Ah tak "twardzi ludzie tworza dobre czasy". Prezesi w nowych furkach z korpo, gdy stażysci w dobrych korpo na nich zasuwają zastraszani zwolnieniami po 1.5 etatu.
Twardy czlowiek to jaki? Pozycja, wynagrodzenie czy inne materialne i powierzchowne odniesienie "twardosci"?