Zgadzam się, Nordmar mimo że krótki i upierdliwy do nawigowania, to bardzo przyjemnie mi się go robiło.
Wiem, że Roboty dzieją się wcześniej, ale pod ręką miałem pierwszą część Fundacji i postanowiłem od razu przeczytać. :D

Od dłuższego czasu chciałem zabrać się za cykl "Fundacja" Isaaca Asimova. Zacząłem chronologicznie, od pierwszej części zatytułowanej "Preludium Fundacji". Przez większą część książki nie wiedziałem co o niej sądzić, raz byłem ciekaw co będzie na kolejnej stronie, raz miałem jej dość. Jednak kiedy akcja zaczęła się rozkręcać, bohaterowie trafili na Mycogen, połknąłem tę książkę w kilka godzin. Zakończenie sprawiło, że mam ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom i dowiedzieć się jak przebiega proces kształtowania się psychohistorii.