
Dani Rojas, męska wersja i kobieca. To ogólnie najlepszy protagonista z całej serii Far Cry.

Jako fan serii FarCry muszę jednak przyznać że to najlepsza część ze wszystkich. Bardzo bym chciał żeby FarCry7 był robiony w tym stylu. Jakiś duży teren do wykorzystania, ale liniowa fabuła, zamiast całej masy aktywności. Naprawdę jedynka ma tak idealne tempo, że ani trochę się nie nudziłem. Nic gracza nie rozprasza. Żadne aktywności. Po prostu wsiąkasz w tą fabułe i przygodę na całego.
Przy FarCry3 szósta część to mistrzostwo świata. Jason vs Dani Rojas, to Dani robi tutaj nokaut. Przynajmniej tu nie gramy konfidentem jak w FarCry3. Też gramy dość płytkim bohaterem, ale lojalnym wobec przyjaciół i bardziej dojrzałym. Wolę tak samo grać niemową jak w FarCry5 i NewDawn, niż gościem który mówi głupoty i chcę być cool na siłę(Jason z FarCry3).
Jestem fanem gier Far Cry. Skończyłem części 1,2,4,5, New Dawn, Primal oraz 6. Dopiero niedawno zaliczyłem trójkę. I to zdecydowanie najgorsza cześć z całej serii. Główny bohater to licealista sprzedawczyk, który pragnie zaimponować plemieniu, nawet sprowadzając cierpienia na swoją dziewczynę i przyjaciół. Najgorsza postać jaką grałem ogólnie w grach. Miałem małolata serdecznie dosyć. Dani Rojas z Far Cry 6 miał przynajmniej jakieś zasady. A ten Jason to gość całkowicie nijaki i nudny. Który robi misje dla gościa, który
spoiler start
gwałci jego brata, a potem i tak go zabija
spoiler stop
totalny bezsens. Vass ginie zdecydowanie za szybko. Bronie już po pół godziny grania miałem prawie wszystkie w grze za darmo. Przy Far Cry 3 muszę podnieść ocenę szóstej części teraz. Ci koledzy i koleżanki Jasona mieli więcej charakteru niż on sam. Dennis i Citra to jedyne ciekawe tu postacie. To w sumie o nich jest ta gra i ich LoveStory. To tylko na plus.
Tytuł Diablo, a pewnie też nie będzie Diablo w tym dodatku. I w Diablo 5 oraz dalszych częściach też.
nom. Genialna jest ta gra tak samo jak Terminator. Ciekawe co będzie następne??? Może Zabójcza Broń:)
I co jeszcze lepsze, i niesamowicie rzadkie w dzisiejszych czasach to fakt, że przynajmniej ja nie miałem ani jednego błędu zarówno w Terminatorze jak i w Robocopie. Tylko jak rzucałem przeciwnikami w Robocopie o ściany to czasem znikali, ale poza tym gra nie miała od początku do końca żadnego błędu.
Ale może innej firmie robiącej gry by się spodobał jego pomysł na trzecią część Alicji. To że toksyczne EA odmówiło, to nie jest chyba już powód żeby całkowicie rezygnować. Walić EA. Są inne firmy które na pewno by były zainteresowane Alicją3.
Ja na pewno kupię tą część Assassins. U mnie ta seria to już taka tradycja. Niby narzekam że to ciągle to samo jak Far Cry, ale i tak kupuję i przechodzę.
V - Super że tak bardzo ci się spodobała Senua. Ja już od pierwszej części marzyłem o dwójce. Dla mnie to nie jest gra na raz tak jak piszą. Za każdym razem jest inaczej pod względem emocji. Mimo że droga jest liniowa, to zawsze doszukasz się czegoś nowego.
Jak Stalker Cień Czarnobyla i Czyste Niebo uwielbiam i uważam za arcydzieła, to musiałem wystawić siódemki, bo gry mają ogromną ilość błędów. Stalker Zew Prypeci jest moim zdaniem najlepszy. Nie miałem tam żadnych błędów utrudniających grę. Stalker 2 pozamiata. Już wiem że to będzie arcydzieło na jeszcze większym poziomie od Zew Prypeci, który już jest idealny. Gra pozamiata wszystkie tytuły AAA najbardziej znanych firm. Myślę że to może być spokojnie gra u Gry Online na ocenę 9.5/10. Takie mam przeczucie że taką ocenę wystawi redakcja. [link]
Dokładnie tak. A druga rzecz jakiej miałem dosyć to skalowanie poziomu potworów. Każdy jest tak samo silny jak ty bo ma ten sam poziom. A jak przyjdzie ci przebiec przez ulice na drugą stronę w większych lokacjach, to rzucają się na ciebie po dwóch bossów z którymi walka jest mega irytująca. Bo po pierwszym pokonaniu takiego bossa pojawiają się już potem jako normalne potworki. Te klauny zombiaki były tak mega irytujące. Poziom irytacji już zmusił mnie do dania sobie z tym spokój, bo za duży chaos się robił jak ci się taki boss pojawi za plecami.

Dead Island 1 i Riptide to moje ukochane gry o zabijaniu umarlaków. Jeśli można zabić oczywiście umarlaka:). Dead Island 2 chciałem pokochać, ale wyszło jak wyszło. Cudowna grafika i piękne Los Angeles. Lokacje są naprawdę cudowne. Czujemy to, jak mieszkają sławni oskarowi aktorzy i muzycy. Moja ulubiona bohaterka to Carla. Natomiast gry już nie dałem rady skończyć. Odblokowałem już tą aleje gwiazd i miałem dosyć. Nie chcę mi się rozpisywać. Ale zombiaki które pojawiają się zaraz za plecami gracza to tylko jeden z wielu irytujących czynników przez jakie nie dałem rady dalej grać. Nawet w Far Cry 6 to nie było aż tak nachalne jak tutaj.

Już od pierwszej części z roku 2000, Deus Ex jest niesamowity. Takie rzeczy na które wystarczy tylko spojrzeć, wyrażają więcej emocji niż słowa. Pobudzają wyobraźnie gracza. Niektóre sytuacje przyprawiają prawie o płacz, a inne o zdziwienie lub śmiech. Za to kocham serie Deus Ex.

Nie przepadam za grami z ogromnym otwartym światem i całą masą aktywności. Dlatego trochę bardziej mi podszedł dużo mniejszy i ciekawszy według mnie Deus Ex. Natomiast Cyberpunk to naprawdę bardzo dobra gra. Z bardzo ciekawą fabułą, super misjami pobocznymi i bardzo pięknym klimatycznym miastem. Poziomy i reputacja wbite na maximum. Zostało jeszcze dużo zadań pobocznych i kilka kontraktów. Po bardzo długiej przerwie na pewno dokończę to co mi zostało. Bo po ponad 100 godzinach czuje się już trochę zmęczony. Ale gra jest super. I po dłuższej przerwie wracamy do Night City.

No więc skończyłem. I ocena może być tylko jedna. Ta sama którą dałem pierwszej części. Ktoś że tak powiem, kto miał problemy zdrowia psychicznego tak jak ja, poczuję tą grę zdecydowanie inaczej niż ktoś kto nigdy ich nie miał.
Jak ja się cieszę że Indike przeszedłem u znajomej osoby a nie kupowałem tej gry. Gra na 2 godziny. I w dodatku... Nie będę jej nawet komentował. Ocena jest w moich ocenach gier.
Werdykt jest taki. Jak sobie zaczniemy pierwszą częsć, a potem drugą, to wtedy spokojnie mamy 10-12 godzin grania. Więc robiąc to w taki sposób to wychodzi bardzo ładny wynik. Kupię jednak dwójeczkę i tak właśnie zrobię.
Pierwszy raz jak grałem w jedynkę to było te 5-6 godzin. Natomiast jak już wiesz jakie są zagadki i gdzie, to już za drugim razem było około 4 godziny. Czyli syndrom Resident Evil 3 Remake niestety. Gdzie trzecie podejście panną Jill to już było u mnie 3 i poł godziny.
W sumie w tytule gry piszę w końcu Saga. Więc to jest pewne że trzecia część raczej na pewno powstanie. Także nawet nie jest tak źle:) Czekamy kolejne 7 lat:). Ważne że jest duży ładunek emocionalny. To akurat dostaniemy i to pewnie w podwójnej sile.
Boli trochę fakt, że niestety potwierdziło się to czego się obawiałem. Taka sama długość jak w pierwszej części. Ja rozumiem. Twórca gry mówił że nie lubi gier na 50-100 godzin bo takie męczą graczy. Ja to rozumiem i ma 100% racji. Natomiast nie idziemy też w drugim kierunku i znajdzmy kompromis. 10-15 godzin idealnie. Gry na 200 godzin jaki gry na 4-5 godzin to zawód. Ja niestety miałem kupić Senue od razu dziś na Xboxa. Nie zapłacę 219 zł za dwa wieczory gry, i poczekam jak gra dużo stanieje. Bo chcę mieć na własność. Dziękuje za recenzję Redakcjo.
Nigdy w System Shock nie grałem. Natomiast jak widziałem ostatniego bossa to wątpię czy kiedykolwiek zagram. Można dostać oczopląsu od tego co tam się wyprawia. Nowy patch daję możliwość grania kobietą. Ale co to daje, jak z tego co widziałem, to nasza postać i tak nie jest nigdzie pokazana. Ogólnie..... Polecacie mi tą grę legendę??? Od razu mówię że Bioshocka pokochałem od razu.
Kurczę.....po tylu latach gra nadal niesamowicie piękna i grywalna. Przede wszystkim bardzo epicka. Da się grać w Skyrim bez smoków nie używając żadnych modów. Wystarczy całkowicie zignorować pójście do tego króla, na samym początku gry. Mam poziom 60. Przegrane ponad 200 godzin i żaden smok się nie pojawił. Największa natomiast wada tego zabiegu jest taka, że o Lydii możemy sobie wtedy pomarzyć. Zostają inni towarzysze. Ja zawsze miałem ze sobą Mjoll.
Pięknie to wygląda. Ja tylko bardzo chcę, żeby druga część była tak o 3 godzinki dłuższa od pierwszej i będzie ok.
Gra w którą chcę zagrać najbardziej ze wszystkich. Jest już chwilę na rynku od premiery, niestety trochę wysoka cena z dodatkami i trochę brakuję miejsca(Xbox Series S). Bardzo proszę graczy o taki krótki opis, żeby mi przedstawić obraz gry. Czy podobna do Bioshocka? Czy można explorować świat i są jakieś opcje dialogowe? Czy jest rozwój postaci i tryb nowa gra plus po skończeniu? Bardzo proszę porady.

Ej Indika, Indika... co ja mam z tobą zrobić? Gra na około 3 godziny i zabiera ponad 40 giga na dysku(Xbox Series). Na pewno kupię, ale za nie więcej jak 50 zł. Na jakieś promocji jak będzie.
Mam pytanie do graczy. Czy w tej części są normalni towarzysze jak w Baldurze 1 i 2??? Czy każdy chcę tylko dobrać się do krocza naszej postaci, i jest mega nachalny jak w nowych częściach Assassins Creed? Gdzie Kassandra to była chyba boginią sexu. Ps. Uwielbiam Kassandre i tego Assassyna jak co. Tylko pytam jak to jest w Baldurs Gate 3.

Ukraina robi najlepsze gry w klimatach post-nuklearnych. Trylogia STALKERA to arcydzieło. Spędziłem tam z 200 godzin. Mimo że zawsze byłem fanem Fallouta, to STALKERY nokautują go klimatem w pierwszej rundzie. Z całego serca ubolewam że jeden z twórców tej wspaniałej gry poległ na froncie. Jeżeli to prawda, bo nie siedzę aż tak w takich informacjach. Ale jeśli tak to ogromne wyrazy ubolewania dla całej ekipy STALKERA. To gra na którą czekam najbardziej. Już sam trailer przyprawia mnie o gęsią skórkę i mam ciarki na plecach jak go oglądam. Będzie mrocznie i z ogromną siłą. Na żadną grę tak nigdy nie czekałem. Zamawiam od razu pre-order. Bo twórcy tak wspaniałej serii jak STALKER na to zasługują. A powiem szczerze że nigdy nie kupuję pre-orderów bo taką mam zasadę. Ale zasady są po to żeby je łamać, jeśli chodzi akurat o STALKERA:)
Współcześni Bonnie i Clyde, Gangsta Love Story. Nigdy nie przepadałem za serią Gta. Ale każdą część jeden raz skończyłem. Tutaj nie wiem jak będzie. Pewnie cena sięgnie zenitu. 400-500 zł. Więc jakieś 4 lata po premierze, jak gra będzie chodziła za 8 dyszek to dopiero wtedy.
O my good. Właśnie zobaczyłem fatality Cyraxa i..... Ta seria mimo że ją uwielbiam, to zmierza w złym kierunku.
uwielbiam Mortala 11 i postanowiłem kupić najnowszą część. Jeszcze nie grałem ale mam pytanie do graczy. Oglądam sobie na YouTube Fatale postaci i tak sobie myślę. Czy waszym zdaniem nie są one, jakby to powiedzieć... Dużo bardziej mniej brutalne jak w MkX i 11? Niektóre wyglądają wręcz jak ocenzurowane. Np Johnnego Cage'a z tym autem.

Pierwszą część skończyłem jakieś 3 lata temu. Ta gra daje takie emocje, że żadna inna mi tego nie dostarczyła na takim poziomie. Ludzie narzekają że gra pewnie będzie krótka, i aż za ponad 200 zł. Ale ja kupuję od razu w dniu premiery. Oczywiście muszę zobaczyć ocenę redakcji. Zaczynając pierwszą część a potem drugą, to będzie już gra na około 12 godzin wtedy, więc jest ok:) I tak ogólnie polecam to sobie skleić. To nie jest zwykła gra, ale arcydzieło według mnie. Jakby interaktywny film w którym bierzemy udział. Więc wierzę że druga część będzie jeszcze bardziej udoskonalona. Jacyś towarzysze się tu w końcu pojawiają. W jedynce Senua była całkiem sama. Jakiś typek jej tylko pomagał, ale to z tego co pamiętam to był jakiś duch.