Jakie to urocze, że potrafisz narzekać na coś, co jest całkowicie opcjonalne. Nie chcesz dawać napiwków? To nie dawaj. Nikt cię nie zmusza, ale może nie wszyscy widzą świat przez pryzmat 'kupiłem, więc mi się należy i basta'. A jeśli naprawdę boisz się, że twórcy gier zaczną blokować rozgrywkę za brak napiwku, to mam dobrą wiadomość – możesz spokojnie zdjąć ten foliowy kapelusik.
Sam kupiłem Wiedźmina 3 razy na 3 różne platformy w wersji goty. Nikt mnie nie zmuszał i jakoś mi korona z głowy nie spadła. To się nazywa wspieranie twórców, którzy stworzyli coś wyjątkowego.
Przede wszystkim gratuluję, że udało Ci się zmieścić tak imponującą ilość stereotypów, ad personam i samozadowolenia w jednym komentarzu – to wręcz sztuka. Faktycznie, świat się zmienia, ale chyba umknęło Ci, że zmiana na lepsze polega na dialogu, a nie na forsowaniu swojej wizji rzeczywistości jako jedynej słusznej. Twoje wywody o 'stulejarzach' i 'prawackich samcach alfa' przypominają bardziej monolog osoby, która próbuje wyładować własne kompleksy i frustracjie niż jakiekolwiej próby konstruktywnej dyskusji. Taki troche crypto incel z ciebie.
Naprawdę fascynujące jest, jak bardzo niektórzy czują potrzebę moralizowania, zapominając, że ich argumenty trzymają się kupy mniej więcej tak dobrze, jak eco widelec w zupie.
Co do Kazimierza Pułaskiego – fascynujące, jak historyczne anegdoty można użyć jako cepa na swoich wyimaginowanych przeciwników ideologicznych. Ale może skupmy się na grach: jeśli już bronisz wokizmu, spróbuj to zrobić bez przyklejania łat tym, którzy mogą mieć inne zdanie – być może wtedy ktoś potraktuje Cię poważniej. Tymczasem Twój komentarz idealnie wpisuje się w parodię wszystkiego, co próbujesz krytykować. Ironia, co?"