Ostatnio rozmyślałem sobie o tym filmie i o powieści, na podstawie którego powstał. Sama wizja przyszłości bardzo intrygująca i oryginalna, ale w ekranizacji, mimo upływu lat, do dziś doskonale pamiętam scenę batalistyczną, kręconą jednym ujęciem, z bohaterem przebijającym się przez ulice trawione intensywnym konfliktem rebeliantów i żołnierzy. Gość biegnie zgięty w pół, wokół świst kul, ludzie umierają, a on za wszelką cenę chce dostać się do budynku, gdzie jest pierwsze-ostatnie dziecko wraz z matką. Przerażające, polecam usiąść do tego filmu choćby dla tej jednej kapitalnej sceny.
Kruci, nie ukrywam, że bardzo czekam na tę gierkę, kocham wampirze klimaty, jak opinie będą dobre, to chyba się skuszę. Przy czym nie opinie recenzentów, a prawdziwych graczy mnie interesują
Ciekawe czy będzie można mieć auta w gazie. U sąsiada w sesji oko zbieleje jak zajadę na napad z nowiuśką instalacją
Uwaga, malkontent moment: Może i poleca go 85% ludzi, którzy go obejrzeli (czyt. wielbicieli Star Wars), ale nie spodziewajcie się fajerwerków, ten film jest na każdym polu poprawnym przeciętniakiem, ot, sklejonymi czterema epizodami serialu, nawet kompozycja na to wyraźnie wskazuje. W kinie oglądało się to nieźle, ale w domu pewnie bym się znudził :P Najbardziej bawił ten wklejony w Paincie hutt
Ale troszkę generalizując, ja jestem przeciwnikiem zbliżania się do fotorealizmu w grach, szczególnie jeśli chodzi o postaci. Cały sęk w tym, żeby właśnie gra była grą, a nie prawdziwym światem i moim zdaniem postęp w branży powinien przede wszystkim iść w kierunku lepszej fizyki, interaktywności świata, a nie wizualnego realizmu. Zdecydowanie bardziej wolę widocznie zanimowane postaci, ale wykonujące przeróżne ruchy i gesty. Co mi po realistycznych buziach, jak np grupa npc reaguje identycznie na dźwięk wystrzału :) Chociaż przyznaję, że koncepcja tego DLSS 5 jest ciekawa, zobaczymy jak będzie się rozwijać.
No to dupa, teraz tylko patrzeć jak będzie trzeba płacić za oglądanie zwiastunów. I koniecznie zapowiedzi zwiastunów, żeby zwiększyć potencjalne zainteresowanie
Właśnie niedawno poszedł uninstall BF6, gra ważyła już 160 GB, a tu aktualizacja 40 giga, lekkie przegięcie, tym bardziej, że od kilku ładnych tygodni już nie sięgam do tej strzelaniny. Natomiast ostatnio odchudziłem o kilkanaście GB Uncharted 4. Z tymi wersjami językowymi to dajcie spokój, kto to słyszał.
Przypomniałem sobie jak Rockstar zaimplementował rozwiązanie problemu z ekranami ładowania do GTA Online zaproponowane przez jakiegoś internautę. I tak po drobnej aktualizacji wejście do sesji od tej pory trwało kilka sekund zamiast 3-4 minut. Gość dostał za to chyba nagrodę pieniężną. Ciekawe ilu graczy im zatrzymał
Nie przejmuję się spoilerami. Jako że są gracze równi i równiejsi, a pecetowcy poczekają do 2027 na grę, to żeby uniknąć memów/editów/filmików ze spoilerami, musiałbym ten czas spędzić zamknięty u Darka w piwnicy albo pod kamieniem. Równie dobrze mogę przeczytać streszczenie fabuły i mieć spokój.
Czy na Steamie też będę mógł kupić bundle z torbą? Teraz sobie przypomniałem, że pierwsze Steam Decki Gaben dostarczał osobiście, może i z torbą by zajechał
Pytam zupełnie nieironicznie, jest jakikolwiek sens inwestować w monitor z 1000 Hz odświeżania? Ja po pierwsze nie jestem w stanie wyczuć różnicy między 165 a 240 Hz, to raz, a dwa, mam kompa z wyższej półki, ale w niemal żadnej wymagającej grze nie wyciągam więcej niż 150 klatek. Ba, nawet ustawiam sobie najczęściej fps cap na 90-120 klatek, lepsza kultura pracy i mniej prądu połyka kombajn. A ludzkie oko też ma pewne ograniczenia w dostrzeganiu płynności obrazu. Także jestem ciekawy :P
No i super, niech obywatele Muchosrańska się skupią na operacji specjalnej, a nie korzystaniu z dobrodziejstw "zachodniej zgnilizny".
Od premiery praktycznie codziennie jakiś patch. Ja modów nie używam, ale czytam jak ludzie się pieklą.
Ma ktoś z Was problem, że z włączonym generatorem klatek przy wychodzeniu z menu/ekwipunku następuje sekundowy stutter? Jest to męczące o tyle, że często używam trybu fotograficznego, więc korzystam z menu, a podczas walki dość często sięgam po jakieś nieprzypisane jedzenie.
Dawno mnie żaden film tak nie przeraził w kinie, ale co ciekawsze, chyba jeszcze żaden tak długo nie siedział mi w głowie po zakończonym seansie. Jeszcze leci w kinach, jak macie wolny wieczór to zachęcam do wybrania się, w domu to już nie będzie to samo :P
Niesamowite, że to już 4 lata minęły. Pierwszy sezon łyknąłem jednego wieczoru na wdechu. Czekam z niecierpliwością!
To były w większości fatalne gry, ale jako dzieciak bawiłem się doskonale w Spider-Manie 2 na PC, uznawałem go za jedną z najlepszych gier w historii. Ta swoboda, oryginalny głos Tobey'a, walki z bossami, tętniące życiem miasto. W oczach dzieciaka to robiło większe wrażenie niż obecnie Marvel's Spider-Man 2. Dopiero po latach wyczytałem, że to jeden z najgorszych crapów, jakie widziała branża i cóż, chyba faktycznie tak było. Trochę tęsknię za tym jak kiedyś się jarałem każdą grą i przechodziłem po 10 razy demo Kung Fu Panda The Video Game na komputerze z monitorem 800x600. Teraz kręcę nosem jak mi się doczytuje tekstura w Cyberpunku, a Path Tracing pogubi klatki.
Zacieram rączki na tę produkcję. Niewykluczone, że kupię dość szybko, choć na pewno nie na premierę, z oczywistych względów.
Wygląda jak jedna z tych gier 18+ na Steamie. Absolutnie obleśna oprawa, a zwiastun to definicja uncanny valley.
Spędziłem z jedynką okrągłe 100 godzin. Szkoda, że w pewnym momencie coś zepsuli i teraz shadery każdorazowo ładują się po 10-15 minut, po czym następuje najczęściej crash. Próbowałem wielu sposobów, gra jest niestety dla mnie niegrywalna.
Przecież Todd jasno określił, że jak wam laguje to macie za słabe kompy. Nie rozumiem co za problem wyłożyć 30 koła na PC. Dajcie sobie jakąś premię czy coś 🤔
Jeżeli ktoś z zarządu Sony to czyta, to bardzo proszę o premierę na PC, pozdrawiam i dziękuję
The Elder Scrolls VI: ***** ***?
Nawiasem mówiąc, ciekawe czy to nadal ten sam przestarzały zbugowany silnik i czy wyrobią się z premierą do 2050 roku.
Normalnie ekscytowałbym się na każdą wzmiankę o tej grze. Jestem ogromnym miłośnikiem Spider-Mana, na jedynkę w wersji pecetowej czekałem prawie pół roku z ekscytacją największą od lat. Pazerne na kasę srony niestety pozbawiło mnie możliwości zagrania w trójkę (choć po cichu liczę, że jednak odwidzi im się ta decyzja o exach). Pieniądz rządzi światem, a ja chciałem tylko pobujać się na sieci :<
Znając rozmach tych świrów z Pearl Abyss to dostaniemy opcję polecenia w kosmos i eksploracji drugiej krainy, lepszego miejsca na dodanie kilkuset nowych gatunków/mechanik i lokacji nie będzie ;P
Wypchaj się, zielnik, prędzej zmienię sobie hobby na ciąganie patelni po betonie, ty bogaty ciulu.
"młodzi będą musieli wykształcić w sobie nawyki, których w dobie promowania work-life balance brakuje: etosu ciężkiej pracy, poświęcania wolnego czasu na naukę oraz pokory."
Pier**lenie, praca służy podniesieniu jakości życia i jest tylko środkiem, życie nie jest po to, żeby je poświęcać na doskonalenie się w "sztuce pracowania". Wykonujesz swoje obowiązki, zarabiasz pieniądze i wychodzisz z pracy żyć. Dziad perfidny próbuje przekazać logikę jakiegoś janusza, który myśli że za ciężką pracę szef go dostrzeże i wyniesie na piedestał. Najlepszą metodą na awans/dobrą posadę jest odpowiednia znajomość, a nie zaparcie w samorozwoju. Chyba że ktoś lubi w okolicach 40 chce być wypalonym wrakiem człowieka, wtedy warto zasuwać, a po pracy uczyć się jak zasuwać jeszcze lepiej.
Absolutnie obrzydliwe. Jeszcze aktorskie filmy mają zawsze opcję wyboru Napisy/Dubbing, ale nie daj Boże wymyślisz sobie, że chciałbyś obejrzeć animację z napisami. Niedoczekanie twoje, jak dobrze pójdzie to rzucą jeden seans z napisami o 21:40 na drugim końcu miasta. Wiem, problemy pierwszego świata!
Rzygam już tym GTA, a nawet jeszcze nie zagrałem. I długo nie zagram, bo srokstar potrzyma pececiarzy Bóg wie ile. Najgorsze jest w tym to, że otwierasz lodówkę i masz pięćset artykułów o analizach, doniesieniach, plotkach, możliwych datach premier trailerów, zapowiedzi teaserów, "tego dnia to już na pewno będzie". Nie widzieliśmy nanosekundy gameplay'a, teraz będziemy się trzy tygodnie szykować na wielką premierę zapowiedzi. Wiem, że nie muszę w to klikać i komentować, nie chcę być też wiecznym malkontentem, po prostu mam wrażenie, że w GTA VI mam już spędzone 500 godzin. To wszystko przypomina mi jakiś zbiorowy fever dream albo sceny z Idiokracji.
Prosty rachunek, jeśli twoje FOMO nie pozwala ci poczekać kilku godzin na zobaczenie zapowiedzi gry i czujesz się zmuszony do wykupienia czegokolwiek, to jesteś najprawdopodobniej zakwalifikowany do leczenia w Choroszczy.
"w porównaniu z topowymi komputerami gamingowymi, nasz sprzęt jest bardziej przystępny cenowo" - rozumiem, że nowa generacja konsol będzie oferowała wydajność PC z najwyższej półki? Czy te potężne konsole są z nami w pokoju? Ceny z czegoś wynikają, nie płaci się 15 tysięcy za granie w 30 klatkach w upscale'owanym 720p.
I nawet nie jestem w stanie uznać argumentu o komforcie grania na konsoli, bo sam lubię podłączyć sobie tv do komputera i grać z kanapy, niekoniecznie padem, jak ktoś nie lubi, wystarczy klawiaturka bezprzewodowa za dwie stówki, myszka bezprzewodowa, której używam na co dzień do PC i w ten sposób mogę spędzić cały wieczór. Większa mobilność? Fakt, tu wygrywa konsola, ale jak często zabieracie PlayStation w podróż?
No i co z tego, że jest bardziej przystępna cenowo? To znaczy w teorii bardziej przystępna, bo złożysz sobie tego kompa za 10 tysięcy powiedzmy, a potem masz do dyspozycji game passy, kluczykownie, summer sale, steamy, ubi, epiki, słowem - nie ma mowy o żadnym monopolu i jednej pazernej na kasę firemce, która ustala i podnosi sobie ceny wedle własnego widzimisię. Kupujesz tę konsolę za 3 tysiące (podejrzewam, że do premiery Ps6 ceny elektroniki jeszcze bardziej wzrosną), ale to zaoszczędzone 7 tysięcy bardzo szybko rozpłynie się w cenach gier. Już nie mówiąc o tych idiotycznych abonamentach i dodatkowych opłatach za możliwość grania online.
Tak myślę, że to był naprawdę interesujący element gry. Lubiłem schować się gdzieś na dachu czy w krzakach i obserwować jak Łowca chodzi po moich śladach, rozgląda się po okolicy, Ubi bardzo klimatycznie to zrealizowało
agnieszka holland zaskoczenia, tak się dzieje przy okazji wielu kinowych premier. Podejrzewam, że po debiucie trzeciej Diuny do łask wróci Dune Awakening albo Spice Wars ;p
Ciekawe czy walka będzie polegała na wybijaniu wrogich żołnierzy w górę i zadawaniu im setek ciosów, koniecznie w uszoje*nym akompaniamencie bojowych okrzyków i z HUDem rodem z hełmu Iron Mana. A tak poważnie, może być ciekawie, będę się przyglądał temu projektowi.
Grałem od premiery, na liczniku 170 godzin, na ten moment odstawiłem na zakurzoną półkę biblioteki. Gierka sama w sobie nie jest zła, ale kupka wstydu się piętrzy, a ten wojenny twór potrafi pożerać czas jak makłowiczowy kotek wcina farsz do kwiatów cukinii.
No i super, bardzo mi się podobało, zamierzam wybrać się do kina jeszcze raz. Co prawda patrzę na ten film przez pryzmat swojego ogromnego sentymentu do Spider-Mana, film ma swoje mankamenty, ale jak to mówi Remigiusz Maciaszek - ja bawiłem się znakomicie. Ciekaw jestem bardzo czy przebije swojego pajęczego poprzednika, No Way Home przebił 1,9 miliarda.
Mogli do mnie napisać, ja bym im z pocałowaniem ręki pokatalogował te książki za połowę tej kwoty
Tylko 130? Miałem wrażenie, że oglądałem to setkami. Jeden z seriali mojego dzieciństwa. Szkoda, że z wiadomych względów już bez wielu znanych twarzy. Ciekawe czy będzie opcja obejrzeć to gdzieś jak nie mam już telewizji
Zawsze mnie bawią te pompatyczne zwiastuny prezentujące nadchodzące "innowacje" w nowej odsłonie. Od teraz będzie większa kontrola nad obrońcami, bardziej precyzyjne wykonywanie stałych fragmentów gry i tak dalej. A i tak 90% graczy w FUT robi od lat te same akcje i tap iny, bo gra od lat jest oskryptowanym pay2winem w module online, a jedyne zauważalne zmiany (i to na minus) zauważą gracze kupujący fify dla trybu kariery czy menedżera. EA FC 25 kupiłem w jakimś price bugu na Steamie i na następną skuszę się może za 4-5 lat.
Mam nadal do ukończenia Valhallę, Shadows nadal nieruszone. Niedawno wymaksowałem Mirage, jesienią wrócę sobie do ukochanego Unity, a nadal mam na horyzoncie Resynced i kilka starszych odsłon, jak dla mnie może wyjść nawet i w 2028. Byle była dopracowana i fabularnie choć trochę angażująca.
Fajno, ostatnio zastanawiałem się czy jest szansa, że twórcy dodadzą jakieś kostiumy z okazji premiery filmu. Planuję ponownie przejść sobie dwójeczkę po seansie, za pierwszym razem bawiłem się świetnie!
Przez lata korzystania ze Steama nie miałem nigdy żadnych przykrości. Dwa razy usunięto mi grę kupioną w kluczykowniach - dostałem stosowną informację na mailu i w kliencie, a support Kinguina zwrócił mi pieniądze za gierki. Raz dostałem też ostrzeżenie, że za dużo zwracam i ta funkcja nie służy do tetowania gier (miałem słabego kompa i pustą kiermanę). Oby j.e. Gabe Newell żył 100 lat i więcej, bo za Jego życia to wszystko będzie hulać i grać, potem może być różnie.
Jakbym nie miał PC i szukał sprzętu do grania, z budżetem ograniczonym do Steam Machine, budżetowego składaka albo laptopa gamingowego z niższej półki, raczej próbowałbym złożyć kompa z jakimś sensownym Ryzenem i 5060ti. Chyba że komuś zależy na mobilności, to wówczas laptop. Ale nawet jako fanboj Steama muszę przyznać, że trochę z tym sprzętem odlecieli.
Na razie się wstrzymuję z zakupem. Oszacowałem, że najbliższe 25 tytułów, które zamierzam ograć, zajmie mi około 1100 godzin. Przy graniu średnio 1,5 godziny dziennie, mam w co grać przez ponad dwa lata. Echh, potrzebuję szybko zostać wampirem.
Zapraszam bracia i siostry do pięknej krainy PC. Jest super, nawet wyobraźcie sobie nie trzeba płacić dodatkowo za granie ze znajomymi
Koledze szwagra mojego wujka to się spaliło Ps5 jak tylko z pudełka wyjął. Serio mówię.
Moje najlepsze wspomnienie gamingowe to jak w pewne wakacje zasiadłem do Dzikich pól o 7 rano i skończyłem grać o 4 rano. Kiedyś to człowiek miał energię na granie. Nagrody poproszę do paczkomatu.
Moja propozycja to wyświetlanie na dodatkowym ekranie obok właściwego filmu np. gameplay'u z CoDa albo Minecrafta, żeby zjeby świecące co 30 sekund telefonem w kinie (na pełnej jasności) tak bardzo się nie nudziły.
Superhot to męczące gówno i przerost formy nad treścią, ot co. Bawi pół godziny, potem zaczyna nudzić ta ciągła "faza". Szczególnie Mind Control Delete, rzyg. Do przejścia i zapomnienia.
Szkoda, śmiesznie mlaskał i sapał podczas prezentacji. Nawiasem mówiąc, może pod celą nauczy się grać, bo kaleczył tego Starfielda niemożebnie.