Absolutnie, postacie z generatora to zło i pewna bezpłciowość głównego bohatera jak chociażby w Skyrim. Główny bohater musi być wykreowany i napisany z góry przez twórców. Redzi potrafią kreować świetne postacie ale i tak wolałbym żeby zostali przy Geralcie, najlepiej w takiej postaci jak w dodatkach do trójki.
1. Gwint
2. Mount & Blade II
3. Kingdom Come: Deliverance
4. Vikings: Wolves of Midgard
5. SpellForce 3
Dokładnie tak jak koledzy piszą, nie patrz na staty tylko na wygląd i to który zestaw Ci się bardziej podoba. Ja na ten przykład całe Krew i Wino przebiegałem w zestawie mantikory bo obok zestawu wilka jest to mój ulubiony zestaw.
Jaką klasę postaci byście polecali jeżeli chciałbym pograć postacią w stylu takiego wiedźmina tzn świetnie wyszkolonym wojownikiem w niekrępującej ruchów skórzanej kurtce, który opiera swoją skuteczność na szybkich, dokładnych atakach, unikach itd?
Na twoim miejscu wybrałbym Kovir albo jeżeli wolisz cieplejszy klimat to Toussaint :)
spoiler start
A tak na poważnie, to Australia/Nowa Zelandia wydają mi się ciekawą opcją. W takim Brisbane lato trwa cały rok. Tylko, że niestety ciężko się tam dostać na stałe.
spoiler stop
@sebogothic - [+1] Serdecznie dziękuję i cieszę się, że mamy podobne zdania na ten temat. Także gratuluję gustu i pozdrawiam.
Fabuła to rzecz, tak jak wszystko inne, subiektywna. Wszystko zależy od tego jakie filmy obejrzeliśmy, jakie książki przeczytaliśmy czy w jakie gry graliśmy. Raczej nie da się wymyślić czegoś nowego i wszystko jest powielaniem schematu, więc dla kogoś kto pierwszy raz spotyka się z danym motywem taka historia może być genialna, a dla drugiego będzie oklepana. Poza tym czym jest fabuła? Czy tylko samym szkieletem głównego wątku, streszczeniem go w dwóch zdaniach? Czy może jednak zaliczają się do niej zadania poboczne, dialogi, postacie i ogólnie cała otoczka zwana lore? Jeśli to pierwsze to każda opowieść będzie wydawać się prostacka, a jeśli to drugie to nawet niezbyt odkrywcza historia może być wciągająca, jeśli sposób opowieści będzie właściwy i cała otoczka będzie współgrać z całością. W przypadku gier to akurat najlepiej gdy fabuła i gameplay się wzajemnie dopełniają. Co jest lepsze? Zagrać w grę ze świetną fabułą i słabym gameplayem czy może jednak na odwrót? Osobiście wolę już ten drugi wariant, bo gameplay zawsze się obroni, a ciężko jest grać dla samej fabuły. Dla mnie dwa ostatnie Wiedźminy idealnie pod tym względem się dopełniają. Zarówno kwestie gameplayowe, jak i fabularne wzajemnie się wspierają dając immersję nieosiągalną dla innych produkcji. Ciężko jest mi się zabrać za ponowne przechodzenie Gothica, a w Wiedźmina gram regularnie od dziesięciu lat, bawiąc się tak jak za pierwszym razem. Historia Gerlata i spółki, chociaż prosta to jednak miała swoje momenty, angażowała i pobudzała wyobraźnię. Pamiętam te dyskusje o tym co może się dziać w kolejnej części. Inaczej niż w bezpłciowych pod tym względem Risenach, które w sumie nie wiem o czym były. "Jedynka" jeszcze dawała radę, ale kolejne części sporo namieszały chciały być grami o piratach, potem powrotem do korzeni, do tego zmiany głównych bohaterów. ELEX na pewno nie będzie lepszy pod tym względem.