No niby całkiem w porządku jest ta gra, ale zdecydowanie powinna być dołączana za darmo do każdego egzemplarza Switcha jako pokaz możliwości konsoli. Wtedy na pewno zyskaliby i gracze jak i sama gra, której ocena nie cierpiałaby z powodu dziwacznej ceny.
ja tak sobie obiecywałem, że kupię w wersji PL i słowa dotrzymałem :)
jutro idę odebrać swój egzemplarz gry w sklepie
Gra, w którą zagrywałem się w gimnazjum :D Świetna gierka, jakiś czas temu pojawiła się wersja na Switcha i przepadłem bez reszty.
Miodzio gra. Zawsze potrafi zaskoczyć. W sytuacji, gdy już zaczyna nużyć nagle pojawia się coś dzięki czemu próbujemy jeszcze jednej ucieczki i jeszcze raz próbujemy przejść labirynt podziemii. Jak nie bardzo lubię takie rogaliki tak przy Hadesie wsiąkłem bez reszty.
Świetna gra do grania ze znajomymi. Nawet osoby, które na co dzień stronią od gier komputerowych bawiły się świetnie wiosłując w jednej z dostępnych konkurencji.
Fatalne sterowanie pozbawia sensu grania w tę pozycję. Postać po prostu sobie idzie po czym zaczyna atakować przypadkowe postaci. To wkurza i uniemożliwia jakąkolwiek rozgrywkę.
Chyba najlepszy dodatek do jakiejkolwiek gry w historii. Niby 3 zadania, ale tak napełnione treścią, tak wysmakowane, tak dopieszczone, że brakuje słów, aby opisać miodność rzeczywistości Olgierda von Evereca.
Po początkowych zachwytach, gra staje się bardzo nudna w mid oraz end-game. Poziom grindu został tutaj wyniesiony do spektakularnych wręcz rozmiarów co nie każdemu może przypaść do gustu (mi nie przypadło :/)
Chyba najlepsze pokemony jakie zostały wydane na Game Boya. Nic dziwnego, w końcu to ostatnia edycja na tę platformę, ale jednak z nutką nostalgii cofającą nas do lat 90. kiedy ogrywało się prehistoryczne dziś już wersje Red i Blue.
Ścisłe TOP3 gier ostatnich lat. Niesamowity rozmach z jakim zaprojektowano to cudo początkowo może przytłoczyć, ale najważniejsze żeby nie zrazić się początkowymi problemami. Z każdą godziną, gra staje się coraz większą przyjemnością.
Dobra gra żeby sobie popykać tydzień lub dwa. Po tym czasie jednak zaczyna niemiłosiernie nudzić przez co wiele osób na zawsze odwróciło się już od tej gry.
Zdecydowanie jedna z najlepszych gier, które kiedykolwiek grałem. Bez dwóch zdań, potężne dzieło CDPR pozostanie w mojej pamięci do końca życia.
Co zapamiętam z gry najbardziej? Niemiłosierne uczucie pustki po napisach końcowych...
Gra-instytucja. Jedyna gra, którą wymasterowałem w każdy możliwy sposób znając ją praktycznie na pamięć.
Aż szkoda, że nie ma się już tyle czasu co kiedyś żeby móc tak dokładnie badać wszystkie zakamarki uniwersum Morrowinda.
Jeden z ciekawszych hack'n'slashy w jakie miałem przyjemność zagrać.
Co jest główną siłą napędową gry? Przede wszystkim kapitalny klimat starożytnej Grecji, Egiptu czy Babilonu.
Do tego w miarę ciekawa fabuła oraz dość niesztampowy system rozwoju postaci.
Widać, że nie jest to kolejne Diablo, w którym trzeba po prostu zabijać kolejne fale potworów i jakoś to będzie.