscie pare nowych tez mogliby stworzyc. Samochody: Stala lista jakto w nfsach, moze wkoncu powrot Ferrari :) Kariera: cos ala High Stakes albo Porshe. Fizyka jazdy: Pro Street / Porshe. Co do tuningu to moglby byc aczkolwiek niekoniecznie - jak kto lubi. Osobiscie nie przepadam za przyklejaniem spoilerow do np. Lamborghini czy Carrery GT.
Eh...
Nie moge powiedziec ze sie zawiodlem. Gra mi sie podoba. Nareszcie jest jakis sensowny model jazdy. Takiego Carbona czy MW moglem sobie przejsc palac fajke albo jedzac kanapki, bez uzywania nitro i spowalniacza. Normalnie zadnego wyzwania. Mowice ze wieje nuda? Przeciez mnie szlak trafial jak konczylem wyscig i musialem sie uzerac z policja :/ Na poczatku bylo to calkiem spoko ale pozniej tylko denerwowalo i sztucznie wydluzalo czas gry. Wyscigi to wyscigi, bez fabuly i niewiadomo czego jeszcze. Przeciez F1 tez jest nudne, ciagle te same tory i na dodatego samochody roznia sie jedynie naklejkami, normalnie zadnego urozmaicenia...
A teraz do rzeczy. Nie twierdze, ze ProStreet nie ma wad. Ma ich bowiem calkiem sporo. Szczerze to denerwuje mnie menu. Jest jakies takie dziwne. Sam pomysl Day Eventow niezbyt mi sie podoba. Nie wiem co jest z nim nie tak ale jakos tak mnie denerwuje :P Nie wiem dlaczego podczas takiego Day Eventu nie moge zmienic ustawien samochodu. I nie mowie o dolozeniu nowej sprezarki albo wymianie silnika. Przydalaby sie np regulacja zawieszenia, czy dlugosci przelozen, zeby dostosowac samochod do konkretnej trasy. Nie ma opcji quick race, trzeba tworzyc te glupie day eventy. Co gorsza w utworzonych przez siebie nie mozna jezdzic samochodami z kariery. Gdzie do jasnej cholery jest funkcja my cars?? Trzeba samochody kupowac w ciemno, albo kopiowac save :/ Jeden tryb gripu jest tak beznadziejnie pomyslany, ze jak go widze to mnie na wymioty zbiera. Mowie o Sector Shootout - otoz punkty w nim dostaje sie za pobicie rekordu. Jezeli na jakims odcinku pobijemy rekord 3 razy to dostaniemy za niego 3 razy punkty. Problem w tym, ze koles ktory startuje pierwszy dostanie punkty za wszystkie odcinki niezaleznie od tego jak pojedzie a my tylko za te ktore pobilismy. Pozniej powstaja sytuacje, ze ja majac rekordy na 3/4 odcinkow jestem 2 a koles nie majacy zadnego wygrywa. Raz nawet zdazylo mi sie miec 4/4 i bylem 3 :/ Paranoja normalnie.
Z mojej wypowiedzi wynika zatem, ze gra jest kiepska. Jednak tak nie jest. Gra daje duzo satysfakcji z ukonczania kolejnych wyscigow (oczywiscie na Kingu). Model jazdy jest swietny, zniszczenia ultrarealistycznie nie sa ale ciesza oko, muzyka to rzecz gustu. Jak komus nie pasi to sobie moze winampa wlaczyc. No i mimo iz podobno wieje nuda i ciagle sa te same trasy itp. itd. to 3 nocki zarwane mi sie przytrafily :D "jeszcze tylko jeden wyscig i ide spac", "tylko kupie ten samochod i ide kimac", "hmm... najpierw go przetestuje" a za oknem coraz jasniej :)
Tak wiec dla mnie 8+/10
Teraz po przejsciu ProStreeta pozostaje mi jedynie czekac na kolejna czesc.
Ps. Z mila checia w nowym nfsie widzialbym trasy ala Prosche, Hot Pursuit 2 albo Nfs 3/4. Model jazdy i zniszczenia z Pro Streeta. Tryb policyjny z NfS 3 i 4 (splitscreen, policjant i uciekajacy rulez :D ) to rozbijanie tych wozow policyjnych w MW i Carbonie to gruba przesada. Mysle, ze taki kombos dalby NFSa wszechczasow ;) Chyba ide poszukac pudelka z Porsche bo jemu najblizej do tego idealu :P
Ps2. Jesli wam zacina tak smiesznie gra to sciagnijcie sobie najnowsze sterowniki do karty graficznej, mojemu bratu pomoglo wiec wam tez powinno.